Bezsens

Nienawidzę swoich studiów. Przemęczyć się pięć lat, narazić się na dodatkowy stres i to wszystko na nic. Jest gorzej niż lepiej. Zdążyłam się nabawić na nich jakiejś nerwicy, depresji i innych psychoz, obniżyła mi się samoocena. Ja pierdolę. Nienawidzę siebie, za to że się zmuszałam do robienia tego czego nie cierpię. Kto lub co mnie popchnęło do robienia tego kierunku, już nawet tego nie pamiętam. Jestem wściekła, sfrustrowana. Nie dziwię się, że nawet nie potrafię znaleźć sobie pracy w branży, jak na samą myśl o tych rurach, kanałach i innych gównach zbiera mi się na wymioty. Czuję, że przegrałam swoje życie. Nie dam rady się wyrwać z apatii i deprechy.

37
58
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Bezsens"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Pozory, deprecha mija, mnie też długo męczyła, ale są dni kiedy się cieszę i na nich sie opieram. Pomimo skończonej specjalizacji możesz robić wszystko. Powodzenia, wierzę w Ciebie.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Zjedz kabanosa drobiowego.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Czytając komentarz na początku chciałem Cię opierdolić po kiego tam poszłaś,ale widzę że sama doszłaś do wniosku że studia to syf.A na pewno robienie czegoś wbrew swojej woli.Szkoda tylko że doszłaś do tego tak późno.Ale wyrwać się zawsze jest czas.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Mam tak samo!

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Mogę na odstresowanie popieścić ustami Twoją perełkę rozkoszy 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  7. nie przejmuj się, ważny jest papier!

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Papierem to sobie możecie dupę podetrzeć.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. to zapierdalaj do roboty na produkcję jak ci się nic nie podoba, odnajdziesz wtedy jakiś sens i od razu ci się zachce uczyć. Jak ja nienawidzę takiego pierdolenia. To po cholerę szłaś na te studia? jesteś ponoć dorosła i powinnaś sama o sobie decydować, nikt cię nie powinien „wpychać” XD

    0

    2
    Odpowiedz
  10. Przestań palić to świństwo.

    0

    1
    Odpowiedz
  11. a co? wolisz być bezrobotnym bez studiów z papierm mgr?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Przestańcie już z tym „to po co tam szłaś?” Aby poznać, co nas interesuje, niekiedy trzeba próbować różnych rzeczy. W młodym wieku wielu podejmuje złe decyzje, bo nie ma się doświadczenia, a wydawać się może wiele.

    2

    0
    Odpowiedz

Na L4

Witam!
Siedzę na zwolnieniu L4. Powrót do pracy, to będzie ból i chujnia. Teraz jest lajt prawdziwy. 🙂

15
50
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Na L4"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Stawiam flaszkę że za tę wypowiedź spora część ludzi z chujni cię znienawidzi;)

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ale wypas. Zazdroszczę Ci. Ja jestem kierowcą i tylko zasadzam się, żeby podczas pracy w kogoś przypierdolić, żeby dostać odszkodowanie i płatne zwolnienie lekarskie. Mój kumpel tak zrobił i siedzi już czwarty miesiąc w domu i dostaje kasę z ubezpieczenia. A nic mu nie jest.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. No to fajnie! Posłuchaj jeszcze piosenki na youtobe 'weselny klimat’..i będzie git

    0

    0
    Odpowiedz
  5. ja też chodzę 3-4 razy w roku na pełno-płatne L4; biorę od 1 do 3 tygodni, bo powyżej miesiąca by mi nie zapłacili;)

    0

    0
    Odpowiedz
  6. do #2: inicjatywę pochwalam, bylebyś we mnie nie przypierdolił!;)

    0

    0
    Odpowiedz
  7. może dlatego jest bezrobocie w Polsce. Ci co pracują i tak nie pracują a ci co nie pracują nie mają tyle szczęścia

    0

    0
    Odpowiedz
  8. I ja na zwolnieniu, ale wolę pracować niż chorować. Choćby i z tego powodu, że dostaje się przez to po kieszeni – leki, uszczuplona wypłata itd. No ale trudno – siła wyższa.

    0

    0
    Odpowiedz

Nie no, chyba jebnę

Wczoraj podszedł do mnie jakiś cymbał i rzekł: „Cześć, czy porozmawiasz ze mną mimo tego, że jestem idiotą, gnojem i palantem?”. Myślałam, że to tylko taki nowy tekst na podryw (pomysłowy, nie powiem), ale najgorsze, że koleś właśnie taki się okazał, kiedy 10 minut mówił mi o tym, że lubi jeść gęsie żołądki (bo przypominają takie małe kuleczki…), a tydzień temu mama kupiła mu w lumpeksie majtki w Simpsony. Wolałam nie pytać, czy w nich chodzi. Pochwalił się też tym, że pracuje w cukierni i patrząc na jego brudne, czarne pazury, doszłam do wniosku, że już nigdy nie wejdę do żadnej cukierni- tak na wszelki wypadek. Nie chodzi o to, jak wyglądał, ale o to, że przez całe życie przyciągam takie słabe faje. AmenT.

14
41
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "Nie no, chyba jebnę"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Hahaha. A może po prostu robił sobie jaja? 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  3. słabe faje czyli był słaby w łóżku ?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Hehe albo sobie jaja robił albo naprawdę debil.Ale widzisz,nie oszukał cię,a wy głupie pizdy tak mówicie że szukacie prawdomównych facetów i co?

    0

    0
    Odpowiedz
  5. @3 Ja jebie, wciśnij czasem spację po kropkach i przecinkach. Oczy mnie bolą jak czytam twoje wypociny.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Bardzo ciekawe:) Ciekawe jakbym podszedł i powiedział, że jestem normalny, miły i ogólnie zarąbisty to byś coś wogóle odpowiedziała, Bedę się żalił, ale dlaczego ktoś kto zasługuje na miłą i symapatyczną dziewczynę, kończy jako samotnik? I to jest tu niesprawiedliwe, a jakby mi ktoś opowiadał o żołądkach to bym chyba gościowi w ryj przywalil- to już naprawdę bezczelność zalecać się do dziewczyny i rozmawiać z nią o takich rzeczach, nie mówiąc już o paznokciach- żal normalnie. Pozdrawiam

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Dot. 3: Oto idealny przedstawiciel grupy słabych faj. Niedorozwinięty burak, który bezpodstawnie wyzywa autorkę i inne kobiety od głupich pizd. Pozdrawiam, Chujowiczka Anna.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Poznajmy się – Mateusz.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. „Słabe faje”, jak to określasz, przyciągasz właśnie z powodu swojego zadufanego i nietolerancyjnego podejścia do ludzi. I nie chodzi tutaj o sam fakt, że odrzucasz ludzi, którzy Ci nie odpowiadają, ale generalnie o stosunek do ludzi. Ta „słaba faja” prawdopodobnie teraz posuwa jakąś zajebistą laskę, gdy Ty siedzisz samotnie przed kompem i czochrasz bobra. Sam mogę dostrzec pewne anologie u siebie do Ciebie, ze swojej, na szczęście, przeszłości. Sam jestem przystojny, inteligentny, dobrze wychowany. Mam kumpla, który jest niski, chudy, łysy, okularowaty i dość wulgarny. Niegdyś patrzyłem na Niego z góry – startował do lasek i pierdolił jakieś żałosne farmazony, generalnie wykraczał poza normy dobrego wychowania i smaku. Tylko że okazało się, że to On posunął pół miasta zajebistych kobiet, a ja niewiele. Bo to Jego cechowała pełna akceptacja siebie, otwartość i pewność siebie.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. woow, ale dziwak ci się przytrafił

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Od autora komentarza nr 3;
    -do autora komentarza nr 3-to nie czytaj i wypierdalaj.Pieprzony pseudo-purysta językowy.Wypowiedź napisana poprawnie,logicznie,z zachowaniem zasad ortografii.Zapomniałem jednego przecinka i co z tego?Też się często przypierdalam do czyichś wypowiedzi,ale jeszcze trzeba mieć do czego.Wciśnij sobie mordę w klawiaturę.
    -Do chujowej anny z komentarza nr 6-co to w ogóle za kretyński zwrot”słaba faja”?Zaręczam cię że mój kutas działa jak należy tylko że w byle co go nie wkładam więc się o tym nie przekonasz.Co do bezpodstawności to już spuszczę na to zasłonę milczenia(oraz kałużę ciepłego,jasnego moczu).

    0

    0
    Odpowiedz
  12. @8 -> Chyba robisz sobie ze mnie żarty, chłopaku. Bardzo fajnie wychodzi Ci zabawa w psychologa, ale zejdź proszę na ziemię. Widzę, że potrafisz ułożyć mój rys psychologiczny na podstawie paru zdań. Widać, jak świetnie jesteś wychowany pisząc o tym, że „czochram bobra”. Nie jestem ani zadufana ani nietolerancyjna, tylko najzwyczajniej w świecie nie chce mi się gadać z jakimś cymbałem. Możesz sobie myśleć, że miał poczucie humoru, ale najzwyczajniej w świecie chciało mi się rzygać od jego opowieści. Poza tym nie oszukujmy się, każdy kreuje w jakimś stopniu swój pogląd na inną osobę po jego wyglądzie również. A kiedy facet podchodzi do kobiety z piwskiem, niedomyty i dupi fleki o gęsich żołądkach, to po prostu nie jest to przyjemne. Takie to dziwne? W jakim Ty świecie żyjesz? Posuwa zajebistą laskę? I co, to jest wyznacznik jego zajebistości w Twoich kryteriach? Bo ja na przykład wolę mieć faceta, który się ze mną kocha, a nie posuwa. Dziękuję za uwagę, „dobrze wychowany” człowieku.

    @3 -> Ty z kolei jesteś mięciutki jak kaczuszka. Dziękuję.

    @5 -> Wystarczyłoby, że byłbyś normalny i miły, a na pewno nie napisałabym o Tobie chujni 😉

    Dziękuję za uwagę, pozdrawiam 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  13. @10 SŁABA FAJA to nie określenie na Twoją faję, tylko na TO, ŻE TWOJE JESTESTWO STANOWI CAŁOKSZTAŁT SŁABEJ FAJI! A jak tak kochasz swoją wszechmogącą faję, to wetknij ją sobie w usta i zamilknij na wieki. No.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. do autora 1/2/3…49/50: sram na to!

    0

    0
    Odpowiedz
  15. ahhuj ja to widzę tak że gość chciał se jaja zrobić z paszteta na imprezie i pierdolił trzy po trzy…właściwie ludzie którzy pierdolą bez sensu cały czas albo opowiadają brednie do kwadatonu to najlepsi goście do pośmiania… wiem z doświadczenia…a ty laska pewnie byłaś za tępa żeby zrozumieć, no cóż mocny męski humor nie jest przeznaczony dla pań.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. cholera, jesteś taka zajebista ohh ahh i przyciągasz samych tępaków, aż mi się przykro zrobiło. Jak on się w ogóle ośmielił podejść do takiej księżniczki jak ty?

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Kolejna tępa pozująca na inteligentkę.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. @10- Zdania oddziela się spacją. Jeżeli nie widzisz w tym problemu to spierdalaj do afryki.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Od #8 do #11 (autorki) – to portal Chujnia.pl – tu się nie pierdoli ze słowem, tylko pisze wprost i wychowanie nie ma nic do tego. Posuwanie zajebistych lasek jest bez wątpienia kryterium zajebistości faceta. Swoimi odpowiedziami na komentarze potwierdzasz moją teorię swojego zadufanego i nietolerancyjnego podejścia do ludzi.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. a ja mam hemoroidy tej

    0

    0
    Odpowiedz
  21. @8 i @18: Kolejny prymitywny zwierzak, który żyje tylko po to by żreć, srać i kopulować w międzyczasie. Nie dziw się, że ten twój „niski, wulgarny kolega” ma większe powodzenie, bo prawdopodobnie nie jesteś wcale tak „inteligenty, przystojny i dobrze wychowany” jak ci się wydaje. Zadufanie w sobie wyłazi właśnie z twoich komentarzy. Pozdrawiam i życzę powodzenia ze swoją „zajebistością w kryterium ruchania zajebistych lasek”. Co za cwel.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Do @8 i @18 (od autorki). Żal mi cię. I zgadzam się z @20 w 100%. Chwalisz się, że jesteś taki boski jednocześnie zarzucając mi zadufanie. Po prostu jesteś niezłym matołem i jedyna osoba, która uważa Cię za przystojnego, inteligentnego i dobrze wychowanego.. to Ty sam. Nigdzie nie napisałam, że uważam się za miss piękności i superinteligentną dziewczynę, więc pieprzysz i tyle. A to, że „posunąłeś niewiele” świadczy o inteligencji kobiet, które poznałeś, a nie o Twojej zajebistości. Ale żyj sobie w swojej pięknej Utopii! Dobrze, że chociaż w internecie możesz ociekać zajebistością! 🙂
    To wszystko z mojej strony.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. niedobrze mi

    0

    0
    Odpowiedz

Chujnia z chłopakami

Jestem z chłopakiem od dwóch lat, kocham go i wiem, że on kocha mnie. Planujemy wspólną przyszłość, dom, rodzina, dzieci. Wiem, że chcę spędzić z nim resztę swojego życia. Wszystko byłoby wspaniale, gdyby nie osoba trzecia, a mianowicie mężczyzna, który niesamowicie potrafi mi zaimponować. Nie wiem, jak on to robi, ale odkąd pojawił się w moim życiu, nie pozwala mi o sobie nie myśleć. Nie wiem, czym jest to spowodowane. Może to dlatego, że jest zupełnie inny od mojego lubego, ma zupełnie inny charakter, a przede wszystkim jest totalnym luzakiem i wszystko przychodzi mu tak łatwo. Moje życie obecnie jest dość napięte, ponadto plany z ukochanym zmuszają mnie, siłą rzeczy, do zmartwień „a jak to będzie”, „a kiedy”, „a jak sobie poradzimy”, itd., przez co potrzebuję odstresowania, ale czy kosztem mojego związku? Nie chcę tego, ale mam wrażenie, że nie potrafię nad tym zapanować, jestem za słaba. Żałuję, że w takim momencie mojego życia pojawił się taki człowiek.
P.S. Wiem, że teraz zostanę skrytykowana i „wyzwana” od najgorszych i najbardziej niezdecydowanych kobiet, ale dlatego piszę tutaj bo nie potrafię się nikomu wprost do tego przyznać.
Pozdrawiam.

15
34
Pokaż komentarze (21)

Komentarze do "Chujnia z chłopakami"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. miałam tak samo-wybrałam tego drugiego (z którym nie byłam w związku) i wcale tego nie żałuję! Układa nam się super, a teraz z perspektywy czasu widzę, że mój poprzedni związek opierał się tylko na przyzwyczajeniu do siebie, sympatii i niczym więcej. Teraz znalazłam prawdziwą miłość:) Więc może zastanów się dwa razy, jeśli planujesz jakąś przyszłość z twoim obecnym, bo jeszcze wszystko może ulec zmianie…powodzenia życzę:)

    0

    1
    Odpowiedz
  3. ale to jest jak najbardziej zrozumiałe – czeka Cię nowa faza życia, nowy etap rozwoju społecznego; lęk przed tym sprawia, że chcesz powrócić do tego etapu kiedy z chłopakami się łaziło nad rzeką a nie planowało przyszłość 🙂 powodzenia!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Wiesz nawet rozumiem, że spodobał ci się inny. To nic nadzwyczajnego. Ale jeśli twój facet ma takie same plany na wspólną przyszłość co i ty to nie zrób mu takiej chujni i nie zdradzaj go z innym bo wtedy faktycznie wyjdziesz na totalną kurwę. Jak uważasz, że wolisz tego drugiego to rozejdźcie się a wtedy próbuj z drugim. Załatw to honorowo.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Jeśli chcesz spędzić resztę życia z obecnym narzeczonym, to zerwij wszelki kontakt z tym drugim. Będziesz ciągnąć ta znajomość, to się skończy dla Ciebie źle. oczywiście nie będzie happy endu jak w filmach, tylko będą łzy. Ani faceta na resztę życia, ani tego wspaniałego trzeciego.
    Pamiętaj, że w życie nie jest usłane różami, a luzackie podejście do niego nie jest najlepszym rozwiązaniem…

    0

    0
    Odpowiedz
  6. To może lepiej daj swojemu facetowi do zrozumienia, że nie jesteś jednak na to wszystko gotowa. Robienie kogoś w chuja, szczególnie w tych sprawach, nie jest fair. Swoją drogą, nawet jak weźmiesz z nim ślub, będzie dom, dzieci – i tak się chyba rozjebie. Dlaczego? Bo znów przyjdzie ktoś, po roku, dwóch, pięcu latach, kto Ci 'zaimponuje’ – a wtedy zjebiesz pare ładnych lat życia sobie, swojemu mężowi i przede wszystkim dzieciom. Kurwa, kobiety, jak Wam naprawde łatwo psuje sie mózg.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Dziecko po pierwsze to miłość nie istnieje,i nie ma czegoś takiego jak „być z kimś przez całe życie).Ale skoro jak twierdzisz w to wierzysz,to znaczy że twoja miłość jest gówna warta,a ty sama tak naprawdę nie wiesz czego chcesz.I sam fakt błądzenia w życiu niczym złym nie jest,ale takie walenie w chuja typu „jestem pewna,ale jednak”już jest godne potępienia.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Hm, nie będę Cię krytykował bo to nie moja sprawa, zauważ jednak że teraz myślisz „jak sobie poradzimy” a związki z luzakami i kolesiami ktorzy mają olew na wszystko zazwyczaj kończą się myśleniem „jak sobie teraz sama z dzieckiem poradzę”. Pozdrawiam. PS A przy okazji chętnie kopnąłbym Cie w dupę 🙁

    0

    1
    Odpowiedz
  9. @3: lubię to!
    takie trzeźwe myślenie mi się podoba!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Dziewczyno ogarnij się. Ten facet Cię kocha i zrobiłby pewnie wszystko dla Ciebie. A skoro go kochasz to powinien być nie zastąpiony i nie powinnaś zawracać sobie dupy jakimś trzecim. Nie niszcz czegoś samej sobie tak pięknego dla jakiegoś trzeciego.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Najnormalniej w świecie wypaliłaś się w związku z tym pierwszym wiec nie wmawiaj sobie ze go kochasz tylko skiknij do wyra z tym drugim jak cie doskonale wypierdoli to znak ze pora na zmiany a jak okaże się niezadowalający (gorszy od twojego faceta) to wiadomo co robić. W życiu jest jedna zasada jak będziesz dobrze wyjebana to będziesz szczęśliwa a nie pierdolenie ze liczy się wnętrze :). Tak naprawdę to liczy się walenie i dopasowanie się pod tym względem. Skoro myślisz o innym to pozamiatane. Musisz poczuć drugiego chuja

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Napiszę tak, jako facet – jesteś przejebana na maxa. Ale taka jest ludzka natura. Kultura narzuca nam stałość, małżeństwo, wierność, itp i niektórzy się podporządkowują. Ale natura to natura. Chemia ciągnie nas z różnych powodów to do jednych osób, to do innych – moralność, etyka nie ma nic do tego. Nikt nie odpowiedział w wystarczający sposób na pytanie, co z tym robić, jak sobie radzić. Jest prawdopodobne, że Twoj facet w pewnych okolicznościach mogłby puknąć inną, albo się w innej zakochać.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Autorka wpisu. w ramach wyjaśnienia: nawet nie pomyślałam, żebym mogła być z „luzakiem” w związku, nie, tylko przeraża mnie właśnie odpowiedzialność… pełna odpowiedzialnoć i takie poważne plany, a „luzak” uświadomił mi to, że chyba nie do końca jestem gotowa na planowanie rodziny.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. luzak pewnie tak pierdoli żeby Ci się podlizać. Już ja znam takich, co niby przyjaciele- pan dobra rada a przy pierwszej okazji dobiera się do majtek. Ale takie są kobiety, że zawsze czegoś im brakuje. Nigdy żaden facet nie jest wystarczająco dobry. Ja osobiście jako facet nie potrzebuję żadnych „przyjaciółek”. Mam dziewczynę i ona mi w zupełności wystarcza. Dodam, że uprawiamy seksu jeszcze. Więc jeśli on tak bardzo Ci imponuje i w ogóle.. to żal mi Twojego faceta

    0

    0
    Odpowiedz
  15. @7 popieram w 100%

    0

    0
    Odpowiedz
  16. I to jest właśnie babskie myślenie . . . Facet się poświęca, robi wszystko by dogodzić kobiecie, a tu pojawia się jakiś pajac, przez którego wszystko się pieprzy. Popieram @3. Mówicie, że „prawdziwa miłość nie istnieje”. Prawda jest taka, że życie dało wam w dupę, bo spotykaliście właśnie takie osoby jak autorka tego tematu. Miłość to nie tylko uczucie, seks. Jeśli jesteś z kimś w związku, to moim skromnym zdaniem powinnaś o ten związek dbać, człowiek przez całe życie się uczy, a najgorsze jest to że na swoich błędach. Zrób to co polecił @3, a wtedy się przekonasz czego tak na prawdę potrzebujesz. Jeśli nie jesteś pewna czy chcesz brać ślub teraz, to przecież jest okres narzeczeństwa . . . On jest właśnie po to żeby się przygotować do ślubu itd. Chuj . . nie chce mi się więcej pisać, ale mam nadzieję, że zlejesz tego „luzaka” ostro z pizdy i zajmiesz się swoim ukochanym, jeśli na prawdę go kochasz. Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. w każdej kobiecie kurwy 2/3 (dwie trzecie – dla blondynek;)

    0

    0
    Odpowiedz
  18. hehe dlatego właśnie nie zwiążę się z dziewczyną na stałe. Po zaledwie 2 miesiącach pieprzycie jakie to jesteście zakochane, „wielka miłość” i te inne pierdoły a po 2, czy 3 latach zostawiacie i macie w dupie, zwalając oczywiście całą winę na facetów, zamiast przyznać się z ręką na sercu że potrzebujecie kogoś innego, że chcecie zmiany bo życie z jednym wam nie wystarcza. Jebać stałe związki! xD aha.. rób co chcesz ale zrób to z honorem

    0

    1
    Odpowiedz
  19. Kobieto – myślę, że mogę Cie tak nazwać.
    Nie niszcz Waszego związku, nie zrób z siebie, sama wiesz kogo, nie każ cierpieć swojemu mężczyźnie, bo wiem jaki to ból i uwierz mi jeżeli choć trochę Ci na nim zależy znajdziesz w sobie siłę, żeby to uczucie do drugiego mężczyzny przezwyciężyć, jeżeli jednak wiesz że nie dasz rady postaw sprawę jasno, jeżeli Twój facet jest wrażliwy, to będą łzy tydzień nie będzie wyglądał spoza kieliszka, ale lepsze to niż zdrada i okłamywanie go, bo kiedy będziecie mieli dzieci i to wyjdzie na jaw, to one będą na tym cierpieć najbardziej.
    Szanuj się, powodzenia życzę.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Bo jeden bolec w dupie to za mało.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. @3 @9 szczera prawda… 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Głupie ździry same nie wiecie czego chcecie. Całe wasze pojebane życie opiera się na kłamstwie i szukaniu czegoś innego jak macie w danej chwili. To dlatego faceci traktują was ja głupie suki na jeden numerek. Zastanów się nad sobą-albo weź koło i pierdolnij się w czoło.

    1

    0
    Odpowiedz

Problem z dziewczyną

Mam pewien problem z moją ukochaną. Oboje mamy po 25 lat, jesteśmy już razem 3 lata i 2 miesiące, ale ona nie chce żadnych większych zobowiązań. Mianowicie chodzi o to, że ostatnio zacząłem z nią rozmawiać o naszej wspólnej przyszłości. Nie jesteśmy już dziećmi, ja bardzo ją kocham, ona mnie też (jak zapewnia za każdym razem), czuję się z nią szczęśliwy, więc zacząłem myśleć o tym, żeby nasza znajomość bardziej się „rozwinęła”. Nie chciałem jej się tak od razu oświadczyć, bo wcześniej chciałem wybadać, jaki ona ma na to wszystko pogląd. I co? Okazało się, że ona postanowiła sobie już dawno temu, że nie wyjdzie za mąż, bo nie wierzy w udane małżeństwa, itd. Obsypała mnie jakimiś argumentami zupełnie z „kosmosu”, więc ja już naprawdę nie wiem, co mam teraz robić. Ona chce żyć stale w „wolnym związku”, tyle tylko, że ze mną tego nie ustalała. I chujowo, bo teraz nie wiem, co i jak. Liczę, że z czasem jej przejdzie takie myślenie, ale na chwilę obecną moje plany o oświadczynach legły w gruzach. Chujowo na maksa…

12
46
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Problem z dziewczyną"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. ale chociaż se poruchasz

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Chłopie wyluzuj …
    1. Zaoszczędzisz na pieścionku, weselu, ew. rozwodzie
    2. Kiedy spotkasz laskę, która będzie chciała się hajtać i mieć dzieci nie będziesz miał wyrzutów że zostawisz aktualną.

    A jeżeli ona lubi „wolne związki” to na bank ma kto jej „zagląda do majtek”

    0

    1
    Odpowiedz
  4. A na chuj ci ten papier? Żyj jak masz żyć i nie musisz się żenić. Jak cię kocha to z tobą będzie a jak ma cię w dupie toi ślub ci nie pomoże. Jak będzie cię chciała pierdolnąć to rozwód nie jest problemem. A nóż widelec ty znajdziesz sobie jakąś sztukę na boku i żona będzie tylko ciężarem a tak to luzik bez ślubu. Dopóki nie masz dzieci to nie wpierdalaj się w układy wiązane

    0

    0
    Odpowiedz
  5. I ma rację dziewczyna ! małżeństwo to zło

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Mówią że małżeństwo jest grobem miłości…

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Trzy lata i dwa miesiące. U mnie agonia trwała o miesiąc dłużej 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ona ma rację. I tak ją zdradzisz kiedyś, bo Ci się znudzi. Tak to przynajmniej nie będzie trzeba się bawić w rozwód.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Co to znaczy „mam nadzieję, że z czasem jej przejdzie takie myślenie”? Że niby jej myślenie ma „wrócić” do jedynego właściwego stanu – czyli zaręczyny, ślub? Są ludzie, którzy poprostu nie zamierzają się pobierać. A że macie odmienne zdania w tej ważnej kwestii – to chujnia.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. torchę wali w chuja bo takie rzeczy mówi się wcześniej (uczciwe postawienie sprawy). Może to brutalne co powiem, ale chuj z tym: poużywaj sobie, a jak nadgryzający ją ząb czasu da o sobie znać to zmień na nowszy model:). Pamiętaj tylko że z wiekiem może się nawrócić na opcję małżeństwa. Z drugiej strony może po prostu nie jest gotowa? chuj wie:)

    0

    1
    Odpowiedz
  11. Mnie osobiście wkurwia takie pseudo-nowoczesne myślenie. Eh, kobiety niestety łatwo ulegają modzie..

    0

    1
    Odpowiedz
  12. no lipa panie :/

    0

    0
    Odpowiedz
  13. I chciałem skomentować,ale widzę że temat został wyczerpany,głównie przez komentarze 3,8 i 9:)
    Tylko zasadnicza kwestia-czy ten „wolny związek”to ona ma na myśli po prostu związek twój i jej bez zbędnych pierdół typu ślub czy „wolny związek”w sensie ona daje dupy komu chce?

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Ale nie wierzy w małżeństwo jako papier czy nie wierzy w związek dwojga ludzi „na całe życie”? Bo to różnica. I właściwie co to za różnica czy z papierkiem czy bez?

    Zresztą, jak to się teraz mówi – co tam małżeństwo, nic tak nie łączy jak wspólny kredyt 2o-letni 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Osobiście uważam, że takie rzeczy powinno się mówić na początku, ale sądzę, że może ona autorowi mówiła, że chce wolnego związku, ale on po prostu pomyślał, że jej przejdzie takie myślenie bo jest jeszcze młoda. Większość ludzi myśli, że brak chęci na małżeństwo/ posiadanie dzieci to tylko młodzieńczy kaprys- nie zawsze jednak tak jest.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. powinieneś się cieszyć widać jakiś lamus z Ciebie że chcesz się hajtać ja bym był w siódmym niebie jak by mi tak laska powiedziała jak to się mówi po co ci kula u nogi ona i tak w huja pewnie leci daje dupy komuś i czeka jak się to potoczy bo wie że jak się hajtnie z toba to klamka zapadnie a po huj rozwody i inne pieprzoty, kolo masz 25 lat żyj pełnią życia bo ci przeleci miedzy palcami a nie o slubie myslisz tłuku…

    0

    0
    Odpowiedz
  17. klasyka: 1 jest dobry, odpowiedzialny – całe życie mogłaby z nim spędzić, ale 2 jest luzak – więc lepiej z nim się kopcić, tak?!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Ludzie przestańcie pierdolić „na pewno ona komuś daje”, to że wy tak robicie albo że was to spotyka to nie znaczy że ona tak robi, nie znacie jej więc nie pierdolcie głupot. Z kolei też nie mówcie że „takie rzeczy ustala się wcześniej”, bo co, myślicie że jak podejdziecie do dziewczyny i zagadacie i po tygodniu powiedzie: „wiesz co, kocham cię będziesz ze mną? jak tak to obiecaj że się ze mną ożenisz bo inaczej spierdalam” to ona nie ucieknie? każda laska by uciekła bo nikt na początku nie myśli o ślubie i dobrze bo potem jest jedno wielkie rozczarowanie i tyle. Trudno stary, trafiłeś na taką i poczekaj, nie ma innej rady, może jej się odmieni bo w pewnym wieku człowiek chce się ustatkować, to przychodzi z czasem. A tak poza tym to faktycznie.. jaką różnicę ci robi papierek? miliony małżeństw się i tak zdradza mając nawet kościelne więc to i tak wszystko 'o dupę potłuc’ że się tak wyrażę. Pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  19. stary lepiej szybko się odkochaj póki masz 25 lat

    0

    0
    Odpowiedz
  20. nr18 ma 100% racje! Też miałem taki wolny związek.I pierdoliła się ze wszystkimi oczywiście zaprzeczając i przysięgając na wszystkie świętości. A teraz zostałem 32letnim kawalerem bo sram na głupie kurwy i ich pojebany sposób myślenia i ich wolne związki.

    0

    0
    Odpowiedz

Robot

Tyram świątek-piątek, nadgodziny itd. za oczywiście marne grosze. W mojej przezajebistej korporacji istnieje niepisana zasada, że masz zapierdzielać, nic się nie odzywać, nic nie chcieć, nie wychodzić przed szereg, nie być ani zbytnio towarzyskim ani za mało, ubierać się schludnie i generalnie sprawiać wrażenie ułożonego pana docenta… i nie ma opierdalania się. Szkoda, że cały wysiłek, który wkładałem przez ostatni rok w robotę (najlepsze wyniki, uczenie innych, najtrudniejsze sprawy) znowu nie został doceniony i tą marną koordynację dostała koleżanka w krótkiej kiecce! Drażni mnie, bo rzuciłbym to wpiździeć gdyby nie zobowiązania finansowe. No i dupa.

13
50
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Robot"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. też załóż krótką kiece, może poskutkuje

    0

    0
    Odpowiedz
  3. ja też pracuję w korporacji więc łączę się w bólu.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. śiwetnie Cię rozumiem, ja się już nie staram bo już wiem że to bez sensu, ważne są „plecy”, gdyby nie kredyty to by mnie juz tu nie było, ale co zrobić…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Jesteś frajer, nie masz cojones. Użalaj się dalej.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Rób minimum

    0

    0
    Odpowiedz
  7. No i kurwa kolejny niezadowolony i biadolący zamiast to zmienić…nie mam już siły wam tłumaczyć że jeśli całe życie będziecie czyimiś białymi murzynami i popychadłami i sami sobie na coś takiego pozwalacie to i was nikt nie uszanuje.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. korporacyjne pranie mózgu – beze mnie przecież ta firma padnie, jak nie wykonam swoich zadań (kto ustala te śmieszne FTE?) to będzie eskalacja…
    rozumiem, aż za dobrze.
    lubię swoją pracę, ale WKURWIA mnie do spodu nieszanowanie mojego czasu, życia i pracy, którą wykonuję

    0

    0
    Odpowiedz
  9. mam to samo, gdyby nie ten jebany – superextradarmo kredyt; zgadzam się – rób minimum i pierdol to!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. @7 Takie podejście to nie tylko domena korporacji. Ja pracuję u prywaciarza i głupi chuj nie szanuje mojej pracy, mojego czasu i mnie. Na szczęście niedługo kończy mi się umowa i to będzie chyba odpowiednia pora, żeby 'sprzedać mu wała’ na do widzenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. a mnie korporacja wczoraj kurwa wydymała bo czuję że kretynka z kadr z banku na b chociaż jest kilka znalazła kuleżankę. ja pierdolę nienawidzę szukać pracy

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Pan Bóg Cię kiedyś wynagrodzi 😉

    0

    1
    Odpowiedz

Pakowanie

Ogółem to ćwiczę 2 lata. Przybrałem na wadze, wszystko ok. Tylko do chuja nie widzę tej masy, biceps nie rośnie już pół roku, męczę wszystko 3 razy w tygodni normalny trening + 3 razy fitnes, diety i inne chujstwa, nawpierdalałem się kreatyny i czego bądź… W lustrze nie widzę, że urosłem chodź przybrałem w tym czasie koło 20kg… Płakać mi się chce, myślę nad koksem, wszystko mnie przytłacza, presja w szkole, rodzice, kulturystyka to mój cel, a oni do chuja cały czas mi w tym przeszkadzają, życie bez ćwiczenia nie ma dla mnie sensu, a teraz jak nie chce rosnąć to czuję się fatalnie obwód w łapie niby jest ale łapy nie widać, niektórzy mają mniej, a mają większą, gdy kończę trening to jestem tak zmęczony że w prysznicu se muszę usiąść…

8
46
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Pakowanie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Faktycznie masz problem. Jeżeli jest tak, jak piszesz to znaczy, że wcale nie przybrałeś na masie. Biceps, klata, ramiona, wszystko takie jak było. A te 20 kilogramów więcej, które pokazuje waga to efekt tego, że nawpierdalałeś się tych odżywek, cierpisz od nich na zaparcia i zgromadziłeś 20kg gówna w jelitach.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Powszechnie uważa się koksów za niemęskich. Na twoim przykładzie widać jakie z nich mazgaje. Ogarnij się! Jeszcze nie jest za późno!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Bez koksu nie zobaczysz diametralnych zmian. Skoro przytyłeś 20 kg a jak mówisz ćwiczysz regularnie to bądź pewny że ta masa ci w chuja nie weszła tylko w mięśnie. Weź zdjęcie z przed okresu ćwiczeń i stań przy lustrze. Na bank zobaczysz różnice. Bez koksu może nie wyglądasz na mega bydlaka ale za to masz moc i widać że mięśnie są wyćwiczone a nie wyhodowane chemicznie. Twoja sylwetka utrzyma się jeszcze długie lata nawet jak nieco ograniczysz trening a z takiego koksa będzie tylko wór smalcu i wody jak przestanie brać

    0

    0
    Odpowiedz
  5. cudnie, bo ja też kocham ten sport, a dodam, że jestem kobietą 😉 jeśli mieszkasz w mieście, z pewnością znajdzie się jakaś siłownia, gdzie pracują porządni trenerzy, którzy nauczą cię odpowiedniej techniki. bo może tutaj tkwi problem? a bez opanowanej techniki, to można sobie machać i machać tymi hantlami – i tak całe życie. bez efektów…;) spokojnie, tu trzeba cierpliwości. upewnij się, że wszystko robisz dobrze – porządny trening, dobra dieta, regeneracja,itp. i efekty szybko przyjdą
    😉 i żadnych koksów – nie żartuj nawet, bo zjebiesz sobie zdrowie. będzie dobrze, ja byłam kiedyś niepozorną, zakompleksioną osobą, a teraz kwitnę i…przygotowuję się do debiutów fitness 🙂
    pozdrawiam wszystkich sympatyków kulturystyki – szkoda, że w tym zacofanym kraju jest nas tak mało

    0

    1
    Odpowiedz
  6. No, musisz strzelić mietka. Nie ma opcji.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. 20kg i nic nie widać. Przypomina mi to coś przeciwnego do anoreksji.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. na pewno są mniejsi od ciebie. masz zastój, musisz przerwać na jakiś czas treningi i zacząć znowu. wtedy łapa będzie dalej rosnąć.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Człowieku,włącz sobie Roberta Burneikę i tak jak on-nie opierdalaj się,idź na silownia:)Tylko nie żryj może tych wszystkich gówien.A efekty na pewno są,tylko w twojej psychice leży problem.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Zmień trening +diete,powinno pomóc,jak sie nawpierdalałeś tyle supli to wiadomo że z czasem organizm się na nie uodporni i nie będzie już takich rezultatów.A co do koksu to jak jesteś na 100% zdecydowany to na początek meta + odbloki.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Ja też ćwiczę na siłowni, ale rzadko i mam coraz większe mięśnie. Weź daj sobie odpoczynku, bo taki trening non stop to osłabianie organizmu. Pisze dziewczyna.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Do #10. Dziewczyna z mięśniami – to jest dopiero chujnia.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. widze ze kolejny kretyn wyrasta co to chce być większy tylko po co żeby innych straczyć czy może przez łeb komuś dać bo większy ma respekt czy jak z tego co piszesz to jesteś matołem rodzice mają rację poźniej bedziesz tyrał na budowach bo na siłowni wolałes siedzieć i gówno bedziesz z tego miał

    0

    0
    Odpowiedz
  14. to teraz schudnij te 20 kilo i spróbuj od początku, i tak powtarzaj na zmianę kilka razy w roku przez 10 lat, gałganie

    0

    0
    Odpowiedz
  15. @6 dokładnie, ja bym się prędzej radził udać do jakiegoś lekarza psychologa, bo to nie jest normalne, i nie pisze tego złośliwie. Możesz mieć nie mały problem.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. stary co ty mówisz 20 kg to dużo, mówisz że ćwiczysz 2 lata to wychodzi 10 kg na rok to nieźle stary jak na to że nie bierzesz koksów. Moja rada jest taka żebyś ich nie brał, kurwa, pewnie masz kolegów którzy biorą i się śmieją że są 2 razy tacy jak ty, ale uwierz mi że u mnie są kolesie którzy też biorą, mają po 20 lat i już są po zawałach serca bo się nawpierdalali nie wiadomo czego, nie bierz koksów bo to błąd! Suplementy jak najbardziej można żreć, to w niczym nie przeszkadza a jak chcesz zwiększyć jeszcze masę to po prostu zwiększ ciężary na których ćwiczysz i spróbuj mniej tego fitnessu bo to może być przez to

    0

    0
    Odpowiedz
  17. to zajebiście stary aż ci zazdroszcze, też bym tak chciał napierdalać na siłce żeby pod prysznicem siedzieć, no ale za dużo kontuzji, teraz tylko delikatnie i co ja mam powiedzieć :/

    0

    0
    Odpowiedz
  18. To wszystko rzez to, że jesteś młody i stale o tym myślisz. Olej temat Jedz dużo białka, zastosuj super serie na biceps lub serie łączone biceps na przemian z tricepsem, wprowadź odpowiednie ciężary i zobaczysz efekty. Pamiętaj tylko spokój i opanowanie daje pożądane efekty. A z koksem daj sobie siana. Wszystko jest fajnie jak się bierze, ale jak przestaje to wszystkiego się odechciewa.
    Pozdrawiam i wytrwałości.

    0

    0
    Odpowiedz

Bierzmowanie

Po jakiego chuja zachciało im się bierzmowania w 3. klasie gimnazjum? Czas, który może zaważyć na naszej całej przyszłości trzeba przeplatać z bierzmowaniem. Jestem wierzący, ale nie umiem połapać po chuj mi wszystko wiedzieć. Muszę umieć wszystkie modlitwy, nawet takie, które teraz dopiero poznałem, cały katechizm, jeszcze jakieś wypracowania. Pojebało ich doszczętnie? Chujnia i śrut.

36
57
Pokaż komentarze (24)

Komentarze do "Bierzmowanie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Owszem pojebało ich:D

    5

    0
    Odpowiedz
  3. a no chujnia i to nie mała. ja też do bierzmowania idę ( chociaż jeszcze nic nie wiadomo )

    0

    0
    Odpowiedz
  4. hahahaha, egzamin gimnazjalny zaważy na całej waszej przyszłości, dobre XD

    1

    2
    Odpowiedz
  5. Ja jebię. Sam nie wiem, jak skomentować. Po prostu nie zrobię tego, a przytoczę anegdotę z dzieciństwa. Otóż gdy przystępowałem do 1 komunii, to miałem straszne schizy, żeby nie pogryżć opłatka, bo siostra zakonna powiedziała, że to tak, jakby pogryźć Chrystusa żywcem. Na szczęście z czasem niektórzy zaczynają myśleć samodzielnie i zastanawiać się nad istotą otaczającego świata, i wyzwalają się z tego całego gówna.

    14

    0
    Odpowiedz
  6. Z całym szacunkiem do Ciebie, ale to nie jest podejście godne dla chrześcijanina

    Piszę to jako ukryty ateista który został wychowany w katolickiej rodzinie, na szczęście już na studiach nikt mnie nie jebie że mam iść do kościoła

    1

    5
    Odpowiedz
  7. Nie widać po tobie, że dorosłeś do 3 klasy gim, a jeśli o to chodzi to:
    1. nauczysz się rzeczy potrzebnych w życiu
    2. Będziesz mógł być chrzestnym
    3. Rozwijasz pamięć 🙂

    0

    8
    Odpowiedz
    1. „Rzeczy potrzebnych w życiu”? Chyba w rzyci…

      2

      0
      Odpowiedz
  8. to masz lajtowo.Ja musiałem nie dosć ,że znać te modlitwy wszystkie to do tego 20 różańców,3 masze opuscić w niedziele na chyba56 jakie były ,do tego 8 majowych,jakieś jebane nieszpory,w święta wielkanocne wszystkie te jebane msze rezurekcyjne ,drogi krzyżowe itp…spowiedzi wszystkie
    Mieliśmy jakieś zjebane indeksy jak na studiach kurwa.Jakieś spotkania z animatorami 32454543654 prób,jakieś egzaminy ogólnie to Ci zjebani księża wbili nam taką shize ,że miałem na to bierzmowanie większego stresa niż na maturze,warunku na studiach,i w ogóle tak to się chyba nie denerwowałem.
    I od pory uzyskania tego całego 3 imienia w kościele nie zawitałem przez tą parodie którą zrobili.Cyrk na kółkach.Zamiast zachęcać młodzież do chodzenia do kościoła to robią wszystko ,żeby młody człowiek wolał isć z kumplami połazic przez godz.
    A na mszy to 80% same powyżej 60lat
    Elo

    3

    0
    Odpowiedz
  9. bo wierzysz w trochę , nie obraź się, ale popierdoloną religię.. ja na przykład mam za złe rodzicom że nie dali mi wyboru ochrzczenia jak miałem chociażby te 16 lat samemu, bo jestem ateistą ale ludzie mówią „no tak ale byłeś chrzczony więc chuj..”

    3

    0
    Odpowiedz
  10. To nie idź teraz. Pójdź jak będziesz miał 20 lat. Będzie luz 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Ej, nie jest tak źle. Animatorzy przepytują z najłatwiejszych formułek. Nie panikuj

    0

    0
    Odpowiedz
  12. kup 5litrowy baniak wina, włoż w koperte 500zł i idź do księdza i po sprawie!
    autor: ks. Andrzej, tel. 070070070

    3

    0
    Odpowiedz
  13. kurwa, ja tam olewałem to bierzmowanie, a i tak dostałem, bo proboszcz potrzebował kasy

    3

    0
    Odpowiedz
  14. Jedyne co musiałem robić do bierzmowania to iść na jakąś mszę raz w miesiącu i sie spowiadać, żadnych testów, wypracowań, nawet podpisów nie sprawdzali.. A też straszyli 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  15. heh przecież nie ma obowiązku bierzmowania się… Nie pasuje to nie idź

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Ani szkoła i wykształcenie nie zaważy na twoim życiu(bo to trzeba kurwa myśleć a nie mieć wiedzę tylko),ani bierzmowanie.Nie chcesz,nie idź,przecież to takie dziecinne proste.Ja nie mam,mam w dupie.A zresztą nie łapię po kiego komu być chrzestnym albo ładować się w bagno zwane małżeństwem,to trzeba być niepełnosprawnym umysłowo.

    5

    0
    Odpowiedz
  17. a ja bierzmowanie miałam przy chrzcie 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  18. nie tylko ty masz tak przesrane ! ja też … wczoraj poszłam na spotkanie o 18 i wróciłam o 21 do domu… pojebane to jak kilo gwoździ ;]

    1

    0
    Odpowiedz
  19. Ja Ci powiem w ten sposób nie poszedłem do bierzmowania, bo nawyzywałem księdza i katechetkę moją. Powiedziałem wprost ja wierzę ale nikt mnie z tego oprócz Boga rozliczał nie będzie. Bo księża mają się za nie wiadomo kogo. 1/100 z powołania jest. A katechetki? Kurwy awansująca do nauki o religii z posady sprzątaczki po podrzędnym kursie. Ja Ci mówię wierz w swój własny nieprzymuszony sposób. Nikt Ci nie może tego narzucić.

    5

    0
    Odpowiedz
  20. @20: To ty może lepiej nie wierz jak odnosisz się z taką pogardą do katechetek. Słowo „kurwy” nie pasuje do chrześcijanina więc daruj sobie tą wiarę wygodną dla ciebie ( bo nic nie wymagającą). Mówię to jako niewierzący ty obłudny cwelu.

    0

    5
    Odpowiedz
  21. @21 Niewierzący a jednak poczuł się ugodzony w pseudo-chrześcijańskie sumienie. Sam jesteś obłudnym cwelem, obłudny cwelu!

    7

    0
    Odpowiedz
  22. Prawda kurwa wkurwia mnie to nie dość że od chuja nauki jest w 3 klasie Gimnazjum to i kurwa jeszcze do kościoła cały rok trzeba nakurwiać i te jebane podpisy kurwa zbierać.

    3

    0
    Odpowiedz

Rogacz

Krótko i na temat. Mój bardzo dobry znajomy, który niejednokrotnie mi pomógł, naprawił auto za grosze, odwiózł do domu gdy byłem zajebany w trupa i wiele innych bardziej lub mniej podobnych sytuacji, ma od paru lat kobietę, z którą planuje spędzić resztę życia, staż związku mają też spory. I pech chciał, że to ja musiałem się dowiedzieć z jaką dziwką się związał, nie pytajcie skąd wiem, czy widziałem, słyszałem, to długa historia ale nie jestem pewny na 99,999% tylko 100%! Często z nią rozmawiam na uczelni i poruszam specjalnie temat związku, jak tam z Michałem, co u niego jak wam się układa, gdy zawsze pokieruję dyskusję na temat największych wartości w związku miedzy innymi wierności opowiada mi jaka to ona jest czysta, że tylko Michałek, że w życiu nie zdradziła by swojego chłopaka. Chuj mnie strzela gdy słyszę te bzdury, cały się trzęsę i mam ochotę ostro jej dopierdolić. Co ja mam zrobić, nie mogę pozwolić żeby chłopak sobie życie zmarnował ale świadomość, że stanę się katalizatorem w rozpierdoleniu dłuższego związku też nie jest przyjemna. Wiem, że facet się załamie i rozchleję, ale uświadomię go, bo co mam zrobić, uznać że w tej sytuacji niewiedza to błogosławieństwo i siedzieć cicho? Już wystarczająco długo się do tego zabieram, a ona pewnie dalej grzmoci się gdy Michałek zapierdala w serwisie za grosze. Wszystkie dziwki precz! Fałszywe szmaty z pozoru takie porządne a w rzeczywistości zakłamane żmije. Żadnej już nie uwierzę, bo to panowie kurewstwo niesamowite w większości na to wychodzi. No taka fajna dziewczyna się wydawała, ustatkowana nie wierzę kurwa! Jedną na dłużej miałem nie układało nam się, chciałem znaleźć sobie kogoś w niedługim czasie ale stanowczo podziękuje. Akcja jak w brazylijskim serialu z wyjątkiem że ja o tą rolę nie prosiłem!

28
74
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Rogacz"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ratuj kumpla.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Współczucie w przypadku gdy on uwierzy jednak jej, a nie Tobie.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Stanowczo musisz powiedzieć swojemu kolesiowi jaką sukę ma, prędzej czy później i tak się wyda. Kłamstwo ma krótkie nogi, a co potem powiesz swojemu ziomowi jak cię spyta czy wiedziałeś?

    0

    0
    Odpowiedz
  5. rozpierdoliłbym jej system w chuj- niszczyć chwasty!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Musisz mu powiedzieć, do tego najlepiej na trzeźwo!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Ty mu powiedz o tym jak najszybciej, żeby ją zdążył wyjebać na kopach i znalazł sobie drugą

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Stwierdzając po twoim „krótkim i na temat” wpisie stwierdzam że jeśli do wytrysku nie doszło w pochwie nie jesteś w ciąży .
    Mr. Heit.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. powiedz mu o tym ale radzę Ci mieć na o jakieś konkretne dowody (np. zdjęcia) bo możliwe, że Ci nie uwierzy, oleje Cię, bo „jesteś zły” a z nią nadal będzie…

    0

    0
    Odpowiedz
  10. o żesz kurwa!!! darek, nie mogłeś mi tego osobiście powiedzieć, tylko na forum chujni? – Michał

    1

    0
    Odpowiedz
  11. tu jeszcze raz aśka: a jak mnie waliłeś w aucie Michała to ci to nie przeszkadzało, co?! CHAM!

    2

    0
    Odpowiedz
  12. Jeżeli tak jak mówisz jesteś pewien,a to twój dobry kumpel to masz MĘSKI OBOWIĄZEK !!!!!!! OBOWIĄZEK go o tym powiadomić.Jeżeli twój kumpel jest prawdziwym samcem z krwi i kości to to zrozumie i będzie Ci wdzięczny…natomiast wkurwia mnie że tyle z tym zwlekasz,takie rzeczy się mówi od razu.Sam swojego czasu parę razy dowiedziałem się pewnych rzeczy o kobietach z którymi się zadawałem,i wiadomo że człowiek się wkurwiał ale jednak był wdzięczny za to że ktoś go uświadomił.
    PS-takie kurwy to się powinno wieszać,odstrzeliwać na ulicy bez ostrzeżenia.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Martwię się że pomimo tego iż go uświadomię nie uwierzy. Nie prezentuje postawy prawdziwego samca ponieważ jest zakochany na maksa a jak wiadomo miłość strasznie jebie w głowie. Cała chujnia polega na tym że on twardo wierzy że jest to dla niego kobieta do końca. Także pomimo twardych dowodów emocje i nerwy mogą doprowadzić do tego że stracę kumpla przynajmniej na jakiś czas, do momentu aż sam się przekona na własne oczy. A kiedy to nastąpi zależy od tej dziwki, jak duży potrafi wcisnąć mu kit. Do tego nie jestem sam, wie jeszcze kilka osób które niestety mają wyjebane, ich relacje z nim są o wiele bardziej oddalone niż moje. Ale miasto wie jaka to dziwka i to zadziała na moją korzyść w razie jego wrogości, z czasem zacznie sobie wszystko układać w głowie i przyjdzie podziękować mam taką nadzieję. Chuj czas zdemaskować kurwe! Na sobotę umówiłem się z nim pojeździć na rowerze, wezmę go gdzieś dalej, zatrzymamy się, gdy pójdzie się odlać postaram się unieruchomić rower żeby nie spierdolił od razu tylko słuchał. Tak właśnie zrobię.

    -5

    6
    Odpowiedz
  14. Puknij mu kobietę

    0

    0
    Odpowiedz
  15. …i matkę też puknij.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. chlopczyku wyluzuj.nie wszystkie laski to kurwy i nie wszyscy faceci maja jaja.pisze to po 20 latach malzenstwa,uzbroj sie w cierpliwosc izyj ,zycze powodzenia inie wiecznego kurw…nia.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Po doświadczeniu na sobie stwierdzam że powinieneś to uświadomić. Niech zdecyduje sam.

    0

    0
    Odpowiedz

Nienormalna rodzicielka

Cholera jasna. Mam 25 lat, a ona traktuje mnie jakbym miała 5. Schowała mi adidasy, i nie chce powiedzieć gdzie są, bo twierdzi, że jest zimno i jej zdaniem powinnam załozyć zimowe kozaki. Weź tu gadaj z taką.

17
56
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Nienormalna rodzicielka"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Szczerze współczuję… A może to już czas wyprowadzić się od niej ;)?

    0

    1
    Odpowiedz
  3. MAsz problem.HAha Najwyższy czas się wyprowadzić a nie u matki koczować

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Może czas zacząć myśleć o przeprowadzce?

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Ja też bym ci je schowała 😀

    1

    0
    Odpowiedz
  6. no bo jest zimno

    1

    0
    Odpowiedz
  7. najwyższy czas się wyprowadzić

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Słuchaj mamy i zwiększ masę.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. No widzisz, masz 25 a zachowujesz się na 5.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. no i ma racje, adidasy są na wiosnę i lato, a na zimę i wiosnę kozaki, znawczynio ubierania się!

    1

    0
    Odpowiedz
  11. W sumie popieram-o wiele bardziej wolę patrzeć na kobietkę w ładnych kozaczkach niż w chujowych aseksualnych adidasach-bleee.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Popieściłbym Twoją perełkę rozkoszy niezależnie od tego, czy byś była w adidasach, czy kozaczkach 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  13. A jest zimno?

    0

    0
    Odpowiedz
  14. sprawdz czy masz łopatkę i wiaderko bo może też schowała i co ?

    0

    0
    Odpowiedz
  15. @14 a grabki to co?! 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  16. grabki mam i wiaderko też jest, tylko łopatka gdzieś się zapodziała, chuj z adidasami, gdzie jest moja w dupę jebana łopatka?!!

    0

    0
    Odpowiedz