Pijacy nad rzeką

dzień wolny, chcesz go spędzić na luzie wybierając się np nad rzekę poopalać i pomoczyć dupcie, a tu chuj wielki, kupa wielka. Przychodzisz wcześniej by zająć dobrą miejscówkę, a tu po paru godzinach przychodzą chuje z flaszkami i myślą, że brzeg rzeki to bar. Wszystko spoks do momentu, w którym jeden z tych alkoholików zaczyna się dopierdalać do nas niby nic, a jednak było wkurwiające. Jesteśmy kulturalni więc nie zwracamy uwagi na zaczepki ale po pewnym czasie zaczyna to być kurewsko irytujące, gdy taki pijós napierdala ci nad uszami. Zwracasz mu naprawdę delikatnie uwagę co odnosi skutek ale kurwa tymczasowy. I tak od słowa do słowa doszło do konfrontacji nie słownej… ale ręcznej i tak o to pijany recydywista dostał wpierdol od drobniutkiej kobietki ważącej 45kg i mierzącej 168cm wzrostu, a tylko dlatego, że głupi tępy chuj chciał mnie nauczyć na siłę pływać. Wszystkich takich nieumiejących niedojebów pić bym zajebała. Np. byłaby 9 część filmu HELLRAISER, jeszcze bardziej brutalniejsza niż pierwowzór. Pozdrawiam śmiertelnie wszystkich alkoholików nie dającym dać żyć innym.

21
42
Pokaż komentarze (1)

Komentarze do "Pijacy nad rzeką"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ja Cię rozumiem. Takich kutasów trzeba zamykać w ciemnej piwnicy, zakładać gumowe rękawice, kalosze okulary i napierdalać na oślep pałą.

    0

    0
    Odpowiedz

Głupia baba moja a viagra

Moi drodzy chujowicze, sam nie wiem czy to chujnia mnie dziś dopadła czy też najzwyklejsza głupota mojej kobiety. Pracuję sobie dziś spokojnie jak gdyby nigdy nic, podchodzi do mnie kumpel (przechuj swoją droga) i mówi: masz, zaszalej sobie z dziewczyną. Patrze – pudełeczko viagry. No myślę pomysł całkiem niezły – przeca nic chujowego nie ma w wymianie płynów przez noc całą 😉 Pierwsze co wchodzę do domu chwalę się durnej babie, że pókiśmy w miarę młodzi i kondycja jakoś pozwala na całonocne jebanko to poszalejemy z bratem chujni chujem na ile niebieska piguła pozwoli, a ona co? Z ryjem na mnie jak gdybym zaczął ją mordować, że się jej o zdanie nie zapytałem, a co to kurwa ma znaczyć? Że niby już ruchać się nie wolno ze swoja babą. Jedyne co chciałem zrobić to użyć jej do tego, do czego została stworzona – i baby i tabletki.

22
54
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Głupia baba moja a viagra"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Heh, chyba miała okres 😉 Niektóre sprawy fakt – trza omawiać razem, no ale taką pierdołę? Bo w gruncie rzeczy co to takiego – ani na to majątku nie wydałeś, ani nic nielegalnego to nie jest, więc mogła po prostu powiedzieć 'nie.’, a nie od razu awanturę robić. Pozdrawiam 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  3. jak chcesz to do mnie wpadnij, bo mój facet w nocy… śpi… kurwa mamy po 22 lata, a on po dwóch tygodniach przyjeżdża, odwraca dupę i śpi… no kurwa rozumiem zmęczenie ale jak można nie mieć ochoty na sex- rozumiem gdybym brzydka była ale ze mną wszystko oki- zresztą on też twierdzi, że cudowna jestem, kocha i w ogóle. no ale niech spierdala skoro nie potrafi zaszaleć.
    także jak widać średnia jest dobra – jedni chcą dużo, inni w ogóle- a baby się tylko męczą przez to ;P

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Bo wy barany jedne zacznijcie ze sobą rozmawiać-o swoich potrzebach, oczekiwaniach, a nie kurwa tylko narzekać.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Jak byś uzyľ viagry no i baby i trzymał jezor za zębami to i ty i ona byli byście zadowoleni.No i obiadek na drugi dzień byś miał jak nigdy i nawet pisko do tego.A ty kłamiesz paszcza jak przekupa,bądź facetem trza byc twardym a nie mientkim,lyknij viAgre i rób swoje,babie nic nie mów

    0

    0
    Odpowiedz

Lidl kolejka i chuj!

Zacznę tradycyjnie: Kurwa!!! Chodzę sobie po mieście i już mam wracać do domu więc zachodzę sobie do lidla żeby kupić pepsi. Nie wspomnę, że jak zwykle przechujowy burdel i nic nie można znaleźć. Ale przejdźmy do sedna całej chujni. Idę do kasy, a przede mną jakiś dziadek stoi i ma cały kurwa wózek wypchany po brzegi! Pytam się go grzecznie czy mogę iść przed niego bo mam tylko 2 butelki pepsi i, że to długo nie potrwa. A ten mi rzuca w twarz tylko „nie!” i wykłada dalej te swoje pierdolniki! No kurwa ludzie, co za naród pierdolony! Musiałem stać w chujowej kolejce z 10 minut bo jeszcze co chwilę mu brakowało reklamówek i oczywiście musiał ładnie wszystko poukładać! Mnie tam kurwica strzelała żeby takim bezczelnym być! I jak tu kurwa szanować starszych jak się trafia na takiego przebrzydłego przechuja! Śruuuuuuuuuut!!!

35
66
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Lidl kolejka i chuj!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. dokładnie drogie chujowiczu, starsi ludzie niestety często powodują sporą chujnię i wielkie wkurwienie w marketach. ciągle się pierdolą przy kasie ze swoimi zakupami, jak dojdą do stoiska z mięsem czy pieczywem to pół godziny jeden z drugim pierdoli co mu tam potrzeba: ćwiarteczkę chlebka tego razowego, 10 deka mięska itp. jak tu normalny, zorganizowany człowiek ma się nie wkurwić wobec takiego nieposzanowania cudzego czasu? oni na prawdę do chuja Pana nie zdają sobie sprawy, że niektórzy chodzą do pracy żeby zapierdalać na ich renty i emerytury i nie mają czasu siedzieć 2h w sklepie. kurwa, kurwa, kurwa… ja za to często wybieram biedronki, bo tam bywa taki hardkor (syf, masa ludzi, burdel, porozwalane kartony na podłodze), że staruszki nawet boją się wchodzić (co jest zajebiste). tyle z mojej strony, pozdrawiam wszystkich, którzy w marketach dostają regularnej kurwicy. śrut.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Nie mogłeś iść do drugiej kasy?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. No właśnie dodatkową chujnią było to że na cały sklep tylko jedna kasa czynna ;/

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ja z Lidla lubię takie nadziewane czekoladki, tylko nie mam siły nigdy stać w tych jebanych kolejkach i tam nie kupuję. Nie wiem, co jest, ale wszędzie jakoś te kolejki idą szybko, a w Lidlu zawsze się ślimaczą.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Heh, dlatego niech pomyślą żeby zrobić coś podobnego w E.Leclerc. Przynajmniej u mnie jest coś takiego. Jest jedna kasa i tam max 10 produktów może być :). Jak masz więcej choćby o paczkę gumy to musisz wypierdalać do tych kolejkowych, które ciągną się jak tutaj właśnie opisałeś.

    0

    0
    Odpowiedz

Zajebany pleśnią

Wracam z roboty po 12 godzinach napierdalanki z klientami, głodny jestem jak wilk, na kolacje miałem wjebać hamburgery co mi żonka w markecie kupiła i co? Chujnia jakich mało, bułki i chleb tostowy co miał być dla dzieciaków cały w pleśni. Przecież nie będę wpierdalał zielonych grzybów, jadę do marketu, podchodzę do kierowniczki i mówię, że ich towar na pułkach grzyby zarastają, a ona mi wyjeżdża, że mam sobie chlebek na nowy wymienić…

23
54
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Zajebany pleśnią"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. U mnie raz było podobnie:
    Byłam na wycieczce szkolnej i kupiłam sobie 2 scyzoryki, zapłaciłam za nie 10 zł, ale chuj, patrzę: jeden sklejony jakimś chujem, a drugi w ogóle nie da się otworzyć! Wyłożyłam scyzoryki z powrotem i proszę gości o zwrot pieniędzy. To oni z mordą do mnie, żebym se wymieniła scyzoryk. Kurwa, tak się darł, jakbym kogoś zabiuła czy co. Ale ok, wymieniłam, już nawet nie patrzyłam na jakie bo i tak były chujowe. Patrzę w domu: WZIĘŁAM PRZEZ PRZYPADEK TE SAME! No co za chujnia! A chciałam tylko pamiątkę z wycieczki!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. to chujnia z grzybnią!

    0

    0
    Odpowiedz

Poszyte dżinsy że o huj!!

Kurwa… Kupiłem sobie dżinsy… Takie specjalnie porwane na kolanach. Zapłaciłem 70zł. Pojechałem do babci na wakacje na 4 dni. Zostawiłem te spodnie na krześle i polazłem pod sklep. Wracam do domu a tu:. . . babka zobaczyła te porwane spodnie i myśląc, że to ja je porwałem – pozaszywała mi wszystkie te porwania. Ja kurwuję!!!!!!!!!!

19
44
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Poszyte dżinsy że o huj!!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. To zemsta babci za luki w ortografii: nawet profesor Miodek potwierdzi, że „chuj” piszemy zawsze przez „ch” (żeby był dłuższy!).

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Buahaha no nie no to jest mocne!!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. jak ja bym się wkurwił

    0

    0
    Odpowiedz
  5. I dobrze zrobiła. Takie jeansy są przechujowe

    0

    0
    Odpowiedz
  6. błahahahahahaha, bardzo rozbawiłeś mnie tym wpisem :):):)
    rozpruj, to co zszyła babcia i będzie ok, a może nawet jeszcze lepiej 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  7. hahahahahahaha ja pierdole ale faza:D:D:D hahahahahahahahahahahahahah

    0

    0
    Odpowiedz
  8. ahahhahahaaha ja nie moge to najsmieszniejsza chujnia jaka czytalem 😀

    0

    0
    Odpowiedz

Zbliżająca się chujowa przyszłość…

Ojajebie! Od czasów najwcześniejszego dzieciństwa życie moje chujowym piętnem było naznaczone:( za każdym razem, gdy na mojej asymetrycznej twarzy wykwitał niekłamany uśmiech zadowolenia coś musiało się spierdolić. Mówiąc krótko, jestem chujowym człowieczem i mam tego smutną, acz nieustanną świadomość. Jednak dzięki ciągłemu i bardzo bliskiemu obcowaniu z chujnią od czasu już dość długiego wykształciłem w sobie umiejętność osobliwą. Jest nią mianowicie czerpanie mocy z chujni. Za każdym razem, gdy spotyka mnie chujowe zdarzenie jestem w staniem niemal całą jego negatywną moc przekształcić w moją chujową energię. Mało tego, ku swemu wielkiemu przerażeniu odkryłem niedawno, że życie bez chujni jest dla mnie bardzo uciążliwe, wręcz bolesne. Stałem się poniekąd chujowym koneserem, który kolejne życiowe chujnie przyjmuje z kamienną twarzą. Chujnio, Wszechpotężna, Matko i Praojcze Wszechrzeczy w jednym, proszę Cię nigdy nie ustępuj! Wielkie i nieokiełznane są połacie mocy, które ja i mnie podobni wysokiej potęgi chujowicze mogą jeszcze z Ciebie wyciągnąć. Niechaj cierpią ludzie z chujnią nie zbratani, a my, nowe chujowe pokolenie zawładnie światem! Gdybym miał krótko scharakteryzować moją obecną sytuację powiedziałbym krótko: przechujnia:( jednak wiem, że gdy tylko pokonam ową skondensowaną, nieustępliwą chujnię wejdę na kolejny poziom chujowego wtajemniczenia i odkryję nowe, nieskończone połacie chujowej energii. Będę mógł równać się z największymi chujowymi mistrzami tego świata. Dzięki Ci chujnio, że od długiego czasu tak dzielnie i nieustraszenie trwasz u mego boku. Dzięki Tobie wyjebali mnie z pracy i skończyła mi się kasa, lecz powoli widzę zbliżającego się śruta przechuja w postaci nowej, zajebistej, wysoko płatnej posady. O drogi śrucie, nie zawiedź mnie teraz. Jeśli wszystko pójdzie według moich chujowych obliczeń pod koniec roku będę bez problemu władał prawie wszystkimi wysokimi chujniami, mało tego, będę w stanie znieść umiarkowane przechujnie bez jakichkolwiek obrażeń. Zbliża się przyszłość chujowa, a ja już nie mogę się jej doczekać! Kurwa. śrut

29
51
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Zbliżająca się chujowa przyszłość…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zmień dealera

    0

    0
    Odpowiedz
  3. jako również wielce zaprawiony w przechujowej potędze chujowicz w pełni zgodze się z przedmówcą albowiem zupełnie rozumiem sytuacje w której ów się znajduje. samego mnie doświadczyła całkiem niedawno przeogromna skondensowana chujnia. dopiero od kilkunastu dni wiem, że oto objawił mi ułamek swojej mocy mistyczny i wielki śrut przechuj. oto wtedy rzuciła mnie laska, straciłem pracę, mieszkanie i kasę praktycznie też. do tego studia i czas sesji… nie wspominając o konieczności powrotu do mieszkania rodziców z braku własnego lokum. wszystkie te chujnie i kilka innych pomniejszych chujowych zdarzeń uderzyły we mnie niemal w tym samym momencie. lecz przetrwałem je jako chujowicz o umiejętnościach i możliwościach władania chujniami wysokich poziomów ale także natężeń i przepustowości. dzięki temu uzyskałem ułamek procenta chujowego potencjału śruta przechuja co jednoznacznie naznaczyło mnie na resztę zycia jako chujowego pomazańca, z chujnią na zawsze i po wsze czasy nierozerwalnie zbratanego. śrut.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Niech więc się stanie!

    0

    0
    Odpowiedz

Przechujowy układ

No cóż… jestem w ciąży, dwie kreski na kolejnym teście nie mogą się mylić, i nie w tym cały śrut bo dziecko z facetem, z którym chce być i którego kocham. Chodzi o to, że przechujowym trafem mam jeszcze oficjalnie męża i cały pic polega na tym, że dziecko będzie oficjalnie jego, jak to kurwa!! Ma nosić nazwisko nie swojego ojca!! Co za pierdolony kraj i przepisy, przecież cholera chyba wiem z kim mam dziecko, a teraz jakieś sprawy o ustalanie ojcostwa skoro wszystko jest jasne, po cholerę to!! Do tego wszystkiego jeszcze mój facet o niczym nie wie… a jak się dowie i mnie zostawi? To dopiero będę miała chujnię roku.

29
51
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Przechujowy układ"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Buahahahha kurwa kobiety jakie wy jesteście tępe i żenujące…
    Tam już pomijam fakt że po pierwsze to inteligentni ludzie żyją na kocią łapę bo wiadomo że jeżeli jest jakieś uczucie to ten papierek jebanego ślubu i tak nic nie zmienia.
    Po drugie możesz wystąpić o zmianę nazwiska dla dziecka(a w ogóle wystąpiłaś już o rozwód czy tak się na boku puszczasz po prostu bo sama nie wiesz z kim ci będzie lepiej?)
    No i przechodzimy do sedna czyli twojej tępoty…już tłumaczę…

    „Jestem w ciąży, dwie kreski na kolejnym teście nie mogą się mylić, i nie w tym cały śrut bo dziecko z facetem, z którym chce być i którego kocham”
    „Do tego wszystkiego jeszcze mój facet o niczym nie wie… a jak się dowie i mnie zostawi?”

    No to kurwa naprawdę zajebisty facet i naprawdę zajebisty związek jeżeli masz takie przemyślenia.Ech niektórym powinno się zabronić rozmnażania się bo w przeciwnym razie nigdy się nie pozbędziemy debilnych genów.

    Do moderatora-jeśli zajdzie potrzeba niech to poleci przez cenzurę…ale chciałbym żeby to umieszczono bo wydaje mi się że temat ważny…no byle sens pozostał ten sam chodzi mi głównie o 3 punkt

    Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Tak. Jak się dowie to przejrzy na oczy i Cię zostawi. Tego mu życzę z całego serca. Bo dobrze mu życzę.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Buahahahha kurwa kobiety jakie wy jesteście tępe i żenujące…

    Dobrze, że Ty jesteś inteligenty pacanie 🙂 . A wszyscy faceci to jebane skurwysyny bo przecież -„Do tego wszystkiego jeszcze mój facet o niczym nie wie… a jak się dowie i mnie zostawi? ” 🙂 narazicho

    0

    0
    Odpowiedz
  5. „Buahahahha kurwa kobiety jakie wy jesteście tępe i żenujące… Dobrze, że Ty jesteś inteligenty pacanie 🙂 . A wszyscy faceci to jebane skurwysyny bo przecież -„Do tego wszystkiego jeszcze mój facet o niczym nie wie… a jak się dowie i mnie zostawi? ” 🙂 narazicho”

    Czy ty chuju tępy czy tam pizdo tępa czytać ze zrozumieniem potrafisz?Dla mnie żenujące jest to że kobieta pisze w jednym zdaniu że jest z gościem którego kocha i z którym chce być,a w następnym że boi się że ten facet jak się dowie to ją zostawi…no kurwa nawet biorąc to na chłopską logikę to te dwa zdania powinny się wykluczać.Autorka sama sobie skwitowała swój związek-pozostaje współczuć.
    A co do facetów-cóż,ja mogę odpowiedzieć tylko za siebie.W związku nie jestem i być nie zamierzam,sypiam z różnymi kobietami ale pamiętam o jednym-miej zasady.Najważniejsze to robić to na co dwie strony się dogadają i mają ochotę.Wpadka mi się nie zdażyła(i nie zdaży-jeżeli masz mózg i go używasz to wiesz kiedy i na co możesz sobie pozwolić)

    0

    0
    Odpowiedz
  6. jak jesteś głupia, to się nie dziw, życzę ci wszystkiego najgorszego

    0

    1
    Odpowiedz

Co za życie…

Mam 21 lat, uczę się zaocznie. Już po raz któryś z kolei (nie liczę) wychodzę na przystanek w celu wyjazdu do sąsiedniego większego miasta w sprawie roboty (wieczny poszukiwacz pracy). Wchodzę do autobusu, myślę – spoko, mało ludzi. W autobusie przez te 5 minut drogi mogę się dobudzić. W końcu 8 rano to dla mnie środek nocy. Wychodzę z autobusu, idę na przystanek na tramwaj. Wchodzę do tramwaju, jest miejsce, wow. Siadam, jeszcze parę ludzi i starszych osób przechodzi do drugiego wagonu bo nie ma miejsc a mój wzrok mówi sam za siebie – „o nie kurwa, nie ustąpię ci”. Po drodze jeszcze parę sapiących mi nad uchem staruszek które nagle po wejściu do tramwaju mają astmę i udają wielce chore, a gdy do niego biegły ruszały się energicznie jak nastolatki, a ja udaję, że śpię. Wysiadam ze śmierdzącego, pełnego spoconych ludzi tramwaju. Idę do agencji pracy tymczasowej. Oddaję CV – „odezwiemy się” – Aha. W poczuciu dobrze spełnionego obowiązku a zarazem zmarnowanego czasu wracam do domu. Wsiadam do tramwaju, po odczekaniu prawie pół godziny. Również mało ludzi. Patrze na ludzi którzy kasują bilety, lub kupują w automacie, zerkając jak to się w ogóle robi. Bilet i ja to dość egzotyczne połączenie. Patrze na babkę która wstaje po jakiś 10 minutach i zaczyna sprawdzać bilety nakładając na siebie magiczną plakietkę. ” o kurwa”. Obok niej znajoma twarz faceta który kiedyś też mnie spisał. Zbliża się przystanek – „zdążę?” – nie. Babka podchodzi do mnie. Mówię: „niestety ale muszę pani dać dowód” (a może właśnie dla niej stety bo będzie miała premię). Sprawdzili kilka osób. Zaczyna spisywać. Podałem jej mój dowód który jest popękany na środku (fuck miały być nie łamiące się, a ja dałem za niego stówę!). Obok jakiś moher gapi się na mnie jakbym mu pociął wnuki nożem. Ależ mi atrakcja. Założę się, że połowa ludzi w tym tramwaju odetchnęła że to nie na nich trafiło. Babka mówi do mnie: „w przeciągu 7 dni jest taniej o 30 %, – „aha” – w tym czasie myślę (i tak nie zapłacę, i nie macie mi z czego ściągnąć, skurwysyny, sami jeżdżą bez biletów i mają za darmo, i ich rodziny też. „Wie pan gdzie jest ulica Narutowicza?” – „tak”, odpowiadam na odwal, mimo że nie wiem. Wkładam kwitek z moim krzywym podpisem do portfela, gdzie znajduje się jeszcze z 5 takich, do kolekcji. Nie chciało mi się kłócić i tłumaczyć dlaczego nie mam biletu ani też uciekać, zrezygnowany przyjąłem te śmieszne kwitki i dojechałem do domu kurwując w myślach…

27
58
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Co za życie…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Tak to jest-masz bilet to kanara nie ma,raz pojedziesz bez od razu się trafi.Ja tam generalnie jak jeżdżę bez to standardowo mówię że nic nie mam żadnych dokumentów.Ostatnio mnie tylko kurwy w jebanej warszawie trafili bo akurat wsiedli ochroniarze na następnym przystanku.
    Co do pracy-lepiej przez net wysyłać cv,ewentualnie dzwonić i jeździć już na pewniaki bo tak to szkoda czasu…no chyba że lubisz(ja wiem co czujesz jaka to presja do niedawna sam szukałem i pewnie bym dalej szukał i chuj znalazł ale na szczęście znajoma dała cynk o wakacie w jej firmie…no i tak leci teraz 2 tydzień już)
    Ogólnie to kurwa mać:)

    0

    0
    Odpowiedz
  3. zajebiście to opisałeś!

    0

    0
    Odpowiedz

Ogólna chujnia życiowo-pracowo-egzystencjonalna

No dopadł mnie Weltschmerz po prostu… tzn. trzyma mnie on zawsze ale jakoś ostatnio wyjątkowo. Nic nie cieszy… znalazłem pracę… nie cieszy (dziś jak na razie minęły 4 godziny, a się czuję jak po 40tu :(wyjazdy… też nie cieszą… jakoś tak kurwa nic nie cieszy, na nic nie mam ochoty… marazm jakiś pierdolony…

23
41
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Ogólna chujnia życiowo-pracowo-egzystencjonalna"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mam dokładnie to samo…. matura za mną na studia się dostałem.. chodze do pracy mam kase…. i co z tego… nic nie cieszy… śrut!!!

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Taa, wielu tak ma, ja niestety też (nawet dałem posta w tej sprawie ;). To się chyba fachowo nazywa depresja. Ja nie wiem, nigdy z tym u żadnego lekarza nie byłem, a może właśnie byłoby warto. Nie chcę więcej tego uczucia…

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Od autora-nie wiem…to się chyba nazywa Polska…albo po prostu takie nasze podejście że się cieszyć nie potrafimy.U mnie jest tak że jak już coś się uda i się człowiek chwyta tej jednej myśli pozytywnej to zaraz zaczyna się pasmo negatywnych zdarzeń które to przyćmiewa…ech kurwa mać chyba spierdalam do lasu.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. To się nie nazywa Polska bo ja mam to samo. A mieszkam w pierdolonych Stanach Zjednoczonych. Mi właśnie w Polsce przechodzi ta cała chujnia.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Idź do pana w kitelku.Poproś o coś na doła.Po co się męczyć.Powodzenia:)

    0

    0
    Odpowiedz

Ten przeklęty kraj

To co teraz piszę zacznę od samego ranka. Czekam na busa, bo autobusy w mojej okolicy na wakacje wycofali. Wreszcie przyjeżdża. Widzieliście kiedyś na YT chińskie metro jak facet w mundurze ludzi wpycha do metra na ścisk? Nie tylko tam to się dzieje. Bus wypchany po brzegi. Jak wszedłem do niego to musiałem się opierać o przednią szybę (!). Bus ma pojemność 30 osób, było z 50. Rozumiem, teraz nie mają czym dojechać ale jak były autobusy nie było inaczej. Autobus prawie zawsze pusty, bo kosztuje 80gr drożej. Ludzie wolą być wpychani, żeby zaoszczędzić niecałą złotówkę. Co jest kurwa z tym krajem?! Ale oczywiście tu cała chujnia się nie kończy. Kupię sobie jakieś jeansy. Nie lubię wąskich, ale nie wezmę sobie takich w których bym wyglądał jakbym narobił 20kg gówna w gacie.
Pierwsze stoisko:
-O mam dla Ciebie takie fajne spodnie, BigGrey’a.
Myślałem, że pierdolnę zaraz barana.
Drugie stoisko: Albo wąskie w chuj, albo jakieś dziurawe (nie wyobrażam siebie w takim czymś. Zresztą na innych też to wygląda żeby nie przeklinać ciulowo), albo marszczone. Czemu naszła taka pojebana moda? Czy ludzie muszą robić z siebie pośmiewisko, wzbudzać litość a zarazem szacunek (ja do nich nie mam najmniejszego szacunku)? Jeśli myślicie, że tu zakończę swoje opowiadanie to się grubo mylicie. Niedawno sprzedałem chyba 6 książek w jednym stoisku. Dostałem 50zł. Teraz kupiłem 5 do nowej klasy – 130zł… Pierdolić to wszystko. Jeśli nic się nie zmieni to już na studia wyjeżdżam z Polski (z angielskiego mam na koniec zawsze 4-5, 2 razy miałem nawet 6). Nie mam zamiaru żyć tak by po opłaceniu rachunków zostało mi 200zł na miesiąc.

29
49
Pokaż komentarze (1)

Komentarze do "Ten przeklęty kraj"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. mi w Polsce po zrobieniu rozliczenia i opłacenia wszystkich uśrednionych opłat zostawało z wypłaty… całe 90zł 😀 czyli 3zł na dzień. chcąc przeżyć wypadałoby kupować dziennie 3 kostki smalcu i wpierdalać celem uzyskania odpowiedniej porcji kalorii ;p a teraz.. teraz to jestem za granicą i mam w dupie kasę bo się nie muszę o nią w końcu martwić (dodam, że i tu ludzie są ogromnymi kretynami)

    1

    0
    Odpowiedz