Grypa i siedzenie w domu

Dokładnie tak jak w temacie. Nie licząc świąt, miałem od czerwca ub. roku jeden dzień urlopu i przyzwyczaiłem się do ciągłego zapierdalania przez 5 dni + sobota i niedziela na szkołę. Niestety, dzisiaj (tj. w poniedziałek) tak mnie zmogło że nie dałem rady wstać do roboty. No i siedzę w domu i tak mi kurwa dziwnie jak inni idą do roboty a ja siedzę zasmarkany i skołowany. Mam nadzieję, że do jutra przejdzie bo kolejnej straconej dniówki chyba nie przeżyję.

30
58
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "Grypa i siedzenie w domu"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ojtam ojtam, już się tak nie chwal, że masz robote. Pewnie marna pipidówa za 1100 na rękę, zgadłem?

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Gratuluję wpisania się w szereg polaczków,którzy poza ciągłym zapierdalaniem niczego w życiu nie mają.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. No cóż… lepiej tyle niż w ogóle

    0

    0
    Odpowiedz

Chujnia czekoladowa

Tak, jestem uzależniony. Od dłuższego czasu wpierdalam jedną, czasami dwie tabliczki dziennie. Droższe to niż papierosy, bo to tabliczki 300gram. Jeszcze jakiś czas temu panowałem nad rzeczywistością, ale ostatnio doniosłem do kasy tylko papierek z resztkami sreberka. Zapłaciłem, wróciłem się do sklepu, włożyłem drugą czekoladę do koszyka. Niespodziewanie podszedł ochroniarz i zwrócił mi uwagę, że produkty spożywcze można zjadać dopiero po zapłaceniu. Faktycznie ….w opakowaniu było już tylko pół tabliczki a ja miałem gębę całą zaklejoną rozmemłaną mazią czekoladowa. O kurwa. W ogóle nie pamiętałem momentu otwarcie i wpakowania sobie do ust pierwszego rządku i nie pamiętałem samego procesu konsumpcji. Zdarzenie to powtarzało się kilkakrotnie. Mimowolnie, bez świadomej kontroli zjadałem czekoladę .. jak w transie, jak we śnie.Przebudzałem się zazwyczaj w kasie gdy podawałem z koszyka pusty papierek. Dziwne, bardzo dziwne i niebezpieczne. Bo co się stanie, jak zamiast do koszyka zmiętolę i schowam opakowanie do kieszeni. Ochrona mnie złapie, teraz wszystko kamerują, i zgotują mi zia-zia na zapleczu za głupią czekoladę. Słyszałem, że teraz nie wzywają policji to takich kradzieży, tylko sami załatwiają sprawę w magazynie .. bez świadków.
Co robić? Będąc w sklepie odczuwam lęk. Nie chcę zostać złodziejem, nie mogę wyrobić bez czekolady. Muszę. Muszę jeść czekoladę. Nie mogę przestać. Zawsze w kieszeni mam kilka kostek. Sięgam co chwilę po jedną, zjadam, za chwilę następną i następną. Gdy mnie zemdli wypijam zieloną herbatę z limonką i jem suchą kiełbasę z wściekle ostrą musztardę. Gdy przestaje palić w gębie, znowu sięgam po brązową słodycz. Najgorsze jest to, że ostra musztarda pali zawsze dwa razy.
Co za chujnia.

47
61
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Chujnia czekoladowa"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Pewnie masz owsiki dlatego masz taka ochote na slodkie 😀 wyobraz sobie jak wychodza z tylka i odechce Ci sie slodkiego!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Hahahahaha,ktokolwiek to pisze,to ma jebany wyobraźnię 😀 Ale wolałbym coś bardziej fekalnego,coś w stylu syndromu brązowej kredki.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ty to masz dobrze. Mi już po kilku kostkach czekolady wypierdala ze dwadzieścia pryszczy na ryju. Ale ja na twoim miejscu to bym od razu po zjedzeniu czekolady wpierdalał opakowanie do kieszeni. Co się jeszcze zastanawiasz. Z tego co słyszałem, to ochroniarze za kradzież mogą cię rozebrać do naga i obmacać, jeśli trafisz na jakiegoś pedała. Ale „zia-zia”? Co to kurwa jest?!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Że też Ci dupy nie urwie od tej czekolady…Przecież w takich ilościach nie idzie tego wysrać 0.0

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Mesio zmienił sposób trollingu?

    0

    0
    Odpowiedz
  7. A może brak Ci magnezu? Ja miałam takie ciągi czekoladowe właśnie przez jego niedobór.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Pierwsza przyczyna – źle zbilansowana dieta.Druga przyczyna – drożdże w układzie pokarmowym.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Uwierz , ja też jestem maniaczką czekolady , ale jakoś nigdy nie zdarzyło mi się jej opierdzielic w sklepie nie kontrolując tego ; P HAhah ; P Faktycznie ,Twój przypadek to niezła chujnia ; P

    0

    0
    Odpowiedz
  10. haha fajnie!

    0

    0
    Odpowiedz
  11. ja mam sposób na to, robisz tak:
    idziesz do kibla odsrywasz się do kubka potem ubijasz ładnie w formę wielkością przypominającą twoją czekoladę owijasz sreberkiem potem papierek kładziesz obok innych czekolad i gotowe! następnym razem jak najdzie cię ochota pomylisz się i skonsumujesz kupę podejrzewam że nie prędko wrócisz do słodyczy

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Wow ja kiedyś miałem obsesję na punkcie brązowych owiec zia zia

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Witamy gościa od mesia. Jebnij się w łeb debilu.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. żenująco licha historia

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Moja kuzynka nie dość, że ma penisa to jeszcze musi go włożyć w czekoladową maź, tudzież torcik czekoladowy lub rozmamłanego murzynka.

    0

    0
    Odpowiedz

Wszystko do dupy

Witam Was Chujowicze. Muszę się wyżalić. Całe życie uczyłem się dobrze, w podstawówce dobre oceny, gimnazjum, średnia z wyróżnieniem. Teraz mam studia, idzie dobrze, ale mam już coraz mniej sił. A wszystko za sprawą chujni jaką mam w domu i w życiu. Całe życie zapierdalam w domu, robiąc wszystko co mogę, by pomagać rodzicom itp. Jakbym kurwa miał zamieszkać sam, to każdą pierdołę bym potrafił zrobić. Zawsze się uczyłem dobrze, by zadowolić rodziców. S terasz rodzice są zadłużeni jak cholera, przez ich niewyżyte ambicje (szczególnie matki), żeby sie otoczyć wszystkim co się da. Teraz przejde do sedna. Nie tylko z powodu biedy w domu, olewactwa całej rodziny, tego, że brat mnie nie szanuje, matka i stary mają kogoś na boku, a całe życie pod tym dachem to teatrzyk i wykorzystywanie na okrągło. Największa kurwica trafia mnie z tego powodu, że ciągle jestem sam, szlag mnie trafia. Jest super dziewczyna. Koleżanka ze studiów, z grupy. Dogadujemy się super, śmieje się z moich żartów, jest przesympatyczna. Starałem się o nią. Ciągle były jakieś wymówki. Okazało się, że jest zakochana w jakimś gościu z roku. Ale ona ciągle się płaszczyła przed nim, śliniła a on nic. Ostatnio pare takich sytuacji wynikneło, że on wogóle nie jest nią zainteresowany. A wiem, że chciała spróbować ze mną, tylko była zakochana poważnie w tamtym (i dalej jest). W sumie to już się kończą studia. Za kilkanaście dni obrona i koniec. Ostatnio jak się widzieliśmy na uczelni (ajkiś tydzień temu), to widziałem, że mnie obserwuje. Nawet jak ja czekałem jeszcze na jakiś wpis, a ona już miała wszystko załatwione, to stała tak jakby nie wiadomo po co. Potem się zebrała i odchodząc patrzała na mnie. Pomyślałem, że może jednak chce coś, więc zrobiłem parę oznak zainteresowania nią (zdalnie gdyż już się na uczelnie nie chodzimy). A ona to potraktowała na chłodno. Ja już kurwa tych babek nigdy nie zrozumiem. Kiedy one coś chcą a kiedy nie… A liczyłem, że jakoś zmienię swoje chujowe życie, kłótnie w domu, długi rodziców, biedę, i ogólną chujnię. Tak poza tym to naprawdę jestem w tej dziewczynie zakochany, Nie chodzi tylko o to, żeby mi poprawiła humor. Ale ona widocznie nie docenia tych starań. W dodatku sra kasą, bo tatuś ma firmę zaraz ją pewnie przejmie, bosa odpierdala i wyrywa laski na lewo i prawo, ale tej nie chce. I jeszcze mnie większa kuriwca trafia, że ona dalej nie widzi, że ja ją naprawdę kocham nieba bym jej przychylił, a taki dupek cwaniak, tego nie docenia, że dziewczyna go naprawdę kocha. I w dodatku ten frajer, który ma ją w dupie, leje na każdym kroku, to jest tym „obiektem westchnień” Czy tak dużo wymagam żeby w tym życiu, gdzie ciągle muszę wszystkim nadskakiwać, ciągle robić coś wbrew sobie, zapierdalać na okrągło, w tej otaczającej biedzie u mnie w domu, czy nie może mnie po prostu chociaż ktoś kochać tak naprawdę ?(ona?)
Chujnia, śrut, o żesz ja pierdole.

63
54
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Wszystko do dupy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kurwa kolego, siedzimy w takim samym gównie po uszy. Z taką subtelną różnicą, że ja jestem odmiennej płci. Moja matka też ciągnie w długi, przez chęć posiadania wszystkiego (razem z ojcem), a chłopak, w którym się zakochałam traktuje mnie „olewająco”. Właśnie zdałam sobie z tego sprawę – postanowię coś zmienić. Też mam kolegę, który jest zabawny i wgl i wiem, że On chce ode mnie czegoś więcej, niż bycia kolegą. Kurwa nie to szlag – raz się żyje – dam mu szansę! 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  3. „W dodatku sra kasą,” to chodziło mi oczywiście o tego faceta w którym jest zakochana, a nie o nią.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. @1, Widzisz, trzeba korzystać z tego co się pojawia w życiu, dobra decyzja :)Powodzenia życzę 🙂 Szkoda, że u mnie raczej się to nie spełni..

    0

    0
    Odpowiedz
  5. przecież nie zmusisz kogoś do miłości tylko dlatego, że Ty tak chcesz

    0

    0
    Odpowiedz
  6. @3 wielkie dzięki. Tak się składa, że właśnie umówiliśmy się na kawę jutro po południu. Jego reakcja była naprawdę fajna. Bardzo się ucieszył, gdy zadzwonilam. Dobrze wiedzieć, że komuś na mnie zależy. Mam nadzieję, że autorowi tekstu też się ułoży i Tobie @3 również tego życzę 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Twoje wypociny brzmią jak list pożegnalny wisielca. Takie paranoidalne oglądactwo. Popatrzy na ładną buźkę, smukłą dupkę, wypiete cycki i już pizdą mu oczy zarosły i chuj, paraliż, nic zdziałać nie może. Mam pomysł. Napisz do niej list, anonimowo. Podrzuć kopertę do plecaka lub torebki i niech odpisze, a swoją kopertę zostawi we wskazanym, sekretnym miejscu. Po kilku rundkach będziesz już doskonale wiedizał, czy wypolerowana pizdeńka to prawdziwa księżniczka stworzona dla ciebie, czy zwykła balachara w uździe lecąca dupą tylko w stronę kasy i kiełbasy. Nie daj Boże jeszcze tylko na łysych oblesiów w białych skarpetkach i męskich stringach.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Robisz to źle.
    1. Naprawiasz chujnię w swoim życiu
    2. Zabierasz się za związek

    Nie na odwrót.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Co Ci mogę powiedzieć, no chujnia sam wiesz jak jest. A co do tej dziewczyny bo widzę, że to Cie najbardziej boli, to znajac życie nawet jak złapie ten „obiekt westchnień” to i tak jej się znudzi i wtedy bedzie żałowała , że nie dała szansy Tobie. Tak to już jest, że dziewczyny nigdy nie wybierają tego najlepszego wariantu tylko wolą kogos innego bo jeśli jesteś zbyt łatwy to się nie zainteresują Tobą. Chujnia jak chujnia, czesto tak jest, przerabiałem to kilka razy i dokładnie Cie rozumiem, moja rada jest taka: MIEJ WYJEBANE A BEDZIE CI DANE.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. No to jest nas troje. Też studiuje i też poznałem dziewczynę z grupy. Spotykaliśmy się, spędzaliśmy razem noce, przytulania, słodkie buziaki, spojrzenia (ma piękne oczy), zajebiście spędzałem z nią czas i nagle jeb. Zaczęła mnie olewać… A mogliśmy jeszcze razem przeżyć tyle zajebistych chwil. Nawet prezent dla niej na walentynki miałem upatrzony… Chujnia straszna.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Biorąc pod uwagę że on „sra kasą” a Ty jesteś biedny to ciężko się dziwić że woli go, a to że ją zlewa to tylko ją nakręca jak 3/4 lasek tudzież tępych strzał, musisz znaleźć jakąś z pozostałej 1/4 ale z tym jest kurwa cieżko:/:)

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Musisz koniecznie przeczytac ksiazke „Gra” – Neil Strauss… jak dobrze poszukasz na sieci to znajdziesz… w razie czego pisz na zmyslony201@yahoo.co.uk … dam namiary… 🙂
    Pozdro… 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Ogarnij się szczylu.
    Po pierwsze,to nic dziwnego że cię zlewa,skoro z ciebie takie kluchy.
    Po drugie-to normalne,że im bardziej masz wyjebane,tym więcej ci jest dane.Szczególnie to działa w przypadku takich tępych karin.
    Po trzecie i najważniejsze-jeżeli sądzisz,że kobieta wniesie do twojego życia trochę uśmiechu i szczęścia,to jesteś ciężkim idiotą.
    I taki protip-pierdol innych żyj dla siebie.

    1

    0
    Odpowiedz
  14. To nie wina dziweczyny ze sie w nim zabujała a on ma prawo wyboru czy chce czy nie na mnie tez chciało zapuscic kilka bab sieci ale po prostu mi sie nie podobały ani fizycznie ani intelektualnie i mam po prostu gdzieś takie kobiety bo bedąc z nimi nic bym nie czuł albo jest to cos z dwuch stron albo tego nie ma ,a bycie na siłe z kims z rozsądku jest bezsensu czy inaczej z braku laku jak to sie czasem mówi,bo ja wole być sam i prawde mówiac nizczego nie trace a tym bardziej niczego nie zyskuje,co do reszty to przejebane nigdy nie zrozumie polaków robią sobie specjalnie długi zeby sie pokazac przed sąsiadem a ja jako sąsiad to mam wyjebane bo z nimi nie mieszkam i na zycie mi nie dają i mam gdzies kto co ma patrze na siebie a nie na kogos bo nikt za mnie zycia nie przezyje,mam brata w Belgi wyjechał na kontrakt z firmy tam i mówi ze tam ludzie sie nie obnoszą z tym co maja po prostu zyja tam ludzie w deszczu jezdzą na rowerze do pracy i dla nikogo to nie jest dziwne,tam w najkach adasiach ludzie biegają i to sa mega tanie buty czy tam dresy u nas to prestiż taaaaa jesteśmy w większośći mega zacofanym krajem i to widać ,na siłe chcemy zyc jak obywatele UE ale niestety nie zarabiamy tak jak oni przy cenach juz unijnych i póki to sie nie zmieni i póki nie nasyci sie tymi psełdo dobrami rynek to tak bedzie ze bedzie pokazywał jeden przez drugiego ze go stac..na kredyt na cos idioci dający zarobić bankom podczas gdy towar szybko sie starzeje i taniej a oni dalej musza spłacac raty gdy mądrzy poczekają odłoża i kupią za gotówke taniej brak słów ale z drugiej strony banki u nas są mega wielkie a w takiej Belgi bank w miastach to taki wiekszy straganik :PP bo tam ludzie mysla a u nas robią to co widzą w reklamach daja soba manipulować ,polecam obejrzec film”” oni żyja”” tam wszystko jest pokazane w bardzo ładny sposób jak to wszystko dziła

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Ale po co latać i się starać jak nie chce to nie.

    0

    0
    Odpowiedz

Proza życia

Jakiś czas temu wpadłem na pomysł że będę produkował pewien świecący detal, ale ograniczała mnie kasa na zakup maszyny. Mając pełną determinację postanowiłem sam ją zbudować i udało się. Mam super cacuszko sterowane komputerowo. Ogarnąłem tony materiałów jak to programować i też się udało. Znalazłem i wytypowałem dostawców półfabrykatów. A teraz kurwa jego mać siedzę trzeci miesiąc, bo nie mogę wpaść na to jak mam to włączać. Tradycyjne włączniki są wykluczone z pewnych powodów. Cholera jasna nie mam już sił i chyba to oleję. Proste sprawy są najtrudniejsze.

49
52
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Proza życia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. sam zbudowałeś a nie ogarniasz jak włączać???

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Jak to czytałem,to w tle słyszałem muzyczkę z „Sąsiadów”.Pat i mat…

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Nie poddawaj się – możliwe że jesteś już bardzo blisko. Myślę że problemy natury fizycznej są tak na prawdę tymi najłatwiejszymi bo masz na nie wpływ. Znacznie gorzej z ludźmi – tj. pracownikami i klientami.
    Generalnie to trochę szkoda że poświęciłeś tyle czasu na coś co może okazać się nikomu niepotrzebne. Ja tego nie robie to się mądrze, ale wydaje mi sie że zamiast tracić kawał życia na budowe maszyn, trzeba było zatrudnić hinola, albo nawet zamówić to w jakiej polskiej firmie co już ma sprzęt, a potem spróbować to sprzedać. Gdyby ktoś Ci to kupił to wiedział być że gra jest warta włożonego trudu.

    Ps. ja osobiście kiedyś przejechałem się z podobnym interesem wypytując znajomych czy uznają mój pomysł na biznes za sensowny. Oczywiście kurwa, wszyscy w szoku, o ja jakie fajne. Ale jak ktoś miał już za to kasę wyłożyć to było gorzej. Na szczęście kosztowało mnie to stosunkowo mało – ok 20k na kasę dla freelancerów różnej maści.

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Włącz do prądu 😉 Każde urządzenie elektryczne po włączeniu do prądu działa lepiej!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Przycisk power lub on/off też działa cudza. Poszukaj 😉

    0

    0
    Odpowiedz

Jak pokażesz że coś umiesz to masz tylko więcej roboty

Kierownik kazał mi uczyć gościa, który zarabia 1000 PLN więcej ode mnie. Dwa lata temu dostaliśmy nowy system komputerowy typu CAM. Dwaj moi starsi koledzy olali to i nie korzystali z niego, a ja ryłem jak głupi i obrywałem za wszystkie błędy, które popełniałem w nim. Miałem pracować, szybko i dobrze, a najmniejszy błąd był punktowany przez współpracowników. Teraz koleś, który na stanowisku pracuje 20 lat dłużej ode mnie powiedział, że będzie się tego uczył jeśli ja mu pomogę. Kierownik wydał mi takie polecenie. Zapytałem o podwyżkę. Odpowiedział, że gdyby mógł to by dał, ale jest kryzys i prezes podwyżki nie da. Ale chujnia.

49
53
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Jak pokażesz że coś umiesz to masz tylko więcej roboty"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Się człowieku obudziłeś! Co prawda nie jestem, żadnym informatykiem. Ale już dawno zobaczyłem tendencje, że lepiej być miernym wiernym, ale wiernym. Na samym początku też się wykazywałem. Stwierdziłem, że to nie ma sensu. Ja wykonywałem prace fizyczna w 4h a dziadkiem, który poszedł robić to samo w to samo miejsce robił to 12h. Pieniądze te same. Teraz wykazuje się tylko na okresie próbnym jak zmieniam prace, później już odpuszczam. Zawsze są zastrzeżenie, kiedyś byłeś wydajniejszy, a ja mówię, kiedyś to ja byłem an okresie próbnym, jak macie zastrzeżenia to mnie zwolnicie, pójdę gdzie indziej! Pozdrawiam. Wykazywać się można jak sie idzie pracować na swoim po godzinach:D

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Ucz gościa ale zrób testy sprawdzające i jak gościu ujebie to go ujeb. Albo go wjeb na minę.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Kierownik jest głupi i ma wszy jak ruskie czołgi. Nagradzanie innowacyjności i inwencji, to podstawa MOTYWACJI. Wasz Prezes, powinien go zmienić jak najszybciej bo to kretyn. No chyba, że to firma Państwowa więc zarówno kierownik jak i prezes z awansu społecznego i nie ma się co po nich spodziewać.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. No co za chuj jebany w dekiel, dzieki jestem jeszcze uczniem a juz wiem jak się mieć na baczności czyli nie będę robił więcej niż mam zrobić bo to się nie opłaca też mi sie tak wydawało wcześniej że tak może być a jednak kurwa dzieki koleś pozdro.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Nie ma kryzysu.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Pracowałem w CNC w PL i UK, w dwóch firmach to samo. Mają wyjebane, masz umieć i robić program bez błędów. Poza tym jak na starcie nie ustalisz sobie dobrej pensji to o dużej podwyżce nie ma co marzyć. Lepiej już fuchę zmienić i w nowej wystartować z nowego pułapu. Tutaj pamiętają jak zaczynałes i mniej umiałeś, a do nowej fir. wchodzisz już z jakimiś skillami.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Święta racja, tacy są właśnie przeważnie polscy zjebani pseudo-szefowie. Miałem podobnie, robiłem sobie spokojnie, nie spinałem się i było gites, czasem nawet premia jakaś. Ale raz były takie 2 miesiące że był zapierdol straszny, spadło nam zleceń 2x więcej niż zwykle, szef przylazł i prosił żeby się sprężyć i że będą premie jak to ogarniemy. No więc siedziałem po 12 godzin w pracy i się starałem jak mogłem, robiłem więcej niż zwykle ale kosztowało mnie to sporo wysiłku wracałem z roboty wypompowany jak z kamieniołomów. Po tym okresie dostałem jakąś śmieszną premię (oprócz nadgodzin 200 złotych ekstra) a po miesiącu zostałem wezwany przez szefa na dywanik, bo niby widzi że się opierdalam, a jak mieliśmy gorący okres to pokazałem że potrafię pracować znacznie lepiej! Czyli co? Zaszkodziłem sobie. Powiedziałem piździelcowi, że to mnie kosztowało strasznie dużo wysiłku i tak się nie da ciągle na pełnych obrotach bo się zajadę, i że mogę się postarać dać z siebie wiecej, ale może by pomyślał o jakiejś motywacji w postaci podwyżki. Wyśmiał mnie. Więc kolega autor chujni ma rację – nie pokazuj że możesz więcej bo sobie zaszkodzisz.

    2

    0
    Odpowiedz
  9. Dokonaj cudu a szef zaliczy to do twoich obowiązków.

    2

    0
    Odpowiedz
  10. wjebales sie i tyle. chciuales byc dobry a chuj z tego masz. nie zgadzaj sie, rob to opornie. nie rob nigdy wiecej ponad to co ci placa. pokazesz raz, ze umiesz to ci rak braknie. tak jak kurwa mi. chetnie bym to jebnal, tylko nasuwa sie pytanie „co dalej i jak kurwa zyc panie premierze”. wiec kiwam sie z robota czasem za 2 osoby. idz pan w pizdu. kolomyja!

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Nie dostaliście tego systemu komputerowego, tylko firma go wam sprezentowała za swoje własne pieniądze. Powninieneś całować prezesa po rękach, że miałeś okazję otrzymać ten system za darmo i w dodatku uczyć się go – nie dość że za darmo – to jeszcze w godzinach pracy, gdy powinieneś był zapierdalać na firmę, a nie dbać o własny rozwój. Nic dziwnego, że w Polsce mamy tak niską wydajność pracy, skoro pracownicy zamiast przykleić uśmiech na mordę i zapierdalać ze zdublowaną wydajnością i wdzięcznością, że ktoś ich w ogóle chce, to się opierdalają i pytają tylko o wypłaty i podwyżki. Z taką postawą wyleciałbyś z mojej firmy od razu na zbity pysk i bez wypłaty w ogóle. Lepiej przeproś wszystkich i przestudiuj mentalność pracy na przykład w USA. Tam każdy traktuje swoją firmę jak rodzinę. Tam pracownicy myślą, co mogą zrobić dla firmy, a nie, co może zrobić firma dla nich. To i zarobki od razu robią się wyższe i warunki lepsze. Ale o to nikt tam nie pyta.

    0

    3
    Odpowiedz
  12. Nie obraź się,ale jesteś debilem który się daje wykorzystywać.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. @10 – ze wsi chyba jesteś, pracowałem w USA i pierdolisz jak połamany. Jakby u nas tak firmy traktowały pracowników jak w USA to byłoby zajebiście. Kultura pracy jest zupełnie inna, podejście szefostwa do pracowników jest z nie mniejszym szacunkiem niż do wysoko postawionych członków zarządu, masa szkoleń żeby pracownik się rozwijał, ponadto przeważnie firmy współpracują z jakąś siłownią, pływalnią żebyś sobie mógł po robocie się odprężyć i robisz to za FREE!! Często bonusy w postaci biletów do kina, czy do teatru. Imprezy integracyjne ze 2 razy do roku. Jak nie masz dojazdu ze swojego miejsca zamieszkania to dostaniesz abonament na taksę? Mało? Skończ pierdolić i bierz właśnie przykład z USA które sam przytaczasz synek. Bo widzę że jesteś jednym z tych szefów gdzie jak wychodzisz z biura to na podłodze pełno słomy.

    2

    0
    Odpowiedz
  14. ucz go najdłuższą drogą. Kiedyś miałam podobną sytuację. Kierowniczka, która miała ochotę na przejęcie mojego ambitnego stanowiska postanowiła mnie zwolnić a przez okres wypowiedzenia miałam ją nauczyć programu, którego uczyłam się sama przez kilka miesięcy (no przecież szkoda kilka stów na kilkutygodniowy zaoczny kurs). Zaczęłam ją uczyć od dupy strony, najdłuższą drogą, pomimo, że były skróty, które skracały jeden proces o dobre 30 minut. i tak ze wszystkim, włączyłam do tego dokumentację, która w sumie była zbędna. Dziewczyna przed końcem mojego wypowiedzenia sama poszła do prezesa i poprosiła o anulowanie mojego wypowiedzenia, gdyż „czas nie pozwoliłby jej na dodatkowe zajmowanie się moim stanowiskiem”. A ja z duma i podwyżką nie miałam już z nią NIGDY problemu.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Pierdol to. Ty się czegoś nauczyłeś, przeszedłeś przez coś, żeby się tego nauczyć. i to przejście zrobiło z Ciebie większego profesjonalistę. A ten tępy chuj, nawet jak go nauczysz, dalej będzie tępym chujem. Myśl w dłuższej perspektywie

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Tak się właśnie u nas pracuje. Ci co się gówno znają i opierdalają mają większe pobory. W pracy traktują mnie trochę jak „przygłupa”, ale to nie ja zapierdalam za trzech i na czyjeś konto. W woli ścisłości pracuje w branży IT. Nigdy nie pokazuj, że na wszystkim się znasz, bo będziesz miał dwa razy tyle roboty za te same pieniądze. Człowiek na błędach się uczy. Jak nie lubisz typa to Wjeb go na minę z tym kursem. Live is brutal 😉

    0

    0
    Odpowiedz

Bez tematu

Dziś studniówka tegorocznych maturzystów i maturzystek. A wśród nich ona – jedna jedyna której pragnę. Z jakimś łysym gościem poszła. Pretensje mogę mieć tylko do siebie – jak się jest życiową pizdą co nie potrafi walczyć o swoje to się będzie całe samemu. Śrut i melancholia.

90
55
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Bez tematu"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zwal se konia na pociechę.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Stary – nie biadol i nie marudź tylko idź odważnie i wyznaj jej to, co czujesz, tak prosto z mostu. Jeżeli łysy będzie podsłuchiwał i się stawiał, bez gadania wypierdol mu prawy prosty celnie w zęby lub w nasadę nosa. Masa i sprawność bojowa przeciwnika nie ma znaczenia. Zaskoczenie, celność, jeden strzał i śpi. Na 100% śpi. Jeżeli masz cykora, idź do klubu bokserskiego, pogadaj z trenerem i wyjaśnij całą historię, on szybko i sprawnie pokaże ci co i jak. Gdy będziesz gotowy idź do niej, i bez żadnych, durnowatych pretekstów typu „cześć, wpadłem pożyczyć książkę” powiedz prawdę. Gdy zobaczysz łysego rozkraczonego na kanapie z namiotem w rozporku po prostu wal tak, jak trener ci pokazał a możesz zakończyć kopem w jaja. Jeżeli panna da ci kosza i przyjdzie rekuza połknąć arbuza, nie przejmuj się, wielu już dostało i żaden to dyshonor dla faceta, czasami tak jest. Zrobisz wtedy łysemu Benny-Hilla, przeprosisz i wyjdziesz. A jeżeli powie TAK, wyniesiesz łysego na kopach do przedpokoju i już na zawsze będziecie razem. Po takim pokazie odwagi i zdecydowania będzie mógł ja wyściskać, wycałować i porządnie zerżnąć, z okrzykami (może nawet jeszcze tego samego wieczoru)! Do roboty, cała naprzód. Z kopa łysego w ryj i o podłogę.(kissmeplum)

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Znasz ją chociaż dobrze? Prawdopodobnie zauroczyłeś się w wyobrażeniu o niej. Ja miałem to samo i teraz zderzam się z rzeczywistością. Nie pakuj się w to, szukaj innej.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Przejebane to dopiero będzie, jak nie weźmiesz z tego nauki.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. znam to. tyle, że to ja mogłem ją zaprosić na bal, ale nie zrobiłem tego przez głupotę i jakiś nielogiczy strach, a teraz ona spędza noce z innym. może wszystko byłoby inaczej. nigdy sobie tego nie wybaczę..

    to było prawie 10 lat temu.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Skoroś pizda, a ona wybrała łysego to i tak byście do siebie nie pasowali. Żadna strata (może tylko poza widokiem jej gołej dupy).

    0

    0
    Odpowiedz
  8. jeszcze dużo życia przed Tobą, a wnioski masz co najmniej błędne.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. JA walczyłem o swoje, cały prawy bok zdarty do mięsa. Nie warto to tylko jebana impreza jakich przeżyjesz jeszcze 10000000000000.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Studniowka niezaruchana , matura nie zdana. Boje sie, ze nie zdam:-(

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Że niby łysy to kurwa gorszy? Na mądrej głowie włosy nie rosną. Także ogól ten swój rudy łeb.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Zjedź na ręcznym, przestań pościć

    0

    0
    Odpowiedz
  13. No same pizdy! Za dużo kwejka i bestów panowie. Bierzemy los w soje ręce! Żadna was nie zesche jak będziecie za wszystko przepraszać i liczyć na to że ona was zaprosi. No błagam was.

    0

    0
    Odpowiedz

Olewka – tak się ludzi nie traktuje

Wróciłem na parę dni na chatę ze studiów żeby odetchnąć. Ustawiłem się ze starym kumplem na piwo, żeby pogadać i okazuje się, że znowu siedzi ze swoją dziewczyną. Pewna dziewczyna, która zamydliła mi oczy przytulaniem, słodkimi słówkami i spojrzeniami i w którą zainwestowałem w chuj energii i czasu, zaczęła mnie olewać. Chuj wie co jest grane, ale ja wam kurwa mać pokażę… Tak się ludzi nie traktuje. Odczuwam brak ludzi inteligentnych i empatycznych. Nigdy nie byłem marudny, zrzędliwy, nie użalałem się nad sobą, ale dziś jest inaczej. Jest dziwnie. Ehh… Odpalam browar, chujnia, pozdrawiam.

67
59
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Olewka – tak się ludzi nie traktuje"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ziomuś, umów się z nim na inny dzień. Jak się z panną na sobotę ustawił to nie może jej wystawić do wiatru bo ty sobie ze studiów przyjechałeś, nawet jak kumple jesteście. Powinieneś zrozumieć. Na drugi raz daj ziomkowi znać wcześniej że będziesz na weekend i żeby sobie czas zarezerwował. A dziewczynę co Cie olewa kopnij w dupe, tego kwiata to pół świata.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. A dla mnie to ty jesteś leszczem… To, że chłop jest twoim ziomem nie znaczy, że musi być na każde twoje zawołanie. Zresztą założę się, że gdybyś ty miał do wyboru spędzić wieczór z kumplem, albo fajną koleżanką, to też byś wybrał laske. To po pierwsze a po drugie, fakt, iż dziewczyna przytuliła sie do ciebie kilka razy nie oznacza, że jest twoja i chce z tobą być już do końca swoich dni. Brak inteligencji i empatii to ja widzę u ciebie, bo nie potrafisz pojąć tak prostych rzeczy.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. zara tzn. że kolega pożyczył Twoją dziewczynę czy co ? Bo napisałeś to jak jakiś jedenastolatek.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ja mam tak samo! Dlatego adios i mnie za miesiąc tutaj nie będzie. Nie ze względu na zarobki ale na ludzi! Już kurwicy dostaje! Musze zmienić klimat bo odpierdala!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. @1 Dałem mu znać wcześniej i sam powiedział, że pójdziemy. Też bym wybrał laskę, ale dałbym chociaż znać, że nici z bronxa. Dzięki za normalny komentarz ziom. @2 Nie kilka razy i nie o sam fakt przytulania chodzi. Ale nie będę Ci nic tłumaczył, bo z góry nazwałeś mnie leszczem, spierdalaj.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Szukasz ludzi inteligentnych? Po co skoro sam tym nie grzeszysz…. Kolego, żal Ci dupę ściska bo kumpel jest szczęśliwy? Zastanów się nad sobą bo nie jesteś pępkiem świata

    0

    1
    Odpowiedz
  8. @6 O czym ty pierdolisz? Czytanie ze zrozumieniem! Aleś mnie podkurwił imbecylu. Głupi jestem, że dałem ci się sprowokować.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Gosciu-na jakim ty swiecie zyjesz Baby to huje i nic tego niezmiemi.milutkie slodkie puki maja wtym interes to nawet dupy ch daja apntem glowa,ciezki dzien itd itp.mam 40 lat bylem z 16 laskawi z 6 mieszkalem izawsze konczy sie tak samo.

    0

    0
    Odpowiedz

Remont po warszawsku

Jak wykonać remont? Oto jest pytanie, na które warszawiacy znaleźli odpowiedz. Niestety.
Po pierwsze jeśli chcesz wykonać remont, wyprowadź się na jakiś czas z mieszkania i… wynajmij je! Przecież musi być kasa na remont. Chuj że wynajmujący chciałby mieć spokój, a nie roboli na glowie od 7 rano ;/ Chuj, że syf robią robole, bo potem wynajmujący albo posprząta albo będzie siedział w syfie. Kurwa. Skąd sie bierze taki stopien pojebania u właścicieli mieszkań w Warszawie. Jak można wynając mieszkanie, które chce sie remontować nie mówiąc o tym nic wcześniej. Jak można?! Czy na tym świecie są jeszcze normalni ludzie?!

69
48
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Remont po warszawsku"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. W niezły kanał się wpierdoliłeś. Ciekawe ile kafli bulisz za wynajem tego mieszkanka w farszaffce, pewnie z półtora kafla, heh? A raczej twoi rodzice, bo pewnie jesteś studenciakiem, któremu mamusia płaci za wynajem, zgadłem?

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Serio tak zrobili? ALE KURWA NIBYLANDIA HAHAHA

    1

    0
    Odpowiedz
  4. A co k…. ma do tego Warszawa ??? Ja też wynajmuję studentom, od 20 lat, mieszkanie po Babci. Co 3-4 lata robę remont WSPÓLNIE z najemcami. Sami tak chcieli. Warszawa….. tylko, że w tej Warszawie coraz mniej pracy dla Warszawiaków. Mam sąsiada, co się sprowadził 3 lata temu, jest z zawodu ….. dyrektorem. W Warszawie dostał pracę od kolegi prezesa ( z tego samego miasta). Podobno nawet już sprzataczki ściągają od siebie. Jęczycie, że w Polsce nie ma pracy. No jak kurwa szef serwisu technicznego dużej firmy, jest z wykszałcenia nauczycielem historii i dostał pracę od kolegi prezesa ze swojej wsi, to gdzie karwia ma pracować inżynier z dyplomem ???

    0

    1
    Odpowiedz
  5. AD.1 Pudlo. Wynajmuje za swoje i musze tu być w celach zawodowych 6 miesiecy, ale nawet jakbym wynajmowała za mamusi kase to CHUJ CI DO TEGO pierdolony komunisto- nie twoja kasa.

    Pewnie sam wpierdalasz sie ze swoim remontem obcym ludziom na głowe i uważasz, że jest wszytko w porządku. Może jeszcze chodzisz srać do ogrodu sąsiada? Bule 1700 za tą nore.
    AD.4. Nigdy w żadnym innym mieście, ani na studiach, ani w pracy zawodowej, ani za granicą nie spotkałam sie z takim chamstwem jak tu. Nawet nie podejrzewałam, że można coś takiego zrobić. I musze przetrwać w tej dżungli 6 miesięcy. Dobrze, że jeszcze swoich dzieciaków tu nie przyprowadziła menda, która mi to wynajeła albo, że nie chodzi myć się tu za moją kase. Wcześniej słyszałam różne historie o wynajmie mieszkań w Warszawie, które uważałam za jakies bajki. Teraz wiem, że to prawdopodobnie bajki nie były. W czyim interesie jest remont mieszkania? Twoim czy lokatorów? A może jak idziesz po bułki do sklepu to wpólnie z piekarzem wypiekacie sobie bułeczki a potem Ty z radościa je kupujesz? JA REMONTU NIE CHCIAŁAM. Pracuje po 14-16h na dobe, często przy komputerze w mieszkaniu musze zostać i nie mam czasu na jakaś wymiane szafek w kuchni czy na sprzatanie po robolach. Nie wiem skąd w Warszawiakach poczucie, że są lepsi , bo z Warszawy. Punkty za pochodzenie były za PRLu. Nie Twoj interes po co ludzie ściagaja do Warszawy. Pewnie sam jesteś zerem i z żalem patrzysz na ludzi, którzy do czegoś doszli w życiu a nie są z Warszawy. Inżynier z dyplomem ma pracować tam, gdzie sie nadaje. A jak sie nie nadaje nigdzie to niech sobie dupe podetrze tym dyplomem. Właściciel firmy sam decyduje kogo i dlaczego zatrudnia i ponosi tego konsekwencje. I wyobraz sobie, ze zatrudnia bez konsultacji z Toba czy innym menelem spod sklepu.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. no i dobrze słoiku jeden, ja jak wynajmuje to zawsze wtedy robie remont i nacinam wynajmujących słoików na niby powstałe przez nich szkody!!!

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Ale co ty pierdolisz. Jak wynająłeś na legalu a nie na czarno to możesz powiedzieć właścicielowi żeby wypierdalał razem ze swoimi robolami. Nie ma prawa sam wchodzić do tego lokalu, a co dopiero kogoś wpuszczać.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. AD 6. Ja słoik? 🙂 Dziękuję. To komplement w ustach warszawiaka. Znam wielu pracodawdów, którzy wprost mówią, że nie zatrudnia warszawiaka, bo to lenie i ludzie nastawieni roszczeniowo. Życze ci, zebys trafił na porządnego słoika z tym wynajmem. Bedziesz stekał jak baba która mi wynajeła. Ma obecnie sprawe w sądzie o naruszenie miru domowego.
    AD 7. Wiem. Chciałam sie tylko wyżalić na chujni. Pani ma obecnie niemały problem i mam nadzieje, że zostanie odpowiednio nagrodzona za swoj wyczyn.

    1

    0
    Odpowiedz

Prywatność w internecie

Witam.
Moja chujnia dotyczy prywatności w internecie. Gdziekolwiek nie kliknę – „zarejestruj się”, krótko mówiąc: dawaj swoje dane, a my wyślemy Ci potem tonę spamu, sprofilujemy i przy logowaniu zajebiemy cię reklamami. Zarejestrujemy cały twój ruch, słowa kluczowe, odwiedzane tematy by reklamy lepiej pasowały do twojej mordy. Najgorzej pod tym względem wypadają serwisy społecznościowe, które wyciągają dużo więcej danych, a chuj wie kto i po co ma do nich dostęp. Niestety niekiedy można zostać zapisanym przez osoby trzecie, bez własnej wiedzy! Odkryłem to na jakimś cholernym serwisie z drzewem genealogicznym, gdzie ktoś z mojej rodziny wpisał mnie tam, wraz z moimi danymi takimi jak telefon, mail, adres zamieszkania… Kurwa mać! Jedyne wyjście by wypierdolić się z tego gówna to zmienić dane, a po paru tygodniach, gdy ich backup się na pewno zaktualizuje, wykasować się (może ktoś ma lepszy pomysł?). Wtedy w przechowywanych danych prawdopodobnie pozostaną informacje fikcyjne. Firma z całą pewnością pozostawi dane nawet po ich „wykasowaniu”. Straszne czasy nastały. Chujnia jak chuj.

70
68
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Prywatność w internecie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A kto ci karze rejestrować się na stronach internetowych? Nie chcesz, nie rejestrujesz się, proste. A jeśli nie możesz żyć bez portali społecznościowych, takich jak Facebook, NK, Twitter, MySpace i inne gówna, to już twój problem. Jeśli już musisz się zarejestrować, to zamiast swojego imienia i nazwiska podajesz np. Zenon Brzęczyszczykiewicz czy Anna Grodzka, telefon do sex infolinii. Co do umieszczania twoich danych osobowych, lub zdjęć przez osoby trzecie, to możesz zgłosić to na policję. Pały pewnie i tak nic nie zrobią, bo mają takich spraw na pęczki, ale przynajmniej postraszysz sprawcę.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. rejestruj się człowieku używając maila 10 minutes mail. zajebistosc tej metody polega na tym, ze na 10 minut (ten czas mozesz sobie przedłużyc) dostajesz wygenerowany automatycznie adres email. kopiujesz go i wklejasz w pole rejestracji. potem na ten mail dostajesz zwrotne gówno z potwierdzeniem i tam je otwierasz. po 10 minutach mail znika i trol. zero spamu, zero danych a konto na witrynie jest. wklep w google: 10 minutes mail i pewnie bedzie to pierwszy wynik. lol.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. no nie gadaj że gdziekolwiek rejestrujesz się prawdziwymi danymi i używasz maila po którym można Cię wyśledzić.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Nic z tego, backup danych osobowych w co sprytniejszych firmach, jest warstwowy. Jak nie zmienisz e-maila i sms-a , to dostaniesz podwójnie. Jedyne wyjście, to formułka z Ustawy o Ochronie Danych Osobowych o wycofaniu danych (skasowaniu). Jest na Forum Kancelarii Sejmu – wyszukiwarka – Ustawy.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Zainstaluj TOR…

    0

    0
    Odpowiedz

Kobieca inteligencja i logika

Byłem z dziewczyną rok. Cały kurwa rok. Przez ten czas było lepiej lub gorzej ale zawsze na plusie. Przynajmniej wg mnie. Chociaż teraz sobie myślę, że byłem tylko jebanym popychadełkiem do zabawy kiedy jej sie nudziło. Zawsze wynalazła jakiś problem, którego nie było a dot ego była mega hipokrytką, no bo kurwa ona może się spotykać z kolegami i gadać z nimi przez portale (fejsbuki i inne gówna) a ja nie mogę z koleżanką porozmawiać bo wielka afera ja ją zdradzam. Kurwa. I wielce niezależną udawała. Zawsze. -Pomóc Ci?
-Nie poradze sobie.
A potem pierdolenie, że kurwa jej nie pomagam, że nie ma mnie blisko. A teraz kurwa powód rozstania: jebany najlepszy cyrk: zaczęła grzebać w mojej poczcie – I wkurwienie- o maile 3 lata sprzed naszego związku które wymieniałem z byłą. Dlaczego je trzymam, bo pewnie dalej ją kocham sratatata i tak dalej. (a ona oczywiście może wielbić zdjęcia ze swoimi byłymi na komputerze swoim). II powód- gdy siciągam jej jakieś filmy to się wchodzi na strony gdzie jest sporo reklam typu sex czat czy inne wyskakujące gówna. I oczywiście wg niej ja jestem stałym bywalcem takich czatów. Bo ona w historii tak zobaczyła. I najlepsze- ona wierzy w to co widziała w internecie, bo tam jest zawsze prawda. A gdy jej wyjasniłem sytuacje -kobieca logika uwaga- ona i tak ma racje bo ona wie lepiej. Złamała mi sucz serce swoim odejsciem bo jak kocham to na całego. Ale chuj idzie sie dalej i mam nadzieje, że szybko zapomnę o tej zakłamanej istocie. Mam nadzieje , że trafi na skurwysyna co znowu ją będzie zdradzał. Kij w ryj i śrut w plecy. Łotewa….

89
60
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "Kobieca inteligencja i logika"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kobieta to tylko dodatek do życia 🙂

    1

    2
    Odpowiedz
  3. Tak to właśnie w życiu bywa, raz pęka serce a raz prezerwatywa..

    0

    0
    Odpowiedz
  4. dajcie sobie siana z taka

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Związek to kwestia zaufania. Jeżeli już teraz trzyma cię tak krotko przy pysku i nie ufa, to co będzie jak zostanie za przeproszeniem żoną. Masz przesrane. Uciekaj jak najszybciej, może ją to coś nauczy.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. olej, nie odzywaj się, pokaż, że potrafisz bez niej żyć a zachowasz jaja, a jak będzie chciała wrócić to zafunduj jej porządnego kopala w dupala !!!. Trzymaj się 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Domyślam się że jesteście w wieku licealnym albo coś w ten deseń. W każdym razie – ja (facet) zawsze stosuję zasadę równouprawnienia – skoro ja na coś jej pozwalam, to nawet nie biorę pod uwagę sprzeciwu w sytuacji odwrotnej – po prostu nie jest to dopuszczalne. I tak ze wszystkim – pełnie równouprawnienie tak jak kobiety lubią 😉

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Gościu, ciesz się, że się tak łatwo uwolniłeś od tej tępej dzidy. Co, wolałbyś się męczyć? 😡

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Stary jestem w tej samej sytuacji. Ale pierdolne tym, bo mam już dość. Ustaw sie ze mną na wóde, to się z nich pośmiejemy. Jebane egoistki. ELO!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Pi*rdol to chłopie. To ty powinieneś z nią zerwać, a nie odwrotnie. Z takim typem kobiet trzeba postępować stanowczo. Jeżeli my faceci nie będziemy z takim typem kobiet walczyć, to ich odsetek zamiast maleć będzie wzrastał. Zbieraj serce do kupy i zapomnij o niej. Nie warta twego smutku była.

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Panie daj pan spokoj, też tak kiedyś myślałem dzisiaj mam wyjabane jajca w temacie lasek, nie ta to inna , spokojnie stary nie spalaj sie na to

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Też kiedyś byłem taki głupi, ale przetrwałem armageddon i mocno się starałem, żeby wyciągnięte wnioski wprowadzić w życie i nie zostać cipką.
    Tylko nie idź skamleć, choćby fiut Cię do niej ciągnął jak na automatycznym pilocie! Idź w tany z innymi. Niech laska poczuje…

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Hah, stary witaj w klubie… ja miałem identycznie jak ty (miałem dziewczynę cały rok i ona mnie też traktowała jak zabawkę…) jak byś chciał porozmawiać to pisz na mój numer gg 44163847, zawsze z chęcią porozmawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  14. tak jest jak się buduje związek na sexie i zauroczeniu a nie na zaufaniu i miłości . ona zraniona z przeszłości przenosi historię na ciebie , a ty egoista nie znoszący krytyki obwiniasz ją(zapytaj siebie o podsaty zadrosci , bo na pewno nie smieci z kompa są powodem – moze miales coś na sumieniu np porównywałeś ją do byłej żeby cos w sobie zminiła). Cieszcie się ,że się bardziej nie poraniliście.
    pozdrawiam

    1

    1
    Odpowiedz
  15. Ja miałem ostatnio tak samo, tylko że powymyślała sobie coś innego. Poznałem miłą dziewczynę, nie chciałem zbyt szybko wszystko, wiecie o co chodzi. A ona mi po 2 tygodniach na imprezie wpierdala się w kiblu ręką do moich gaci. JA to pierdole kupuje prepaida do wowa.

    0

    1
    Odpowiedz
  16. jakbym czytala o mojej współlokatorce.;p baba tępa jak łyżeczka. jej wolno a mnie nie wolno. ona moze zapraszac ludzi na chate, jak ja zaprosze to jest tragedia, ona moze prac ile chce , jak ja piore to ten tępak spisuje liczniki. jezu. niektóre kobiety nie nadaja sie do niczego. nawet do bycia współlokatorką.;/

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Olej głupią klepmę i znajdź sobie taką, co jest zrównoważona emocjonalnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. INestety, jakość tego „TOWARU” zjebała się katastrofalnie w ciągu ostatnich 10 lat. Zastąpienie myślenia SMS-ami i E-mailami od i do koleżanek, popierdolone strony z „doradztwem” prowadzone przez debilki analfabetki, powszechny kult Mamony. Masz efekty. Jedź na wieś zabitą dechami, gdzie nie ma zasięgu GSM ani Internetu/kablówki to powiększysz swoje szanse na znalezienia NORMALNYCH LUDZI a więc i laski.

    1

    0
    Odpowiedz
  19. Weż kurwa kup gładź szpachlową i napraw ten sufit bo tynk już cały poździerałeś.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. @18 polać mu ! 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  21. kochałem ją na całego mam nadzieje że trafi na skurwysyna i kto tu jest hipokrytą

    1

    1
    Odpowiedz
  22. najgorszy rodzaj mendy na jakim mogles sie pomylic. sam kurwa mialem takie cos tylko ze w moim wypadku to ta kurwa bezczelna probowala narobic poruty wsrod znajomych plus zkladac falszywe oskarzenia zeby sie wybielic w sadzie po tym jak stracila dzieci bo sie nad nimi kurwa znecala a wczesniej 2 razy wsadzila swojego bylego do puchy udajac kurwa pokrzywdzona. Pierdolonej szmacie udawalo sie oszukiwac opieke spoleczna przez 2 jebane lata, tylko ze trafila kosa n kamien i teraz juz kurwa nie udal sie jej misterny plan i huja moze. Obyscie kurwy falszywe dziwki zdechly w bolu, WSZYSTKIE!!!

    0

    0
    Odpowiedz