Wszystko mnie przygnębia

Niedawno skończyłem 27 lat. Od roku nie mam pracy, nie szukam jej nawet bo ciepię na silną ergofobię czyli lęk przed pracą. Mieszkam z matką. Nie pomyślcie że jestem pasożytem, chce pracować, ale na samą myśl o wysłaniu głupiego CV aż mnie ściska w żołądku. Niedawno byłem u psychiatry, bo nie mogę już tak dłużej żyć, przepisał mi jakieś leki, zacząłem je brać, coś trzeba robić.

Poprzednią robotę straciłem ją w wyniku podpierdolenia mnie przez kierownika magazynu do szefa, w zasadzie o nic, bo oskarżenia były wyssane z palca. Tamta praca była dla mnie wszystkim, liczyłem ogromnie na rozwój, karierę itp. Nie mogłem się pozbierać przez miesiąc po jej utracie. Płakałem, nie wstawałem z łóżka. Teraz na sam dźwięk słowa „praca” dostaje spazmów.Może te leki coś pomogą, myślę też o jakiejś terapii.

Przygnębia mnie dosłownie wszystko. Zawiść, ludzka małość naokoło, to że na nikogo nie można w dzisiejszych czasach liczyć bo każdy wbije Tobie nóż w plecy i dla głupiej premii poleci do szefa. Brak empatii, materializm, konsumpcjonizm, obłuda, hipokryzja. Czuje się strasznie samotny w tym wszystkim i od jakiegoś czasu zastanawiam się czy z sobą nie skończyć. Dobija mnie brak perspektyw i mieszkanie z matką. Nie wierze w siebie, w swoje umiejętności, mam wrażenie że nie nadaje się do żadnej pracy, że wszystko spieprze, że nie podołam obowiązkom. Nie można tak długo żyć.

71
24
Pokaż komentarze (25)

Komentarze do "Wszystko mnie przygnębia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Może sprobuj alternatywniej pracowac; synonimem slowa „praca” nie koniecznie musi byc „charówka”, no eee powodzenia 😉 (ja tam osobiscie w prochy od psychologa nie wierze, ale skoro tak wybrales to trudno)

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Trzy stówki w łapę, leniu śmierdzący, i nahajka Byczywąsa wyleczy cię z tego. Jak raz dostaniesz przez plery po dupie, to tydzień będziesz spał w barakach na brzuchu snem lekkim, żeby obudzić się na czas, zanim ci się wyposzczeni robole do twojego otworu nie dobiorą… /Mesio PS. Ergofobię sobie wymyślił, patałach zapchlony…

    0

    2
    Odpowiedz
  4. Ergofobia lol, chyba spierdolenie

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Przejmujesz sie stratą pracy na magazynie? Proszę Cię kolego bądź poważny. Ja rozumie gdybys stracił pracę w sądzie lub jako manager wyższego szczebla. Głowa do góry idzie sezon na pracę w magazynie na pewno coś znajdziesz pozdro. A nawet jak nie znajdziesz to się trzeba cieszyć ze można odpoczywać w domu i grać w lol itp. Pozdrawiam trzymaj się dołek minie sam. Nie dziękuj za ta mądra radę

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Witam CB Serdecznie!
    Ja od 7-miu miesięcy nie mam pracy…przedtem skonczylam praktyki w zawodzie;Kucharz…
    Jestem po 3letniej ZSZ w zawodzie;Kucharz….
    Szukam pracy Jakiejkolwiek…I NIC…
    Nic nie mogę znalesc,po miesiącach poszukiwania pracy jestem już powoli zrezygnowana,zmęczona i zaczynam tez tak myśleć;Do niczego się nie nadaje,i tak mnie nie zatrudnia….
    Caly czas poszukuje pracy,nie odpuszczam sobie…I NIC…
    MAM JUŻ POWOLI DOŚĆ!!!!!!!!!!!!!!
    Dodam ze mam;19LAT….;(

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Ogarnij się bo jednak jesteś pasożytem, nawet prosta praca za marne pieniądze może cię wyrwać z tego impasu bo zobaczysz, że coś Ci wychodzi, a potem szukaj czegoś lepszego.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Takie Czasy Ostateczne, że ludzie są wyjątkowo podli. Nie wierzysz? To przeczytaj sobie przepowiednię 2 Tm 3. Tam też szukaj pomocy, w Chrześcijaństwie pierwotnym.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Witam. Nie martw się mam podobnie, z tym że nie chodzi tu o pracę samą w sobie, a te „dodatki”. Czyli zazdrość, zawiść, chamstwo, opryskliwość, buractwo na każdym kroku. Tu i ówdzie, plotki, szukanie kozła ofiarnego, wyśmiewanie się z każdego, a przede wszystkim z tych najsłabszych. Polak polakowi wilkiem, jeśli raz na godzinę nie dopierdoli komuś – to nie jest sobą. Najgorsza jest ta manipulacja i odwracanie kota ogonem, kiedy wiesz, ze ktoś z Ciebie drwi/szydzi/ ma Cię głęboko w d…/ albo coś knuje na Ciebie/ a Ty choć masz tego świadomość i wiesz co się święci (po mimice wroga/znajomego) nic nie możesz z tym fantem zrobić, bo zrobią z Ciebie wariata jeśli się postawisz, a nie jesteś typowym „samcem alfa”. Przeważnie samcy/ samice alfa wzbudzają szacunek, ale tylko pozorny (ludzie im zazdroszczą, dlatego włażą im w dupę, myśląc że coś ugrają dla siebie). Swoją drogą Ci liderzy też otaczają się słabszymi, żeby błyszczeć na ich tle. Psycholodzy/psychiatrzy też nie zdają tutaj egzaminu. Jeden Ci powie na Twoje smutki(ja też to zauważam co Ty),że: 1. Czego oczekujesz od niego, żeby Ci odpowiedział?; 2. Źle oceniasz ludzi („ludzie są dobrzy); 3. Zmiany muszą zacząć się od Ciebie, a potem zmieniaj świat/krytykuj i analizuj, a 4. Ma Pan zaburzenia osobowości, skoro nie podoba się Panu jak świat jest urządzony. Hehehe 😀 A psychiatra „zamknie Twój przypadek” w jakiś tam klasyfikacjach chorób i przepisze Ci psycho. tropy….Jest tak jak mówisz (to co widać gołym okiem, ale wielu z wygody i strachu nie mówi o tym, mało tego udają, że tego nie widzą), uwierz w siebie i zacznij żyć dla siebie. Wiem, że to trudne, ale spróbuj. Uwierz, że jeszcze gdzieś są na tym świecie, porządni ludzie. Trzym się. Piona.

    5

    0
    Odpowiedz
  10. Nie jesteś w tym taki osamotniony, jak ci się zdaje. To klasyka gatunku. Zauważ, że nie zawsze byłeś w swoim obecnym stanie. Byłeś otwarty, miałeś chęci i ambicję, entuzjazm, pozytywne nastawienie? – prawda? Więc co się stało? Coś musiało na ciebie w ten sposób podziałać. I wiadomo co to było. Zderzyłeś się czołowo z polskim skurwysyństwem. To traumatyczne przeżycie, które zostawia ślad na psychice. Polski rynek pracy to patologia (nawet któryś minister to przyznał ), śmierdząca wschodnio europejska dziura w dupie, oparta na wyzysku i niczym więcej. Ludzie działają w przytłaczających warunkach ekonomicznego niewolnictwa i śruby dokręconej do oporu. Według różnych szacunków od 60 do 80% pracujących Polaków nie zarabia średniej krajowej, która zresztą jest liczona w taki sposób, że więcej ma wspólnego z heroic fantasy, niż z rzeczywistością. Mało tego, średnia krajowa, choć dla większości mityczna jak jednorożec, jest w istocie sumą (netto) śmieszną i kompletnie nie przystającą do rzeczywistości, ponieważ ceny mamy europejskie, a często i wyższe (kto pomieszkał za granicą ten wie, reszta nie ma nawet pojęcia jak mocno jest dymana). Praca najemna (ogólnie: dla kogoś)nie urągająca ludzkiej godności i dobrze płatna jest dostępna dla małej części populacji, która posiada umiejętności na tyle rzadkie lub cenne, że może szantażować polskiego pracodawcę skurwysyna. Menda taka nie może zatrudnić prawnika, informatyka, specjalisty, za mniej niż ileś tam, co nie znaczy, że nie próbuje. Wielu polskich specjalistów pracuje za stawki, które na zachodzie otrzymują ludzie przy najprostszych pracach i bez kwalifikacji. Często są zmuszani do samozatrudnienia, mimo że charakter ich pracy spełnia wszelkie wymogi etatu. Oczywiście ich zachodni koledzy, na analogicznych stanowiskach, pracują w warunkach nieporównywalnie lepszych, nie tylko pod względem finansowym, ale i każdym innym. A to są ci lepsi spośród pracowników najemnych. Reszta, bez specjalistycznych umiejętności ma znacznie gorzej im jest pisany los zwierząt pociągowych. W Polsce nie szanuje się ludzi i ich pracy. Na zachodzie taki kierowca, mechanik, serwisant, pracownik handlu, nawet pracownik produkcji, żyje sobie spokojnie bez większych zmartwień. W Polsce to śmieć, który tyra za grosze jak dziki osioł. Niezmiennie wysokie realne bezrobocie, ogromna konkurencja o normalniejsze miejsca pracy, których jest jak na lekarstwo – to polska codzienność. W ciągu ostatnich 10 lat polski rynek pracy nie tylko nie poszedł ku lepszemu, ale i cofnął się w rozwoju. Zaczęło się od zatrudniania na niepełne etaty ( w praktyce często pełne i to czasem z nadgodzinami), śmieciowe „umowy”, zatrudnianie studentów, żeby oszczędzić na składkach, samozatrudnienia – 10 lat temu było tego trochę, dziś to już plaga. Płace nie rosną ( w przeciwieństwie do cen). Większość Polaków nie oszczędza ani grosza, bo nie mają z czego. Polska europejskość, to polukrowane gówno, bieda upstrzona kolorowymi reklamami, trzeba stąd wyjechać, żeby zdać sobie z tego sprawę. Polski biznes to wyzysk i złodziejstwo pełną gębą. Oczywiście, liberałowie, nieletni korwiniści i inni idioci, nie zgodzą się z tą interpretacją, ale to nieistotne, 90% z nich i tak skończy jako przetrawiony i wydalony odpad tego systemu. Do czego zmierzam? – Do tego, że praca w Polsce to skrajnie toksyczny syf, który wydobywa z ludzi wszystko co najgorsze i sprowadza ich do roli podludzi. Nie można pływać w gównie i się nie ubrudzić. Każda myśląca i wrażliwa jednostka dozna uszczerbku na psychice po zderzeniu z taką rzeczywistością. Rozejrzyj się po ulicach, ogromna masa ludzi dookoła zdradza objawy nerwicy i depresji. Pojęcia nie masz ilu wiecznie uśmiechniętych „ludzi sukcesu” szpikuje się antydepresantami, a biedniejsi i głupsi, alkoholem. Co ci może pomóc (oprócz ucieczki z tego kibla)? Zdaj sobie sprawę, że tylko cham jest odporny na skurwysyństwo i niesprawiedliwość. Nie jesteś sam. Dobrze ci się zdaje, że coś tu jest grubo nie tak (ale rzadko kto przyzna ci rację, bo propaganda sukcesu zobowiązuje). Nie jesteś w najgorszej sytuacji, wielu pozakładało rodziny bez środków, skazując swoje dzieci i siebie na fatalny los. Wielu nie może odpuścić nawet na chwilę, bo kredyt zetnie im łeb. Możesz wyluzować, bo ten syf nie jest wart strachu. Nie przejmuj się czy spełniasz czyjeś wymagania wzięte z dupy, prawie żaden z tych szmaciarzy nie daje ludzkich warunków, więc nie mają moralnego prawa wymagać. Kiedy zdasz sobie z tego sprawę, wtedy przestaniesz się biczować i brać całą winę na siebie. Dobra terapia behawioralna może pomóc ci odzyskać spokój i nabrać na nowo odpowiedniego dystansu do rzeczywistości (nawet jeśli jest paskudna). Leków nie polecam, bo to, moim zdaniem, nie rozwiązuje problemów ( przynajmniej w pewnych okolicznościach), tylko je nieudolnie zagłusza. Powodzenia

    6

    0
    Odpowiedz
  11. A umiesz coś robić pożytecznego dla innych?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Nie mysl o samobijstwie! Przeciez i tak umrzesz. a teraz masz szanse posmakowac zycie. Ludzie umieraja na raka w mlodym wieku jako nastolatki
    A Ty? Dwie rece zdrowe nogi zdrowe….
    Powinienes wyjsc do ludzi. Nie mozesz zamykac sie w domu i myslec o niczym. Bo to cie wlasnie zabija. Ze siedzic w 4 scianach i nic nie robisz.
    Zacznij od spacerow codziennie.
    albo Odwiedz kolege, lub dalsza rodzine
    Zmus sie do wychodzenia na dwor chociaz na 20min.
    Zacznij lykac witamine D. Ponoc lepiej pomaga niz psychotropy od lekarza.
    Nie jestes psychol ani cos
    po prostu masz dola

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Zainteresuj się psychologią i organizacją czasu, a leki bierz w ostateczności. Polecam książki doktora Fiore o samodyscyplinie. Leki nie rozwiążą problemu, tylko sprawią, że będziesz go widział jako mniejszy. Czasem to potrzebne, ale pamiętaj, żeby oprócz tego działać.
    Endorfiny oprócz leków podnoszą też:
    spotkania z przyjaciółmi, sport, ASMR.

    Człowiek potrzebuje wyższego celu. Postaw go sobie. Życie dla samego życia nie ma sensu. Jeśli tak myślimy, to jesteśmy tylko zwierzętami. Człowiek żyje po coś, a nie dla samego życia. Życiu trzeba nadawać sens. Rób coś dla świata. Pomagaj słabszym, nawet w drobny sposób. Walcz o coś. Wolność, sprawiedliwość. Szukaj wyższych wartości. Boga, prawdy. Zapisz się na Yogę, medytuj, módl się.

    Jak już dostaniesz pracę, to wyprowadź się od mamy i spróbuj żyć na swoją rękę – wynajmij coś, nawet pokój na ostatnim zadupiu i spróbuj.

    Jak się ogarniesz i przestaniesz myśleć o śmierci, to znajdź jakąś kobietę i pomyśl o rodzinie.

    Może Ci pomóc też terapia grupowa DDD/DDA, jeśli w Twojej rodzinie coś było/jest nie tak i nie masz z kim o tym pogadać.

    Trzymam za Ciebie kciuki! Nie poddawaj się. Powodzenia!

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Numer 8. komentarz przegenialny. Należy przede wszystkim zdać sobie sprawę, że atakujący robią to bo wyrzucają z siebie swoje frustracje i kompleksy na innych niczemu nie winnych ludzi. Nazywa się to w psychologii projekcją, więc jak taka osoba mówi wam przykładowo “Ty jesteś [epitet]” to właśnie ona ma na tym punkcie kompleksy, które maskuje agresją. W rzeczywistości agresywny osobnik postrzegany przez masy niesłusznie jako alfa nie jest nim bo będąc agresywnym pokazuje swoją słabość i kompleksy. Takie osoby są niezwykle zakompleksione, nieszczęśliwe i żeby podbudować swoją niską samoocenę wybierają ofiarę i atakują żeby poczuć się lepiej. Takie jak napisałeś komentarze psychologa/psychiatry oznaczają tylko, że taka osoba nie nadaje się do swojej pracy i jest niekompetentna. Wmawianie osobie atakowanej/ofierze przemocy psychicznej, że to jej wina to klasyczny błąd. Jak można winić ofiarę za ataki innych? Ale taka jest rzeczywistość i tak myśli większość. Wystarczy poczytać profesjonalną literaturę na temat przemocy psychicznej, która obala mity panujące w społeczeństwie. Ludzie kierują sie prymitywnymi odruchami i wielu atakujących ma obsesyjne i kompulsywne zachowania na punkcie atakowania. Tego nie zmienisz i najczęściej jedynym wyjściem jest zmiana pracy (jeśli nie da się takiej osoby utemperować upomnieniami przełożonego – a z doświadczenia wiem, że nie da się), ale wiemy jak jest w naszej rzeczywistości na rynku pracy i zmiana pracy może być niemożliwa. Zresztą nawet zmiana pracy może nie być rozwiązaniem bo w kolejnej pracy może się to powtórzyć, a nawet być gorzej. Bywa, że przez całe życie zawodowe w wielu miejscach pracy sytuacja ataków się powtarza. Niestety ludzie są jacy są, a grupa ludzi potrafi być bardziej podła niż jedna osoba bo odpowiedzialność się rozmywa i grupa mobberów myśli, że nic takiego przecież złego nie robi. Sam zostałem zaatakowany przez zespół około roku temu i trwało to kilka miesięcy, nie pomagała rozmowa z przełożonym. Pomogło tylko przeniesienie na drugi koniec biura z dala od atakujących. Upomnienia od przełożonego jeszcze bardziej rozjuszały atakujących, a nawet czasem to przełożony był po stronie atakujących. Do dzisiaj się do końca psychicznie nie podniosłem, a trwa to ponad pół roku. Do dzisiaj mam ataki paniki (a nie miałem ich nigdy przez całe dorosłe życie, mam 31 lat) i nawet weekend, a nawet urlop potrafię mieć zepsuty i zmarnowany. Tym bardziej, że w dzieciństwie byłem gnębiony fizycznie i psychicznie więc teraz jak w pracy się to powtórzyło, gdy grupa chciała mnie zniszczyć to stare rany zostały rozdrapane… Nie będę się rozpisywał, ale słyszałem wiele upokarzających rzeczy publicznie, wiele epitetów, chamstwa, grożono mi wiele razy pobiciem w pracy i tak dalej. Wszystko mam udokumentowane i zamierzałem nawet napisać bloga po polsku i angielsku na ten temat, ale narazie zrezygnowałem. Wszystko działo się w biurze wśród wysokiej klasy specjalistów inżynierów, magistrów i tak dalej. Ludzi stanowiących tak zwaną “elitę” – a w rzeczywistości poziom poniżej dna szamba. Dwie osoby powiedziały, że chcą mnie zniszczyć i ataki na mnie to powolny proces niszczenia mnie więc wiem jak działali i że robili to z premedytacją. Najlepsze jest, że jak jakkolwiek zareagujesz to najczęściej tylko pogorszysz sprawę. Niby jest kodeks pracy i inne dokumenty zapobiegające dyskryminacji, ale nic w praktyce nie działą. Bywa, że nawet szefostwo najwyższego szczebla praktykuje mobbing. To temat bardzo obszerny i niewielu rozumie co tak naprawdę sie dzieje. Często osoba atakowana jest po wielu miesiącach w takim stanie psychicznym, że atakujący próbują wmówić takiej osobie chorobę psychiczną, ale to jest przecież wynik atakowania więc nie dajmy z siebie zrobić wariatów. Polecam stronę z wieloma materiałami na ten temat obalającymi wiele mitów i pomagające zrozumieć mechanizmy działające podczas ataków i to co się dzieje z nami po nich (Complex PTSD – uraz psychiczny), ale trzeba znać angielski: bullyonline[kropka]org/old/workbully/index[kropka]htm

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Bratem mi jesteś.Też mam ergofobię.Tylko zamiast płakać opalam się na Hawajach,a moi robole /cierpią na ergomanię/ zapierdalają na moje wiecznie trwające wakacje.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. O kurde – ja też mam ergofobię – każdego ranka w robocie czuję, że praca to nie to:)

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Ło kurwa, ja też mieszkam z matką i nie pracuję i jestem po 30stce. Trzymaj się koleś. Pocieszę Cię tym że wiecznie to nie będzie trwało, prędzej czy później każdy skończy żyć.

    2

    0
    Odpowiedz
  18. Uważaj na jehowych. Są szczególnie perfidni i fałszywi.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Po pierwsze: Mesio – morda,
    po drugie – za wylanie cie z roboty odpowiada żyd. Nie zapominaj o tym.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Ad. 7. Zjeżdżaj żydzie z tymi żydzizmami do izraela i z tymi waszymi „przepowiedniami” z chuja jakiegoś pustynnego pejsatego Azawa czy innego Kajfasza wyssanymi.Katolstwo zawsze takie było jest i będzie! Jakieś wymyślone grzechy, czasy ostateczne to tylko bełkot kościelnych nierobów i ciemniaków rozmawiających ze swym żydowskim panem czy czytający żydowskie brednie z których tak naprawde guffno wynika bo to tylko przypowieści i baśnie starożytnych judajczyków.Najpierw był pańszczyzniany wyzysk, później po zniesieniu pańszczyzny cham który zaczął sie bogacić był stawał sie bardziej okrutny niż pan dziedzic dla swoich pachołków. Te chamy, prostaki, obłudne, zakłamane, aroganckie, tępe, chytre, mściwe to nie żadne czasy ostateczne tych charakter prostaka ciemniaka. Jak taki zacznie coś tam zarabiać, dostaje awans to już kończy sie przyjaźń, koleżeństwo, itp. „nie ma diabła gorszego niźli jak pan sie zrobi z biednego” takie jest porzekadło ludowe. „Polak polakowi wilkiem”, „jak ci Polak nie zaszkodził to już ni pomógł”. To znikąd sie nie wzięło. Takich mend, podłych, plotkarskich, szczujących, małych, chytrych zawsze było w tym kraju na pęczki i to nic nie ma wspónego z waszymi „przepowiedniami”

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Ad. 6 Wypierdalaj mądrogłupi pollaku robaku zasrany gnoju wrzodzie jebany. Do łopaty chamie do taczek a nie mądrego udawać! Do przygadywania i obgadywania to pierwszy. Na każdego coś powiedzieć, wymyślić, poniżyć zgnoić, obgadać i te „mądre” „rady”.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. 12. Do kogo sie modlić? Do tego Żyda na dwóch deskach co patrzy sie z góry na ten syf? Do tego miłosiernego tatusia co jednym daje wszystko a drugim nic? Wolna wola. A co to takiego? Kolejny bzdet. Wolna wola być biednym , samotnym, zachorować czy zostać rozjechanym przez pijanego debila na pasach. I to wszystko w tym katolandzie pełnym cudów takich że coś sie pokazało na drzewie, na kominie czy szybie albo krwawiący wafelek. Cała tłuszcza biegnie sie do tego czegoś modlić a jak skończy modły ta sama tłuszcza jest zdolna do najgorszych czynów, podłości, czynienia zła, itp. I to nie tylko w pracy bo w rodzinie, na ulicy, w szkole…….Kto nie zetknął sie z chamstwem polactwa? Jak jest traktowany sąsiad,który komuś „podskoczył”, jak jest traktowany dzieciak co nie pasuje do wizerunku „kolesia”, jak jest traktowany robotnik co nie daje rady z wyrabianiem niewolniczych norm, jak jest traktowany ktoś kto nie spełnia polackich norm? W pracy, bloku, szkole czy ulicy?Nie przez „panów” tylko przez chamów, wspołpracowników, współklasowiczów, współmieszkańców kamienicy. Ile jest takich cebulaków co ze skrzywioną gębą sie wpatruje na kogoś albo mówi dzień dobry tylko wtedy jak nikt nie widzi albo wg widzimisia, byle poniżyć znoić, dowartościować sie? Dużo nie trzeba. Wystarczy że pod jakimś względem nie spełniasz „norm” czyli masz kolorowe ciuchy, długie włosy, czerwone trampki, itp a nie wygolony łeb i dres, nie jesteś „ładny” jak w TV.Już możesz być obiektem drwin, szykan, uśmiechów……Jak jesteś opanowany spokojny i zrównoważony a nie wyszczekany głąb, pseudoerudyta, lanser i pseudocwaniak też masz ciężko bo tłuszcza cie zgnoi i wejdzie na łeb.Nie trzeba tutaj wiele. Zacięte gęby na każdym kroku, spojrzenia, miny, nietolerancja, skurwysyństwo, chamstwo wszędzie czyli jedziesz samochodem, idziesz ulicą, w pracy, szkole znajdziesz chama, który będzie ci chciał dokopać, poniżyć, zgnoić. O tak po prostu. Żeby udowodnić coś sobie, albo pokazać swoją wyższość, sprowokować do bójki. Ktoś napisał „kibel”. Co coś gorszego niż kibel bo w kiblu robisz swoje i wychodzisz a tu siedzisz cały czas często bez możliwości wyjścia.

    2

    0
    Odpowiedz
  23. @ 13 Szacun za to i jednocześnie wyrazy współczucia, że musiałeś przejść przez to gówno zwane mobbingiem. Znam to również ze swojej perspektywy. Dokładnie napisałeś w swoim komentarzu jak to wszystko wygląda „od podwórka”. Tak szczerze to właśnie tak cały świat wygląda, a „mobbing” przenosi się na wszystkie obszary: dom (rodzina też potrafi zaleźć za skórę – począwszy od głupich min, komentarzy, szyderczych spojrzeń, „drobnych złośliwości”, skończywszy na knuciu z zazdrości i robienia z kogoś wariata, którego trzeba „wysłać do psychiatryka”). Człowiek wychodzi na ulicę, a tam zamiast cieszyć się ekhem powiedzmy ładną pogodą i widokami, możliwością poznania kogoś „spoko”- co widzi? Chamstwo, złośliwe, zawzięte spojrzenia (zarówno w pojedynkę, jak i w grupach). Polacy mijając siebie na ulicach bardzo często mierzą innych, komentują czyiś wygląd (fizyczność, ubiór, mimikę itd). Jeśli człowiek odstaje od „norm” – najczęściej jest zmieszany z błotem przez ludzi, którzy w ogóle go nie znają. Jest zauważalny ten „pojedynek spojrzeń”, w szczególności u starszych babek, facetów, ale u młodszych ludzi również. Ludzie mierzą siebie nawzajem, komentując nie przebierając w słowach. Zawsze w grupie pojawia się to zjawisko, głupie miny i ta szydera wypisana na mordzie – jeśli nie jest się samcem/ samicą alfa. Polacy nienawidzą siebie nawzajem, co udowadniają na każdym kroku. Potrafią się łączyć tylko podczas chlania, mszy w kościele, na święta oraz podczas buntu przeciwko władzy (politycy, po.licja). Ale to i tak pozorne i na chwilę, natomiast zawsze w grupie (cała grupa kontra jeden, lub dwie osoby jeśli jest jakaś awantura grubsza- bo tak „łatwiej”). Jak człowiek ma nawet dobre intencje i chce być miły, to zaraz się okazuje, że zwyczajnie nie było warto, bo nie otrzymuje z powrotem dobroci, a tylko obelgi, knucie, obgadywanie dupy każdemu na każdym kroku, wywyższanie się, gnojenie innych. Wobec tego polskiego skurwysyństwa i natury ludzkiej (która jest bardziej zła niż dobra) – ciężko się żyje na świecie, a jeszcze trudniej komuś zaufać.
    @21 autorze tego zacnego komentarza, idealnie to wszystko ująłeś. Taką właśnie mamy chorą rzeczywistość. Hipokryzja, zawiść, zazdrość absolutnie wszędzie (raz jawna, najczęściej niejawna ukryta pod przykryciem maski, uśmieszków, obgadywania). Ludzie modlą się i niby poszukują wyższych wartości. Robią dużo „według tradycji”, bardzo często nie dla samych siebie, a dla spojrzeń i opinii rodziny, sąsiada, kolegi/koleżanki. Byleby się pokazać „z jak najlepszej strony”, manipulacje, kłamstwa, gnojenie, dręczenie słabszych („innych nie pasujących do standardów” są na porządku dziennym. I tak właśnie zachowuje się społeczeństwo po wyjściu z kościoła i na co dzień (praca, dom, szkoła, ulica i inne miejsca publiczne). Na koniec dodam, że trzeba walczyć o swoją godność i prawdę do końca (choć brakuje już nam sił). Poza tym mimo wszystko warto zostać sobą, a nie zmieniać się pod wpływem presji grupy i otoczenia. Znaleźć jakiś cel i „w miarę sprawdzonych ludzi” w życiu, tym jakże chujowym. Jebać wszystkich fałszywych skurwysynów. Amen 😉 pozdrawiam.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Dokładnie pozdrawiam. Życzę sobie Tobie i wszystkim co myślą podobnie prawdziwej przyjaźni, dobrego męża czy żony aby nie zwariowali. Pozdrawiam serdecznie.

      0

      0
      Odpowiedz
  24. loeis a battlefield

    0

    0
    Odpowiedz
  25. love is a battlefield

    0

    0
    Odpowiedz

Chujnia gastronomiczna

Wkurwiają mnie programy typu hell’s Kitchen i inne tego typu bzdety. Człowiek idzie do restauracji i myśli że dostaje chuj wie jakie danie i nie wiadomo ile osób spuszczało się nad nim żeby było pyszne i piękne, a w rzeczywistości wszystko wpierdala się do mikrofalówki… Ja pierdole, nawet jebany kotlet niekiedy smaży się po pół minuty na stronę i do majka. Jak słucham co mają do powiedzenia talenty z tv, to łapię się za łeb… Dobra świnia wszystko zje, to motto większości kucharzy którego nie usłyszycie od Amaro w telewizorni. Nie dajcie się zwieść, bo w najlepszych restauracjach chujnia i śrut…

28
33
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Chujnia gastronomiczna"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. On ma nazwisko Basiura a Amaro to sobie od zony wzial, bo gdzie z takim nazwiskiem do tv sie pchac… Widac ze facet ma kompleksy i tymi programami je sobie leczy..

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Nie wiem po co ona tak drze dupę na wszystkich i rzuca kurwami na prawo i lewo. Chce być złym policjantem, a jest żałosny

    0

    0
    Odpowiedz

Szaro i chujowo

Nie miałem w planie rozpisywania się w internecie o tym ale dziś ten troszkę błachy problem ma wpływ na mnie i na moje samopoczucie.
Chodzi mi o to, że jest do chuja połowa jebanego kwietnia, a na dworze zamiast słońca jest pierdolona szarówa.
Wkurwia mnie to bo taka pogoda wpływa na mnie źle nic mi sie nie chce czuję się przytłoczony życiem.
Gdyby to trwało np 1 tydzień to spoko ale kurwa dzień w dzień nie widzę nieba ino te jebane chmury.
Wyobraźcie sobie taką sytuacje,że wstaję rano i patrzę a tu promyk słoneczka wpada delikatnie do przedpokoju otwieram szeroko oczy wstaje z łóżka podchodzę do okna patrze a tu piękne niebieskie niebo i słoneczko świeci i jest ciepło.
Tego samego dnia potrafię przewrócić masę roboty w domu i na dworze jednocześnie nie czując się źle,potem kawka na dworze i na koniec dnia przejażdżka na rowerze po lesie.
Ale jak wstaje rano i widzę tą jebaną w dupe szarówe to mnie ma rozpierdolić cały dzień się czuje chujowo,jestem zmęczony jeszcze czasem na piwo się ugadam z kumplem to jak akurat wyjdę z domu to z tych skurwiałych chmur leci jebany w dupsko deszcz.
Czuje się jak w jakiejś jebanej Anglii gdzie jest szaro i chujowo,a jeszcze rok temu to już było pięknie i słonecznie.
Cały jebany marzec było podobnie,kurwa gdybym miał możliwość hibernacji to bym zasnął w październiku i obudził się w maju lub czerwcu.
I zaraz powiecie,że ta chujnia jest z dupy wyssana to powiem wam drodzy użytkownicy tej strony,że aura jaka jest w danym dniu w chuj wpływa na wasze samopoczucie i postrzeganie świata !!!
Dziś czara goryczy się przelała bo obudziłem się była piękna pogoda myślałem sobie,że będzie piękna niedziela i co ? i chuj z pętelką jakieś skurwiałe masy powietrza z pod napleta diabła sprawiły że znów ta skurwiała szarówa nastała….jebana pogoda niech już nakurwia żar z nieba bo ta całą jebana wiosna w tym roku to jest jakiś chory żart… dziękuje 🙂

3
1

Szaro i chujowo

Nie miałem w planie rozpisywania się w internecie o tym ale dziś ten troszkę błachy problem ma wpływ na mnie i na moje samopoczucie.
Chodzi mi o to, że jest do chuja połowa jebanego kwietnia, a na dworze zamiast słońca jest pierdolona szarówa.
Wkurwia mnie to bo taka pogoda wpływa na mnie źle nic mi sie nie chce czuję się przytłoczony życiem.
Gdyby to trwało np 1 tydzień to spoko ale kurwa dzień w dzień nie widzę nieba ino te jebane chmury.
Wyobraźcie sobie taką sytuacje,że wstaję rano i patrzę a tu promyk słoneczka wpada delikatnie do przedpokoju otwieram szeroko oczy wstaje z łóżka podchodzę do okna patrze a tu piękne niebieskie niebo i słoneczko świeci i jest ciepło.
Tego samego dnia potrafię przewrócić masę roboty w domu i na dworze jednocześnie nie czując się źle,potem kawka na dworze i na koniec dnia przejażdżka na rowerze po lesie.
Ale jak wstaje rano i widzę tą jebaną w dupe szarówe to mnie ma rozpierdolić cały dzień się czuje chujowo,jestem zmęczony jeszcze czasem na piwo się ugadam z kumplem to jak akurat wyjdę z domu to z tych skurwiałych chmur leci jebany w dupsko deszcz.
Czuje się jak w jakiejś jebanej Anglii gdzie jest szaro i chujowo,a jeszcze rok temu to już było pięknie i słonecznie.
Cały jebany marzec było podobnie,kurwa gdybym miał możliwość hibernacji to bym zasnął w październiku i obudził się w maju lub czerwcu.
I zaraz powiecie,że ta chujnia jest z dupy wyssana to powiem wam drodzy użytkownicy tej strony,że aura jaka jest w danym dniu w chuj wpływa na wasze samopoczucie i postrzeganie świata !!!
Dziś czara goryczy się przelała bo obudziłem się była piękna pogoda myślałem sobie,że będzie piękna niedziela i co ? i chuj z pętelką jakieś skurwiałe masy powietrza z pod napleta diabła sprawiły że znów ta skurwiała szarówa nastała….jebana pogoda niech już nakurwia żar z nieba bo ta całą jebana wiosna w tym roku to jest jakiś chory żart… dziękuje 🙂

36
45
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Szaro i chujowo"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mam zupełnie na odwrót. Nie znoszę tego jebanego słońca, upałów, ciężkiego powietrza, burz. Zaraz się zacznie jebane robactwo, komary, kleszcze. Pieprzone ptaki od rana napierdalają za oknem, a psy wcześniej całą noc. W niedzielę mając już nadzieję pospać dłużej budzi mnie hałas motocykli i wrzask bachorów. Chciałbym cały rok jesień i zimę.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Jesteś żałosną cipą,dawno nie czytałem tak żałosnego gówna. Jak coś ci nie pasuje to wyp…. do afryki….

    1

    2
    Odpowiedz
  4. W żydokapitalizmie jest jak w dżungli,albo pożresz żyda albo żyd pożre ciebie,a że 1-sza możliwość jest w zasadzie niemożliwa do spełnienia tak więc gojowskie płoteczki są pożerane przez żydowskie rekiny,więc jak chcesz wypłynąc goju na niebezpieczne wody „wolnego” rynku to lepiej 2-razy się zastanów nim to uczynisz,albowiem już na starcie możesz spodziewać się watahy krwiożycznych rekinów które otoczą cię zewsząd z każdej ze stron,tak że uciec nie zdołasz i ujść z życiem także,tak więc zapuszczanie się płotek na potężne i zdradzieckie wody „wolnego” rynku jest jak proszenie się o śmierć i samobójstwo

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Jesteś bardzo słaby psychicznie skoro pogoda tobą miota jak Szatan.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Jesteś bardzo słaby psychicznie.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Wypad do turbaniarzy skoro tak uwielbiasz te patologiczne upały.

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Nie jest az tak zle,jak piszesz. Po pierwsze ta szaruga, co tak nie lubisz ma duzo zalet. Jest spokojniej na dworzu, ludzie mniej smierdza, dzieciarnia nie kwiczy i ryczy. Jak tylko slonce swieci to caly plebs wychodzi na rekraacje i zeby smiecic w lesie. Kwestia podejscia.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Gdybyś nie był patałachem żałośnie skupionym na swoim nędznym robaczym życiu, patałachu, to nie tylko nie miał byś takich problemów, ale jeszcze wdzięczny byłbyś niebiosom, ze ten deszcz zesłały. „Dlaczego, Panie mój?” zapytasz… Ano uklęknij czytając ten post, a Pan twój, Mesio naświetli ci sprawę. Może tego nie wiesz, ale stan wód (i Pan twój nie ma tu na myśli rzecz jasna wody ognistej) w tym kraju przedstawia od lat wiele do życzenia. A już ostatnie lata były szczególnie chujowe pod tym względem. Susza była paskudna. I teraz, po tych wszystkich mizernych opadach, jest niewiele lepiej. Pan twój poda ci przykład. W okolicy willi za dwie bańki należącej do Pana twojego biegnie strumyk. W normalnych latach wiosną jego poziom był zawsze o ponad 100% wyższy niż obecnie po zimie i wszystkich opadach, jakie spadły do tej pory. Kapujesz istotę problemu? Pomyśl tylko -o ile masz coś więcej w tej puszcze, którą na karku nosisz, niż dwa zwoje- jakie to ma skutki gospodarcze, środowiskowe, społeczne i zdrowotne. Dlatego powinieneś dziękować na klęczkach za obecny stan pogody, błagając o więcej. I módl się, żeby wypierdolili kaczą klikę na zbity pysk zanim te barany zrealizują projekt połączenia Wisły i Odry kanałem, żeby pokazać motłochowi ile to oni nie zdziałali, bo będzie, oprócz wszystkiego złego co te pis-dy robią, katastrofa ekologiczna i susza nie z tej ziemi, jak w Chinach za wymysłów towarzysza Mao. A jak ci chujowo, to albo masz taką zjebaną osobowość, że jesteś skończonym ponurym cebulakiem (wielu w tym kraju tak ma, Pan twój poleca i nakazuje ci zastosować to, co Boguś Linda powiedział w „Szczęśliwego Nowego Jorku” o uśmiechaniu się www. youtube. com/ watch?v=rQ2-m4YYqp0), albo masz za dużo wolnego czasu nierobie. Jeśli tak, to bierz 3 stówki w łapę i CV w zęby i staw się na tyrę u nas. Będziesz tak zapierdalał, że nie zarejestrujesz nawet zmiany dnia w noc, a co dopiero pogody. A jak ci aura nie pasuje, to zawsze możemy cię posłać do naszej gabońskiej filii. Ale uważaj o czym marzysz, patałachu. Nasz Łódzki Wydział Fabryczny to nie biuro wycieczkowe. Ten kontrakt może się skończyć tylko na dwa sposoby: albo szczęśliwym powrotem twoim po jego wypełnieniu, albo wypełnieniem puszek z konserwami dla dyskontów tobą. Poniał? No, to pokłoń się nisko i idź prosić bozię o więcej deszczu. /PS. Wiesz patałachu, co mawiają Islandczycy? „Jeśli nie podoba ci się pogoda, to poczekaj pięć minut”. Pan twój zastanawia się, czy czasem nie powinieneś się wybrać tam na kilkanaście miesięcy… Po powrocie będziesz całował ziemię Cebulandii na powitanie i błogosławił jej klimat, a znacznie mniej tam w dupę dostaniesz niż w naszej gabońskiej filii.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Jesteś Meteoapatą więc nic dziwnego że tak masz.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Ja nie zwracam uwagi na pogodę kurwa czasem nawet się ubiore jak pojebana bo nie wiem ile stopni:/ ale przynajmniej nie jestem takim przychlastem jak autor

    0

    0
    Odpowiedz
  12. @1.Mam tak samo jak ty,u mnie w mieście przez kilka dni było nawet 20 stopni to już kurwa tymi motorami zapierdalają,bachory pod oknami kopare drą,żyć się odechciewa,a najgorzej będzie w okresie od czerwca do sierpnia jak przyjdą te jebane upały,że człowiek będzie zdychał.Jeszcze jak by u nas w lato było 20-25 max,ale nie kurwa 30-40.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Nieważne jak bardzo jesteś odporny na zimno, deszczowa chujnia dobije każdego.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. @11 szkoda gadać…

    0

    0
    Odpowiedz

Mechanicy mechanicy ,,,

Wkurwiają mnie mechanicy samochodowi. Oddałem auto do sprawdzenia amortyzatorów i przejrzenia zawieszenia, bo komfort kiepski. Wypisałem w zleceniu jeszcze sprawdzenie kilku innych rzeczy. Bolki wykręcili amortyzatory, odesłali do regeneracji (w Polsce), paczka szła tydzień (co za łajzy), potem święta itd. nie ma czasu. Po miesiącu odebrałem samochód. Komfort chujowy jak przedtem, tapicerka w środku ujebana smarem i brudnymi łapskami, w środku wali psem a na dodatek wylali farbę w bagażniku – wykładzina do wymiany. Amortyzatory nie były przyczyną dyskomfortu. Połowy rzeczy z listy w zleceniu nawet nie próbowali robić. Oczywiście co kilka dni trzeba im było części dowozić, bo zamiast sobie najpierw rozebrać wszystko i posprawdzać to sprawdzali dopiero przy składaniu. Niech ich szlag! Sam sobie będę naprawiał od dzisiaj.

3
0

Mechanicy mechanicy ,,,

Wkurwiają mnie mechanicy samochodowi. Oddałem auto do sprawdzenia amortyzatorów i przejrzenia zawieszenia, bo komfort kiepski. Wypisałem w zleceniu jeszcze sprawdzenie kilku innych rzeczy. Bolki wykręcili amortyzatory, odesłali do regeneracji (w Polsce), paczka szła tydzień (co za łajzy), potem święta itd. nie ma czasu. Po miesiącu odebrałem samochód. Komfort chujowy jak przedtem, tapicerka w środku ujebana smarem i brudnymi łapskami, w środku wali psem a na dodatek wylali farbę w bagażniku – wykładzina do wymiany. Amortyzatory nie były przyczyną dyskomfortu. Połowy rzeczy z listy w zleceniu nawet nie próbowali robić. Oczywiście co kilka dni trzeba im było części dowozić, bo zamiast sobie najpierw rozebrać wszystko i posprawdzać to sprawdzali dopiero przy składaniu. Niech ich szlag! Sam sobie będę naprawiał od dzisiaj.

40
39
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Mechanicy mechanicy ,,,"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mam identyczne zdanie o ich umiejętnościach,serwisowałem auta u takiego jednego co 'jedną rzecz naprawił a zepsuł dwie”Lub jak nie potrafił określić co się zepsuło to zalecał jeździć nadal aż się zepsuje konkretnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Nie miałbyś auta to nie byłoby problemu.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. z lekarzami w Polsce w większości jest tak samo.”Kraj nasz jest piękny,ale ludzie kurwy”

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Przejmujesz się mechanikiem i samochodem? To pomyśl ilu nas otacza takich „fachowców” lekarzy.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Co pan twój żyd złączył,niechaj żaden goj nie rozwali,albowiem w 1989 roku małżeństwo izraela z polską zostało zawarte i odtąd kraj ten zwie się judeopolonia dla picu nazywana III rzydopospolitą,lecz korzyść z tego związku jest skrajnie jednostronna i niekorzystna dla polski i czerpie je całą garścią pan twój żyd

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Uprzykrzanie życia gojom i utrudnianie im życia jest jedną z metod ich depopulacji i zniewolenia,także nic niezwykłego goju cię nie spotkało,nie stało się nic nadzwyczajnego i niezwykłego,taka jest rzeczywistość w kraju w którm niepodzielnie rządzi naród wybrany

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Doskonale Cię rozumiem. Ja też nauczyłem się naprawiać większość rzeczy samemu. W mojej okolicy znam tylko JEDNEGO mechanika, który zna się na robocie i podchodzi do roboty profesjonalnie, nieważne czy masz samochód za 2k czy za 100k.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Zapomniałem dodać, że jeszcze zjebali tylne głośniki …

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Niestety to najzwyklejsza prawda. Również borykam się z problemem zawieszenia po kilku wizytach w różnych „warsztatach” szkoda nawet gadać. Poraz kolejny czeka nie wizyta w ASO po negatywnej opinii sami zadzwonili. Mam już tego dosyć.

    0

    0
    Odpowiedz

Brak poszanowania cudzej własności

Wkurwia mnie pierdolone bydło, które nie potrafi poszanować cudzej własności. Niestety w tym jebanym kraju jest to widoczne wszędzie, gdzie to tylko możliwe i w różnych formach. Pierwszy z brzegu przykład. Na Euro 2012 wyremontowano linię kolejową z Warszawy do Ciechanowa i chyba dalej. Minęło zaledwie kilka lat i na tych zajebanych stacjach już jest syf, kurwa ściany pomalowane, barierki powyrywane, żarówki w przejściach potłuczone, naszczane, a w około zajebane śmieci i w pizdę petów. Czy te kurwy nie rozumieją, że to wszystko jest robione z naszych podatków, za nasze zajebane pieniądze? Swoją drogą ile razy widziałem jakiegoś chuja w Warszawie w samochodzie z fajem w ryju, a potem jak się dopali to faja na ulicę lub komuś na samochód. I trąbisz potem na taką kurwę, żeby kultury nauczyć, a co trzeci tylko faka pokaże i zadowolony jakby było z czego. Kolejny przykład. Jako pierwszy samochód kupiłem sobie 8-letnie Megane II po lifcie, bo akurat na taki było mnie wtedy stać. Cieszyłem się jak popierdolony, że w końcu mogę samochodem do roboty sobie pojeździć, zamiast kisić się w komunikacji miejskiej. Dbałem o ten samochód jakby to było nie wiadomo co, bo jak się wyda ciężko zarobioną forsę to ma się potem do tego szacunek. Minał miesiąc. Jakaś kurwa wyjebała mi się motorem lub rowerem na drzwi z tyłu. Zdarty lakier, wgniot na drzwiach i jeszcze ślad po kolanie na nadkolu. Sprawca oczywiście nieznany. Dwa miesiące później nad morzem z narzeczoną na wakacjach. Przypierdolone drzwiami i kolejny wgniot. Sprawca nieznany. Pół roku później zarysowane nadkole z przodu, bo jakaś zajebana kurwa nie potrafi zaparkować w liniach. Sprawca nieznany. Miesiąc temu. Przypierdolone w zderzak z tyłu. Wgniot i zdarty lakier. Sprawca nieznany. Do kurwy nędzy skąd Ci jebani ludzie prawo jazdy biorą. Mamy jedne z najtrudniejszych egzaminów, a jebane bydło nie potrafi jeździć. Jak to możliwe? Następny przykład. Rodzice mają 6ha lasów. Kurwa, czego ja z ojcem w tych lasach nie znalazłem to się w głowie nie mieści. Narozpierdalane syfu, śmieci, zużytego AGD. Ja już powoli tracę szacunek do Polaków. Wychodzi na to, że jesteśmy takimi samymi jebanymi brudasami jak cyganie i inne gówno.

2
0

Brak poszanowania cudzej własności

Wkurwia mnie pierdolone bydło, które nie potrafi poszanować cudzej własności. Niestety w tym jebanym kraju jest to widoczne wszędzie, gdzie to tylko możliwe i w różnych formach. Pierwszy z brzegu przykład. Na Euro 2012 wyremontowano linię kolejową z Warszawy do Ciechanowa i chyba dalej. Minęło zaledwie kilka lat i na tych zajebanych stacjach już jest syf, kurwa ściany pomalowane, barierki powyrywane, żarówki w przejściach potłuczone, naszczane, a w około zajebane śmieci i w pizdę petów. Czy te kurwy nie rozumieją, że to wszystko jest robione z naszych podatków, za nasze zajebane pieniądze? Swoją drogą ile razy widziałem jakiegoś chuja w Warszawie w samochodzie z fajem w ryju, a potem jak się dopali to faja na ulicę lub komuś na samochód. I trąbisz potem na taką kurwę, żeby kultury nauczyć, a co trzeci tylko faka pokaże i zadowolony jakby było z czego. Kolejny przykład. Jako pierwszy samochód kupiłem sobie 8-letnie Megane II po lifcie, bo akurat na taki było mnie wtedy stać. Cieszyłem się jak popierdolony, że w końcu mogę samochodem do roboty sobie pojeździć, zamiast kisić się w komunikacji miejskiej. Dbałem o ten samochód jakby to było nie wiadomo co, bo jak się wyda ciężko zarobioną forsę to ma się potem do tego szacunek. Minał miesiąc. Jakaś kurwa wyjebała mi się motorem lub rowerem na drzwi z tyłu. Zdarty lakier, wgniot na drzwiach i jeszcze ślad po kolanie na nadkolu. Sprawca oczywiście nieznany. Dwa miesiące później nad morzem z narzeczoną na wakacjach. Przypierdolone drzwiami i kolejny wgniot. Sprawca nieznany. Pół roku później zarysowane nadkole z przodu, bo jakaś zajebana kurwa nie potrafi zaparkować w liniach. Sprawca nieznany. Miesiąc temu. Przypierdolone w zderzak z tyłu. Wgniot i zdarty lakier. Sprawca nieznany. Do kurwy nędzy skąd Ci jebani ludzie prawo jazdy biorą. Mamy jedne z najtrudniejszych egzaminów, a jebane bydło nie potrafi jeździć. Jak to możliwe? Następny przykład. Rodzice mają 6ha lasów. Kurwa, czego ja z ojcem w tych lasach nie znalazłem to się w głowie nie mieści. Narozpierdalane syfu, śmieci, zużytego AGD. Ja już powoli tracę szacunek do Polaków. Wychodzi na to, że jesteśmy takimi samymi jebanymi brudasami jak cyganie i inne gówno.

90
28
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Brak poszanowania cudzej własności"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Gdybyś nie miał auta, nie miałbyś problemu. Gdybyś nie miał lasu, nie miałbyś problemu. Nie separuj się od ludzi w aucie, kiś się w tramwaju z narodem ukochanym. A syf na stacjach też ma swój urok, wystarczy spojrzeć na to pod innym kontem. Powyrywane barierki to już powiedziałbym, że podchodzi pod artyzm.

    1

    1
    Odpowiedz
  3. Wystarczy pojechac za granice i oczy się otworzą i zrozumiesz ze my Polacy to buractwo

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta czyli gwiazda dawida,z tych wszystkich wojen,sporów,kłótni korzyści czerpie jedynie naród wybrany a cierpią i tracą na tym goje

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Zajebiscie ciw rozumiem. Zyje w Niemczech i ciezko sie jebalo na auto. Auto kosztowalo 40 tysiecy euro , nowe z salonu. Malo sie nie zajebalem ze szczescia ze w koncu mam cos na co ciezko pracowalo sie . Wstaje raz rano ide do auta zeby do prac dojechac a tam co? Przez dwoje drzwi krecha kurwa myslales ze sie zapierdole. Oczywiscie sprawca nieznany. Moze jakas kurwa z wozkiem z bachorem albo rowerzysta. Ktos mi ostatnio dojebal tez na parkingu drzwiami i co ? Bialy wgniot a sprawca spierdolil. Wiec co teraz robie ? Parkuje tym kurwom niemieckim na dwoch miejscach parkingowych i pierdole . Tyle

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Kurwa święta prawda…. Pare miesięcy temu pożyczyłem jednemu gościowi z klasy metalowy czerwony długopis mój ulubiony. Że był wcześniej wobec mnie w porządku to mu dałem i powiedziałem jeszcze żeby DBAŁ O NIEGO on dobrze, dobrze. Po lekcjach sam musiałem podejść do jego ławki bo on oczywiście nie pamięta żeby mi go oddać, patrze i co widze: cały porysowany ze wgnieceniami. Były jeszcze inne przypadki kiedy coś komuś dałem i dostałem z powrotem w gorszym stanie. I potem się debile dziwią, że nie chce im nic pożyczać kurwa -,-

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Radzę zamontować kamerki.

    0

    1
    Odpowiedz
  8. kupilam mezowi zegarek u zlotnika z certyfikatem bo on mnie diamenty komplet to niedarowalam jak kuba bogu to bog kubie i wiecie co?nie nosi jego pogniewal sie na zegarek:(

    0

    1
    Odpowiedz
  9. „Wojna” PiS-PO „Ja zostawiam na boku spór na linii Donald Tusk – Jarosław Kaczyński, czy wcześniejszy spór Donalda Tuska z Lechem Kaczyńskim, bo to jest amerykański wrestling, na który frajerzy kupują bilety, licząc że któryś z zawodników zrobi sobie krzywdę, a to są zapasy tak ustawione, że nikt sobie krzywdy zrobić nie może.” Gen. Sławomir Petelicki

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Taki los został polskim gojom przydzielony przed założeniem nasączonej naszą agenturą solidarności,tzn.bycie tanią i niewolniczą siłą roboczą potrzebną do utrzymania w jako takim stanie naszych najbogatszych folwarków potrzebnych nam do podbijania niepokornych gojow,ponadto polaczkowo miało służyć jako kordon sanitarny chroniący żydo-zachód przed rosją,mięso armatnie w wojnach wywołanych przez usrael i tania i skundolona dziwka wypinająca rowa usraelowi i narodowi wybranemu,i lepiej już nie będzie i módlcie się żeby nie było gorzej bo wszystko na to wskazuje

    0

    0
    Odpowiedz

Prawo jazdy

Wkurwiają mnie fajtłapy narzekające na trudność egzaminów na prawko. Wystarczy przejść sie do WORD-a i widać, że większość kursantów to zera. Nic nie potrafią. Ale nikt nie powie, że szkoły jazdy źle uczą, albo raczej nie uczą w ogóle. Tylko egzaminatorzy winni. Ech…

1
1
Pokaż komentarze (1)

Komentarze do "Prawo jazdy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Debilowi sie udało zdac prawo jazdy to kozaczy kurwa jedna jebać prądem takich do konory

    2

    2
    Odpowiedz

Wczoraj. Dzisiaj. Jutro…?

Żyjesz w społeczeństwie pogrążonym w niemocy, zatopionym w błogiej nieświadomości. Karmią cię ściekami i nazywają to prawdą. Najpierw jesteś młody. Odważnym krokiem wkraczasz w gmach pod szyldem Edukacja i tuż za progiem wpierdalasz się w epickich rozmiarów gówno. Uczą cię, że ciężka praca popłaca, że władza cię kocha i chce twojego dobra, że politycy są uczciwi a Wujek Sam niesie demokrację uciśnionym ludom. Przy okazji napychają głowę całą masą potrzebnych ci jak chuj na czole pierdół, cobyś przypadkiem nie wykorzystał zaoszczędzonego wolnego miejsca na samokształcenie, rozwój osobisty czy też rzeczy naprawdę ważne. Taplasz się w tym błocie kilkanaście lat swojego życia. Opuszczasz ten Festiwal Spierdolenia, może nawet dumnie dzierżysz świstek głoszący że jesteś magistrem. Wchodzisz na rynek pracy. Bolesne zderzenie z rzeczywistością. Zapierdalasz żeby jakoś dotrwać od pierwszego do pierwszego, nie mając czasu dla rodziny, pasje, chwilę odpoczynku, bo dzięki temu nie zagrażasz swoim myśleniem i ten antyludzki system może funkcjonować, każdego dnia pozbawiając ludzi życia, zdrowia, ich dorobku i nadziei. Jest chujowo. Coś trzeba ze sobą zrobić. Podążasz za radą Jaśnie Oświeconego Ojca Narodu – zmieniasz pracę, bierzesz kredyt. Nie pomogło? Jaka szkoda. Ale twoje zaślubiny z bankiem nie poszły na marne, twojemu Panu żyje się teraz jeszcze lepiej, w końcu zakontraktował kolejną owieczkę do strzyżenia. Myślisz sobie – byle do emerytury. Prędzej zorganizują Tour de France na Saturnie niż ty zobaczysz coś, co choćby w najmniejszym stopniu będzie przypominało emeryturę. Każdego dnia widzisz w mediach wojny, zamachy, śmierć i cierpienie niewinnych ludzi. Czasem łapiesz się na tym, że już cię to nie rusza. Znieczulili cię. To dobrze, tak samo zareagujesz, gdy to wszystko będzie się działo na twojej ulicy, pod twoim oknem, z twoją rodziną. Dobry niewolnik nie protestuje, tylko z pokorą i wdzięcznością bierze to, co daje mu jego Pan. Podzielone społeczeństwa skaczące sobie do gardeł o błahostki, ślepe na to, co jest prawdziwym problemem. Zdeptane ideały. Nowomowa, która pozbawiła znaczenia tak wiele słów. Tolerancja, równość, braterstwo, wolność. Mokry sen paranoika. Widzisz, że coś tu kurewsko nie gra, ale bardziej opłaca się być rozentuzjazmowanym lewakiem niż faszystą, ksenofobem i rasistą. Pytasz gdzie w tym wszystkim jest patriotyzm? Nie ma. Nie ma miejsca dla normalności, normalność jest niebezpieczna. Zachowując zdrowy dystans nie będziesz skłonny bez zastanowienia wyrżnąć ludzi, których Królowie Świata ustawili po drugiej stronie barykady w kolejnej wykreowanej wojnie o ropę, bogactwo i władzę, w której jesteś tylko marnym trybikiem. Nie będziesz chciał mordować w imię ideałów, które nawet nie są twoje. Mówią, że człowiek różni się od innych gatunków tym, że jest zdolny do wielopłaszczyznowego myślenia. W takim razie już dawno przestaliśmy być ludźmi. Pozbawili nas człowieczeństwa. Pozbawili nas godności. Pozbawili nas rozumu Pozbawili nas tak wielu rzeczy. Jesteś niewolnikiem. Ja też nim jestem. Ale zawsze możemy jeszcze wypełnić swoje przeznaczenie i zdechnąć, tak jak życzyliby sobie nasi Rządcy. Wczoraj się nie udało. Dziś jest jeszcze znośnie, jakoś da się wytrzymać. W takim razie może jutro?

4
0