Służba zdrowia

Męczy mnie kaszel i katar już drugi tydzień, byłem w przychodni raz – dostałem zwolnienie lekarskie, leki przeciw-objawowe. Powinienem dostać antybiotyk ale dobra, zniosłem to, jeżeli lekarka nie widzi powodu to musi być coś jednak na rzeczy. Dupa. Po chuj mi był to zwolnienie i te leki jak drugi raz musiałem zapierdzielać do lekarza (tym razem innej spróchniałej lekarki która mnie obsłużyła). Objawy mnie męczyły i męczą dalej, gardło mnie boli, wieczorem bywa że od kaszlu albo mówienia się duszę. Za drugim razem dostałem ten zasrany antybiotyk i tym razem bez zwolnienia (robię na zleceniówce to jednak sobie odpuszczę wolne i trochę pozapierdzielam). I co?! Jajco. Antybiotyk brany przez trzy dni nie zadziałał, co prawda przyniósł efekty ale były nimi tylko skutki uboczne na ulotce: nudności, wymioty, biegunka. Dostałem nie kropelki do nosa jak dla dziecka Otrivin tylko lek – nie działa. Katar był i jest. Dostałem jakieś inne tabletki oprócz antybiotyku i leku do nosa – nie wiem właściwie po co hajs wywaliłem na leki. Mam niby w nieskończoność łazić tam i z powrotem od lekarza do apteki, od jednej recepty do kolejnej? No bądźmy poważni. Post-komuszą, spróchniałą służbę zdrowia zwolnić i zapędzić do normalnej pracy gdzie się przysłużą społeczeństwu, zrobić wymianę pokoleniową zatrudniając zdolnych, świeżo wykształconych ludzi będących na bieżąco i o dobrych chęciach a nie wywozić na zmywak do Anglii gdzie są porównywani do karaluchów, na stołkach wszędzie: urzędach, szkołach, w przychodniach, w policji i gdzie okiem nie sięgnąć tam próchno zatrudnione po znajomości partyjnej i nie przysługujące się społeczeństwu w żaden sposób. Rozpuściłem Gripex, zaraz wyleję to g*wno do zlewu a leki wyrzucę, wrócę i opieprzę stare baby, niech przypisze mi coś skutecznego, a nie zajrzy do gardełka z latarką, każe podciągnąć koszulkę słuchając serduszka przez słuchawkę żeby sprawić wrażenie że coś tam diagnozuje.

26
5
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Służba zdrowia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Japierdole… Jacy ludzie.. Witamina C wyleczy ze wszystkiego z takich pierdół tyle ze jak sie stosuje to nie dziala.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Zaprzeczasz własnej pozytywnej opinii!?

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Jak Ty z kaszlem i katarem do lekarzy chodzisz to nie dziwota że przez takich jak Ty są kolejki do lekarzy. kurwa maminsynek, biedactwo, kaszelku dostał i z nosa leci. Ja pierdole, Ty nie chłop jesteś tylko jakaś pizda

    16

    6
    Odpowiedz
    1. Ten komentarz jest tak głupi że szkoda słów. Rozumiem że ty nigdy chodzisz do lekarza i jesteś stuprocentowym okazem zdrowia? Umiesz czytać ze zrozumieniem? Kozak w necie. W realu pewnie chodzisz do gimnazjum albo kościółka bo ci rodzice każą.

      3

      8
      Odpowiedz
  4. nie balasie, nie chodzę do gimnazjum i jestem szczęśliwym posiadaczem 33 lat dzięki czemu ominęło mnie to spierdolenie jakim jest gimnazjum. masz rację- nie chodzę do lekarza z błahych powodów jak kaszel albo gardło. Ty pewnie jak masz katar albo kaszel to pierwszy do apteki lecisz. Z rodzicami jeszcze pewnie mieszkasz i jebiesz w fabryce. do Mesia z Tobą! pewnie jesteś z tego zjebanego pokolenia co to w szkole zwolnienia na wf przynosili A piłki prosto kopnąć nie umieli

    0

    5
    Odpowiedz
    1. Ponawiam pytanie: umiesz czytać ze zrozumieniem i czy jesteś stuprocentowym okazem zdrowia?

      3

      0
      Odpowiedz
      1. nie przejmuj się tym 33 – zjebem , mam tak samo kaszel i katar od 2 tygodni choć zazwyczaj mi przechodził po antybiotyku a teraz nie, może jakaś zaraza panuje..

        4

        0
        Odpowiedz
        1. Jakie typy. Douczcie się lepiej. Lekarz nie ma żadnych leków na WIRUSY. Antybiotyk nie działał bo jest na bakterie. A jak Cię zakatuje 'wirusówka’ to lekarz nie ma nic do zaoferowania oprócz leków, które trochę niwelują objawy, ewentualnie coś jak Neosine ale to też trochę słabo działa i jest drogie ale może Ci pomoże. Ale najlepsze lekarstwo to odpoczywać w łóżku. Niestety praca. Później z takich nie doleczonych infekcji nabawisz się czegoś poważniejszego.

          7

          0
          Odpowiedz
    2. Tłumoku. Kaszel może być objawem poważnej choroby.

      1

      0
      Odpowiedz
  5. A ja powiem Ci że czosnek potrafi zadziłać cuda.Nigdy nie wierzyłem w tzw.”Przepisy naszych babć” ale kiedys miałem zapalenie migdałów,antybiotyki nie pomogły,lekarka już gadała coś o wycięciu.A ja się zawziąłem i jadłem codziennie parę ząbków czosnku,plus na wiczór maślankę z rozgniecionymi piecioma ząbkami.Migdały zdrowe a ja tak polubiłem smak czosnku ze jem go prawie codziennie.Jestem okazem zdrowia,od 8 lat nie byłem u zadnego lekarza,ba,nie jestem nawet ubezpieczony hehe bo ja tym konowałom nie wierzę.

    4

    0
    Odpowiedz
  6. Antybiotyki niszcza flore bakteryjna i obnizaja odpornosc. Kup se propolis, miod i to ci pomoze. Od lat nie jestem przeziebiona, i biegam po lesie w tishircie, jak inni maja czapeczki, szaliczki i korwa jakies kalesony by sobie dupy nie zawiac. I biegaja tak jak jakies babki ruskie. Haha.

    4

    1
    Odpowiedz
  7. Na zwykłe przeziębienie nie ma sensu latać do lekarzy i aptek po jakiekolwiek leki/antybiotyki. Najlepiej jest oprzeć się na naturalnych, „babcinych” sposobach, które na pewno jeśli już zaszkodzą (na co szansa jest prawie żadna), to nie zrobią Ci tyle krzywdy co te sztuczne, chemiczne, otruwane tabletki itd. Mnie wczoraj głęboko chwyciło jakieś fatalne przeziębienie, ale gorąca kołdra, sen, witaminka C (ta najprostsza, najlepsza, lewoskrętna z aceroli) oraz ciepłe mleko z miodem i odrobiną czosnku działają cuda. Wierz mi, nawet tydzień nie minie a po choróbsku ani śladu. No, może po aptekowych suplementach troszkę dłużej możesz leżeć bo antybiotyki osłabiają tylko Ciebie, a wirusy potrafią szybko zmutować i się na nie uodpornić. Trzymaj się!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Na grypę nie ma lekarstwa kolego. Do łóżka, bo może przeistoczyć się w zapalenie płuc.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Jesteś zjebem

    0

    1
    Odpowiedz

Chujnia telefoniczna

Wkurwiają mnie ludzie, którzy nie potrafią zostawić rzeczowej wiadomości na poczcie głosowej. Wydzwania do mnie taki jeden z drugim – poczta nie włącza się od razu, trzeba nieźle poczekać. Potem trzeba wysłuchać wcale nie krótkiego komunikatu, bo najpierw jest po polsku, potem po angielsku (w korpo tak trza). No i taki jeden z drugim przeczeka to wszystko, żeby w końcu nic nie powiedzieć, tylko posapać do słuchawki. Jakby nie mógł się wyłączyć w trakcie powitania. No jakbym miał do czynienia z debilami. Druga kategoria to głąby zostawiające wiadomości typu „proszę o kontakt”. No serio??? W życiu bym się nie domyślił, że jak dzwonisz to chcesz się ze mną skontaktować. No jak debile po prostu. A to niby wszystko wykształciuchy, po studiach, MBA-ach itp. Kurwa, tak trudno powiedzieć w kilku słowach, czego sprawa dotyczy?

15
18
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Chujnia telefoniczna"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chciałbym mieć takie problemy.

    6

    1
    Odpowiedz
  3. Może zanim zostają dopuszczeni do głosu to zapominają już czego chcieli? A może zapowietrzają się ze złości na myśl ile im kaski zejdzie za wysłuchanie tego wszystkiego?

    6

    1
    Odpowiedz
  4. W Polsce nie ma studiow MBA. Obecnie tylko UK i USA. Reszta to nic nie warte studia.

    2

    1
    Odpowiedz
  5. I nadszedł Pan i klęczącym w pokornym oczekiwaniu patałachom obwieścił zapowiedziane drzewiej OGŁOSZENIA MEŚPASTERSKIE.

    1. A+’d’ + 'm’+’i’+’n’… wiadomo: ty patałachu. Przebrzydły i zapleśniały.

    2. Z okazji Światowego Dnia Uśmiechu (7 października; dawniej Jego Ekscelencja, Wieczny Prezes Byczywąs, wraz z kolegami z resortu, obchodził tego dnia Święto Milicji Obywatelskiej i Służby Bezpieczeństwa…, ale wszystko, co dobre, się kiedyś kończy, dlatego tego dnia Prezesowi zostaje na pocieszenie tylko przegląd oddziałów Litzmannstadt Produktionsabteilung Einsatzkommando, zakończony paradą i Tańcem z Pałkami…) zawiadamiamy, że w naszym przyzakładowym sklepiku z pamiątkami, można będzie nabyć „Uśmiech Kierownika”. Jak tradycja nakazuje „Odciśnięty w betonie… Uzbrojonym! Po zęby…”. Nie pytajcie, patałachy, czyj to był pomysł (i jeszcze nadejdzie dzień pomsty…) i czyj to jest uśmiech. Pan wasz zębów z cementu przez tydzień doczyścić nie mógł, Bwana Mesia mać…

    3. Rozpoczyna się Tydzień Pisania Listów. Pan wasz napisałby chętnie do jednego pierdolonego mieszkańca Żoliborza, ale ciśnienie mu się podnosi na samą myśl o tym kaczym chuju, no i wie, że list odniósłby skutek co najwyżej wtedy, gdyby do niego dołączony był granat, lub chociaż porcja wąglika… Zostaje więc nadzieja, że może kot, co go Jaro podobno w kącie dyma, w końcu go podgryzie. I oby jak najprędzej… A propos… W poniedziałek (3 października) jest babski strajk. Macie patałachy na nim być. Niech Panu waszemu tylko który spróbuje nie przyjść… Nieobecności nie będą usprawiedliwiane -Pan wasz przyśni się każdemu, który śmiał się wyłamać i obrazowo przedstawi mu, co z nim zrobią w kazamatach Łódzkiego Wydziału Fabrycznego Jego wierne „Muminki” -co noc będziecie spali, wszarze, jak niemowlęta: 3 razy się zlejecie, raz zesracie i przepłaczecie resztę czasu do rana… Trzeba w końcu rozpierdolić w pizdu tę pisią hołotę. Póki nie jest za późno.

    4. 10 października będzie kolejna Rocznica Utworzenia Partii Robotniczej Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej… Znaczy się Byczywąs znów pojedzie chlać do Kima nr III. Ale może przywiezie ze sobą jakiś skośnooki podarek, bo przydałaby się jakaś odmiana… A nie ciągle ruda i ruda, co się Pan wasz nie obejrzy, kto się przymierza do Jego zadu…

    5. 16 października Dzień Szefów. Pan wasz przyjmuje wiernopoddańcze gesty, jak zwykle, od rana. A po dwudziestej drugiej, wybrana delegacja roboli będzie mogła cmoknąć Go w dupę (Tak na marginesie, mały rys biograficzny -jeden z czcigodnych przodków Mesia, Pana waszego -Sebastian Bury- miał takie właśnie ostatnie życzenie. W ogóle miał jaja facet… Możecie co nieco o nim przeczytać w Wikipedii. Widzicie? Geny. GENY, patałachy… A wy co? Z dziada pradziada pokorne robole w pańskich czworakach… 😉 I takoż będzie i w przyszłości.), zaś wylosowana wyrobnica dostąpi nawet za(szczytu) cmoknięcia prężnej pałki.

    6. 18 paaaaaaaździernika (Sorry, Pan wasz nie wyspał się dzisiaj -śnił Mu się koszmar, w którym odwiedziła Go osobista sekretarka, Kamila Boligłowa-Pałociąg, przytaszczając ze sobą, cholera wie skąd wziętą, latorośl i nie tylko twierdząc, że to to Mesia, Pana waszego, ale że drugie takie, płci przeciwnej, zostało w domu… Brrr… Aż Panem waszym znów zatrzęsło na tę myśl…- i musiał se ziewnąć.) jest Dzień Pracownika Służby Zdrowia. Zapraszamy do naszej przyzakładowej przychodni. Darmowe elektrowstrząsy dla wszystkich, a dla co dziesiątego szczęśliwca skierowanie do naszego Tajnego Ośrodka Badawczego w Sosnowcu pod Łodzią na testy nowych leków.

    7. 20 października piękne święto nauki… A mianowicie Światowy Dzień Statystyki. Jak się może patałachy domyślacie, wasza locha obciąga Panu waszemu 5 razy w miesiącu, Byczywąsowi 7 razy, a samce beta, takie jak wy, jak wiecie, się loda nie doproszą za Chiny Ludowe. Statystycznie jednak i tak macie obciąganko 4 razy na miesiąc. Doceniajcie więc statystykę (i poświęcenie -poświęcenie dla waszego dobra!- Pana waszego i pryncypała Jego), patałachy… Co wam pozostało…

    8. 24 października rozpoczynamy zaś Tydzień Rozbrojenia. Antoni i jego Ministerstwo Obłędu Narodowego -po zeszłorocznym wstrzymaniu kontraktu na śmigłowce bojowe- zaczynając w tym roku z wyprzedzeniem, przeszedł samego siebie, oferując Rumunii sprzedaż polskich F-16 (TO NIE JEST ŻART, PATAŁACHY. Niestety…, 🙁 kurwa jego mać.). Chodzą słuchy, że to w związku z planami wybudowania na Łysej Górze kosmodromu do lotów na miotłach i że w przyszłym roku -o ile gospodin Putin nie raczy odwiedzić nas do tego czasu- Antoni znów przejdzie samego siebie i kawaleria pancerna zacznie jeździć na osłach w obowiązkowych pióropuszach na łbach, bo Leopard to przeca kot, a wiadomo, że kota ujeżdżać może tylko prezes nocami.

    9. Najważniejsze jednak święto w miesiącu przypada 25 października (kiedyś tego dnia były jeszcze dwa: 1. Wojskowych Służb Informacyjnych i 2. Sztabu Generalnego Wojska Polskiego… Potem przyszedł jebany (Zaprawdę, zły dotyk boli całe życie… I to całe narody…) Antoni. I od tej pory nie ma już niczego.). Jest to, uwaga, zapchlone patałachy mesiowe, DZIEŃ KUNDELKA. Zapamiętać macie, smrody, że nie ma wspanialszej istoty na tym pierdolonym padole niż one. I macie dla nich czynić WYŁĄCZNIE DOBRO, bo inaczej Pan wasz się wam do dupy dobierze („No hell can hide you, there is nowhere to run.”). I urządzi wam takie piekło na Ziemi, że z wdzięcznością błagać będziecie o zakopanie was żywcem w Jego sławetnych, moczem podlewanych, kompostownikach…

    10. 30 października jest zaś Dzień Spódnicy połączony z Dniem Kobiecości. To radosny dzionek, w którym wybrany przez aktyw załogi Łódzkiego Wydziału Fabrycznego bumelant, zostaje lekko nawalony procentami, ubrany w mini i wywieziony na przeciwny koniec miasta. Jeszcze żaden nie wrócił bez poobijanej mordy przez „Prawdziwych Cebulaków”. Jak Pan wasz wspomniał, radosny to dzionek. Niestety wszystko, co dobre, się szybko kończy i za wszystko trzeba płacić… Stąd gdy słońce zajdzie (a dni niestety coraz krótsze…), Pan wasz będzie musiał podwinąć kiecę i wypiąć swoją kobiecość w stronę Byczywąsa… Zaiste, ciężkie jest życie…

    Ale Pan wasz sobie odbije to w Halloween, przebierając się za Rydzyka i strasząc mohery, że przekaz renty na radyjo nie doszedł… Nie dość, że ubaw, to jeszcze kasiora wpada.

    A dzisiejsze Ogłoszenia Meśpasterskie czytacie, patałachy, sami, bo Panu waszemu nie chciało się nikogo, do odczytania wam tego, naganiać.

    4

    4
    Odpowiedz
    1. Tradycyjnie już, nie czytam tych megalomańskich rzygowin.

      6

      6
      Odpowiedz
      1. No nawet nawet mesiu, postaraleś się dziś kutasie jebany, ujeżdżanie kota mnie rozjebało

        4

        0
        Odpowiedz
  6. Poczta glosowa to niewola!

    3

    0
    Odpowiedz
  7. Czytaj marki Książka Kotońskiego

    2

    1
    Odpowiedz
    1. I spakando niech kupi hehe elo!

      0

      0
      Odpowiedz
  8. A mnie wkurwiają poczty głosowe, nigdy się nie nagrywam:)

    6

    0
    Odpowiedz
  9. Nagraj takie powitanie: „halo! halo! nie słyszę! głośniej proszę!”

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Nikt nie lubi jebanych poczt głosowych, ja również nie lubię gadać do siebie po sygnale. A wiadomość proszę o kontakt ma sens, gdyż w momencie gdy włączy się poczta masz do wyboru posapać albo właśnie zostawić taką wiadomość. Kto wogóle jeszcze korszysta z jebanej poczty ?!?!

    1

    0
    Odpowiedz

„Ale się najebałem”

Wkurwia mnie wszechobecny kult alkoholu. To znaczy… Niech sobie ludzie piją. Ale po chuj się tym szczycić wszędzie gdzie się da, wiecznie tylko słychać- ale się najebałem, ale wczoraj wyjebałem na urodzinach, ooo a Ty jak się wczoraj nakurwiłeś, a Ty się napierdoliłaś konkretnie hihihi hahaha. Serio?! Szczególnie chodzi mi o młodzież. Gdy bywałam na jakiś 18-stkach to każdy był tak podekscytowany tą wódką, potem na drugi dzień wymiana wrażeń, nikt nie wspominał o świetnej zabawie, dobrym DJu czy jedzeniu, tylko- aaaa ale Ty się wczoraj najebałeś. To samo po studniówce. To samo na głupim fb. Jebane patusy wstawiają zdjęcia swoich stolików na których stoją butelki piw, tudzież innych trunków z dopiskiem- no to lecimy, piąteczek! Kurwa, serio?! Chuj to kogo obchodzi! I to wszystko tylko na pokaz, szczycenie się tym, że się pije, ile się wypiło, jakby alkohol był wyznacznikiem zajebistości, nie wiem. Na studiach kurwa to samo. Jechałam dziś autobusem na innaugurację roku, obok mnie siedziała grupka również początkujących studentów. Zero wzmianki o wynajmowanym akademiku, mieszkaniu, współlokatorach, kierunku studiów- niech się kurwa kończy szybko kurwa ta innauguracja napierdolimy się jak księciunie hihihi hahaha. Z pozoru dorośli ludzie, a jak ich słuchasz to widzisz takich szczeniaków co ledwo oderwali się od pępowiny mamusi i muszą się NAJEBAĆ! Naprawdę jak widzę takie zachowania z boku, Ci ludzie są po prostu żałośni. Ja gdy mam ochotę się napić, po prostu idę do sklepu po piwo, konsumuję je w domowym zaciszu, a gdy jestem na imprezie, zwyczajnie siadam przy stoliku i sobie popijam. Nie napierdalam po całym klubie rycząc- ale się naebaam, nie robię zdjęć butelek, bądź nie dzwonię do znajomych by pochwalić się, że PIJĘ, JA MARIA WŁAŚNIE PIJĘ, czy może by nie wpadli. Co za pokolenie… Jak widzę te patologiczne, cwaniackie uśmieszki tych podnieconych do cna spożywaniem alkoholu niedorozwojów… Dajcie szybko dubeltówkę, niech ustrzelę tę makówkę!

114
9
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "„Ale się najebałem”"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. „Wszechobecny kult alkoholu” – sedno sprawy. Większość ludzi to bezrefleksyjni idioci. Raz podniecają się chlaniem, raz łapią pokemony. Niektórym niewiele trzeba, byle znalazło się odpowiednio duże grono cymbałów nadających na tych samych falach. W dodatku, z wiekiem nie zawsze to przechodzi. Rozumiem jeszcze gówniarzy po 18 lat, ale poznałem wielu niby poważnych i statecznych ludzi, u których na wzmiankę o alkoholu pojawiał się ten wspomniany w chujni idiotyczny uśmieszek.

    20

    1
    Odpowiedz
    1. dokładnie debilizm ludzki jest jak miłosierdzie boskie NIE ZNA GRANIC

      1

      0
      Odpowiedz
  3. taaak… A potem grupka smiesznych zakompleksionych cwaniaczkow po paru najtanszych browarkow jedzie po tobie,by sie dowartosciowac. Wyzsza moralnosc po % 😀 DNO !

    3

    0
    Odpowiedz
  4. Inauguracja, przez jedno N.

    0

    1
    Odpowiedz
  5. A wg mnie to nie ma sie dzis z kim napic. Wszyscy albo pozuja na abstynentow przed zona, albo narcyz jakis i sie nie napije, bo ma 'trening’ i mu bicek nie urosnie na silce jak trzeba.
    I ostatnio sie az zdziwilem, bo przed LM znajomy taki pantoflarz raczej, parobek juz praktycznie swej lubej mowi: 'chodz kupimy sobie jakies piwko i obejzymy mecz u mnie, raz na jakis czas chyba mozna po mesku spedzic wieczor’. No to dobra pojechalismy do sklepu ja sobie tam wzialem jakies piwa, a ten… kupil radlerka 0,33l…meski wieczor mowil!!!

    8

    0
    Odpowiedz
  6. Mało ludzi wie ale istnieje takie coś jak technologia rozpijania społeczeństwa. Po co ? ano po to zeby Cpuny wódki byli głąbami, tak tak. Głupszym społeczeństwem elita lepiej manipuluje. I teraz zadajcie sobie pytanie czemu voda jest legalna a marihuana nie ? Otóż wóda niszczy organizm człowieka w podobnym stopniu do heroiny. https://www.youtube.com/watch?v=OQXyM0epYs8. A tu lista od najbardziej szkodliwych dla ludzi używek od stopnia szkodliwosci – od lewej do prawej http://newsimg.bbc.co.uk/media/images/42718000/gif/_42718419_drugs_graph2_416.gif

    3

    3
    Odpowiedz
  7. Witam.
    Kilka miesięcy temu podsłuchałem rozmowę dwóch chłopaków w wieku… tak od 17 do 21 lat. Wyglądało to mniej więcej tak:
    – Wczoraj byłem na imprezie.
    – No i jak było.
    – Zajebiście. Muza nakurwiała, dupy były. Więcej nie pamiętam, bo się najebałem.
    – Ostro było.
    – Nooo… i to jak. Wyjebałem ze DWIE SETKI WÓDKI.
    Aż DWIE SETKI? Ja bym nie poczuł, a on ledwo pamiętał. Z tego wychodzi, że to wszystko jest na pokaz.
    Pozdrawiam

    3

    1
    Odpowiedz
  8. Ja zauważyłem to samo.Przykładowo moi kumple chodzą na bilard często.Gdy wracają to zamiast podzielić się wrażeniami jak było,kto lepiej grał to gadają kto ile wypił i „Ty ale żeśmy się kitrali żeby ochrona nie widziała,a i jeszcze blanty w kiblu paliliśmy”.I są to ludzi prawie pod 30stkę.Też nie zabraniam nikomu picia ale osobny problem to to że kupa naszego społeczeństwa jest już w mniejszym lub większym stopniu uzależniona,dołożyć do tego że w naszym kraju jest ciche przyzwolenie na picie i dlatego tak wiele osób się chwali że pije,nie panują już nad tym i czują się dumni że robią to co wszyscy.A ludzie często mają takie coś że czują się oryginalni wtedy kiedy właśnie oryginalni nie są.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Niesamowici bohaterzy. „żeby ochrona nie widziała” – hahahahahha

      2

      0
      Odpowiedz
  9. I dobrze, bydło musi znać swoje miejsce. Jak się schla i zarzyga to jest szczęśliwe, nie brońmy bydłu szczęścia ha ha ha

    3

    1
    Odpowiedz
  10. Niech piją. Selekcja naturalna zrobi resztę

    0

    1
    Odpowiedz
  11. Jestem abstynentem, nigdy mnie nie ciągnęło do alkoholu, ani to mi nie smakuje, ani nie lubię być podchmielony. Powiem ci, że nie mam życia. Ciągle tylko „no napij się, najeb się z nami” itp. A jak twardo stoję przy swoim to słyszę „ale pizda, nie pije alkoholu, może soczek ci kupić?”. Czy tak trudno uszanować tego, że ktoś czegoś nie chce? Z papierosami jest to samo.

    3

    1
    Odpowiedz
    1. Miałem podobny problem.Nigdy nie piłem do 20 r.zycia aż się rozpiłem pod ciagłą presją znajomych.Potem przestałem pić.A teraz nie mam znajomych…Bo pije każdy.Mi nie chodzi o aspekt szkodliwości alkoholu-i tak umrę kiedyś.Ale ile kasy na to idzie…A mozna tyle fajnych rzeczy kupić za to,pojechać gdzieś,zaoszczędzić…Ale jak się uzależnisz juz i wpadniesz w cug to nie daj Boże.A koncerny alkoholowe zacierają ręce…

      0

      0
      Odpowiedz
  12. Żeby przynajmniej używali Metalowych Kostek Lodu…

    4

    0
    Odpowiedz
  13. Dla mnie w schlaniu się i wyrzyganiu raz na rok jest coś oczyszczającego, to niemal rytuał wyrzucenia z siebie nagromadzonego, kotłującego syfu, bólu istnienia. Najlepiej nad ranem na dzikiej łące lub torowisku. Czuję w tedy jakąś harmonię z prozą życia, obmywający deszcz. Ale to tylko dla ludzi mających poczucie nazwijmy to sztuki.

    4

    0
    Odpowiedz
  14. Dobra chujnia. Ja tak chlalem z kumplami jak bylismy w gimbazie, pozniej w licbazie bylismy bardziej dojrzali, a moi znajomi ze studiow zaczeli chlac dopiero jak sie zerwali ze smyczy od rodzicow. Dlatego na studiach wodka etc., juz tak nas (mnie i mojego dobrego ziomka) nie ekscytowala chociaz tez imprezowalismy, i bylo widac ta roznice, moglismy wypic duzo wiecej od innych i obeszlo sie bez zadnych dzikich akcji, wszystko kulturalnie, podczas gdy inni po paru piwach gineli gdzies na parkingach lezac z rozbita glowa, laski w MPK staly chwiejnie we wlasnych rzygach, wogole ta belkocaca po pijaku wiara, masakra. Duzo osob ktore w LO byly bardzo pilne w nauce zawalilo pierwszy rok studiow bo tak ich wolnosc poniosla.

    1

    0
    Odpowiedz

Różnice finansowe

Moja dziewczyna jest śliczna i inteligentna, ma dobry charakter. Ale jest biedna i smutna. Studiuje na ciężkim i nieopłacalnym już obecnie kierunku studiów, nie ma pomocy od rodziny (ojciec pije, matka nie żyje), na praktykach chcą żeby pracowała za darmo. Jest zmęczona klepaniem biedy i martwi się, że po studiach będzie tak samo. Ja nie mam wykształcenia, ale pracuje i zarabiam nie najgorzej. Kiedy mam urlop chciałbym gdzieś dalej wyjechać, fajnie spędzić czas. Jej na to nie stać, więc zamulamy. Coraz częściej zastanawiam się czy nie odejść. Jest masa ładnych dziewczyn, którym lepiej się powodzi, to po co mam czekać kolejne 3 lata aż ona wyjdzie na prostą, znosić płacze i narzekania. Z drugiej strony, ona jest mega wartościową osobą i nie wykluczone że sukces odniesie.

13
105
Pokaż komentarze (53)

Komentarze do "Różnice finansowe"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Rety, jakbym czytał o swoich znajomych.

    2

    0
    Odpowiedz
  3. Widać, że jesteś bez wykształcenia. Widać też, że jesteś jebanym idiotą.

    64

    2
    Odpowiedz
    1. Jakby wykształcenie o czymś znaczyło…

      6

      4
      Odpowiedz
      1. Wiadomo. Ludzie lecą po znajomościach, ale patus studiów prawniczych ci nie zda.

        2

        1
        Odpowiedz
      2. Może być nawet po UJ, z wypowiedzi wynika, że pomimo posiadanych kwitów wykształcenia nadal nie ma.

        1

        0
        Odpowiedz
  4. Jak odniesie sukces ty zamulony niedouku to mam nadzieję, że cię kopnie w dupę i znajdzie sobie porządnego faceta a lepiej żeby to zrobiła już teraz.
    Liczysz na to ćwoku, że jak zacznie dobrze zarabiać to cię będzie utrzymywała i zwróci ci się za frytki w McD ?
    Współczuję tej dziewczynie…gówniane całe życie,sama musi walczyć i jeszcze takie zero bez uczuć wyższych się do niej przyplątało…Mam nadzieję, że jej los się szybko odmieni np. spadnie ci cegła na łeb na budowie albo przejedzie cię walec….wierzę ci, że ona jest mega wartościową osobą, jak to mówią -przeciwieństwa się przyciągają .

    60

    1
    Odpowiedz
    1. Gościu napisał tą chujnie najprawdopodobniej dlatego, że się o to boi. Inaczej nie była by to żadna chujnia, co to za chujnia mieć dobrą dziewczynę.

      4

      0
      Odpowiedz
    2. RACJA biedna dziewczyna powinna ci takiego kopa zasadzić żebyś popamiętał ty świnio

      1

      0
      Odpowiedz
  5. Żuć ją jak najszybciej! Jeśli – jak mówisz – „jest śliczna i inteligentna, ma dobry charakter ” i „jest mega wartościową osobą” to nie trać czasu na czekanie, aż się dorobi (może nie tyle, ile byś chciał) tylko szybciutko wyrwij taką co ma kasę (ma np. forsiastych rodziców). A ją znajdzie ktoś, kto ją pokocha za to jaka jest, a nie za to co ma.

    36

    1
    Odpowiedz
    1. Żuć, to możesz tytoń w chacie Wuja Toma, tudzież gumę…

      19

      0
      Odpowiedz
    2. „Żuć ją”

      „Żuć”??? Litości… Kurwa, patałachy, Pan wasz wie, że błędy się zdarzają, ale kupcie sobie gdzieś za kilka groszy słownik i zajrzyjcie tam czasem… /Mesio

      PS. Spotyka się dwóch ludożerców i jeden się pyta drugiego.
      -Nie widziałeś mojej baby?
      -Nie.
      -A co ŻUJESZ?

      Patałach załapał?

      6

      6
      Odpowiedz
    3. naucz się pisać durniu – żuć ??? widać twoje rady są tyle warte ile wypowiedź autora . No i poza tym jesteś głupi.

      0

      9
      Odpowiedz
  6. Błagam! Powiedz że zartowałeś! Bo nie wieże że ktoś może być tak durny…

    24

    1
    Odpowiedz
    1. Żartowałem 😉

      0

      1
      Odpowiedz
    2. Wieżę, to sobie możesz zbudować, lecz nie wierzę, że to zrobisz.

      8

      0
      Odpowiedz
  7. A idz ty w chuj od tej dziewczyny śmieciu materialistyczny, poszukaj „zarobionej” jak ty i zyj w zaklamaniu tylko dla kasy, a od tej wartosciowej z dala gnoju… Tfu!

    22

    0
    Odpowiedz
  8. Jak wyjdzie na prostą to ci wyśle pocztówkę z wakacji na które zabrał ją jej facet z jajami.

    11

    0
    Odpowiedz
  9. Ja pierdole, gosciu plac za kobiete! To raz, a dwa, skoro myslisz, zeby odejsc bo biedna i nie chce Ci sie czekac, to kurwa nie mysl, tylko ja zostaw, bo wucjodzi na to, ze jestes na nia za glupi i na „niedogodnosc” losu, nie marnuj jej zycia, ona da rade. Zam takich nie malo, a Ty sobie baluj z bogatszymi, bos glupi. (sory za brak polskich znakow).

    14

    0
    Odpowiedz
  10. Szczerze powiedziawszy to różnice finansowe wynikają nie z chęci wytworzenia w ludziach ambicji do dorównania tym co stoją na wyższym szczeblu materialnym,lecz do wytworzenia między nimi antagonizmów a nawet do doprowadzenia do ucisku przez tych bardziej majętnych tych co są biedniejsi,i ten stan rzeczy wytworzył się na dobre w europie akurat wtedy kiedy chrześcijaństwo zakorzeniło się na tym kontynencie i przejęło władze na duszami europejczyków,i to chrześcijaństwo dało solidne podstawy i podwaliny do utworzenia kast które dzieliła przepaść finansową między plebsem które celowo w tej biedzie trzymano,gdy chrześcijaństwa nie było w polsce to u słowian nie istniało coś takiego jak wyzysk,niewolnictwo,bogaci i biedni,a gdy chrześcijaństwo do polsko przyszło i poczęło się rządzić w niej jak u siebie to wtedy nastały czasy smuty i niedoli narodu polskiego które trwają do dziś.

    7

    5
    Odpowiedz
    1. Niestety na twoje nieszczęśczęście tym bardziej społeczeństwo podzielone tym jego cywilizacja jest bardziej rozwinięta. Nie trzeba być jakimś wybitnym historykiem by o tym wiedzieć. A z tym chrześcijanizmem to żeź dojebał. Zawsze mnie to bawi,że ataiści nie wierzą w Boga i gardzą kościołem a jednocześnie przypisują kościołowi większy wpływ na losy świata niż sami katolicy. Podziały społeczne zawdzięczamy rozwój cywilizacji jaki nastąpił u słowian gdy zajmowali te ziemie i cesarstwo rzymskie miało na nich większy wpływ. Poniekąt przez kościół owszem,który to w celu szerzenia wiary dostosował alfabet rzymski do naszego języka. Sam kościół na początku naszej państwowości dzierżył wysokie stanowiska na dworze królewskim ale nie zawdzięczali tego teologi i bajdużeniu o bogu o nie. Byli oni najbardziej wykształceni w tej słowiańskiej dżungli.Byli wykształceni.Gdyby Polskie szkoły(pierwsze szkoły były prowadzone też przez duchpwnych) w tym czasie mogły wykształcić bardziej wykształconą kadrę to kościelni nie cieszyliby się aż takimi wpływami. Chrześcijaństwo to chrześcijaństwo sramto. Nie martw się i bez chrześcijaństwa ta cywilizacja i postęp by do nas dotarł i rozpiepszył naszą piękną słowiańską głuszę. Czy to mieczem przy podbojach czy sam wpływ wspanialszej rzymskiej cywilizacji ten postęp by do nas dotarł. Bo bez niego zostalibyśmy zjedzeni przez inne szybciej rozwijające się kraje. Dam ci przykład. Kiedyś było w pizdu państw-miast Greckich wszyscy byli szczęśliwi niestety wszystkie zostały zjedzone przez Macedonie,bo wewnętrzne spory państewek i podziały uniemożliwiły im postawienie skuteczniejszego oporu najeźdźcą. Ktoś musiałby w tym czasie stać wyżej połączyć te państewka i zarządzać całym tym burdelem ale niestety. Obecność takiego króla godziłaby w zasade równości i tworzyła kolejny podział co ci się tak bardzo nie podoba. Tylko że bez tych podziałów nadal mieszkałbyś w jaskini bo jakakolwiek państwowość by nie istniała.Nawet w rodzinie masz podziały na głowę rodziny i synów tym starszy tym zazwyczaj ważniejszy. Nawet wśród samych rodzin masz podziały na rody znamienitsze i te biedniejsze (Radziwiłowie po dziś dzień mimo formalnego braku szlachty piastują wysokie stanowiska w Rządach na Białorusi Polsce i Ukranie) Więc jak nie chcerz podziałów to byś musiał na Sybir do głuszy iść mieszkać

      1

      6
      Odpowiedz
    2. (ogolnie zgadzam sie z poglądam), ale, żeby Twoja wypowiedź była merytoryczna, to potrzeba CI na to dowodów; z braku laku niech choć będzie jakichś artykuł „jak bylo w polsce przed chrzescijanstwem”, w innym wypadku powinienes dopisac na poczatku wypowiedzi „wydaje mi sie”

      4

      0
      Odpowiedz
  11. Jesteś debilem. Debilem, który nie zasłużył nawet na kopa w dupę (na kopa w jaja zasłużyłeś, ale rzecz w tym, że jaj nie masz). Tyle Pan twój, Mesio, ma ci do powiedzenia, patałachu. / Mesio PS. A nie… Pan twój ma ci coś jeszcze do powiedzenia… SPIERDALAJ.

    14

    6
    Odpowiedz
  12. Czemu się tak rzuciliście na autora? 99,99% dziewczyn dokładnie tak samo myśli o facetach i na jego miejscu już dawno by z drugim kręciła, mając wyjebane na to czy jest dobrego charakteru i jak wiele dla niej zrobił. I też nie chciałoby jej się czekać. A jakby się zamartwiał to uważałaby go za słabą niezaradną pizdę, zamiast takiego rozczulania się. To co się tak nad tą jego kobitką rozczulacie? Na jego miejscu już dawno kopnęła by go w dupę dla kogoś kto przynosiłby większe benefity. Dziewczyny tak facetów nie żałują, dla nich to jak kilkuletni samochód i nic więcej – ma do czegoś służyć.
    Autorze – ja bym ją kopnął w dupę, dziewczyna jest od tego aby Ci było dobrze i żyło Ci się lepiej a nie żebyś się kimś opiekował i miał więcej zmartwień na głowie. Dbanie o nią to efekt uboczny a nie cel sam w sobie. Szanuj swój czas i pieniądze, ona i tak Twojego poświęcenia nie doceni, jak jej się trafi jakiś kolo od którego będzie jej mokro to zapomni o Tobie w 2 dni nie ważne co byś dla niej w życiu nie zrobił i jaki nie był jej oddany. Nigdy nie poświęcaj czegokolwiek dla kobiety ani się nie wysilaj za bardzo bo na 99,99% nie będziesz z tego zadowolony. Jak wymaga za dużo energii i pieniędzy to niech wypierdala. Aurą biednej skromnej myszki się nie przejmuj, do czasu to prawie każda jest aniołem, a jak ten czas przyjdzie to nie będzie miała dla Ciebie żadnych sentymentów, wyjebie Cię ze swojego życia jak starą szmatę choćbyś nie wiem jaki wspaniały dla niej był i jak się poświęcił

    12

    23
    Odpowiedz
    1. Czemu się rzuciliśmy? Bardzo proste. W przeciwieństwie do ciebie jesteśmy przyzwoitymi ludźmi i pragniemy aby inni też tacy byli. Nie wszyscy są materialistami i materialistkami. Nie wszyscy patrzą na innych obliczając zawartość jego portfela. Nie mówię przyjacielowi żeby spierdalał tylko dlatego, że ma problemy finansowe. Równie dobrze można tak powiedzieć komuś ciężko choremu…no bo po co nam cudze problemy? Ty tak robisz? gratuluję , ale nie wkładaj wszystkich do tej samej szuflady bo dzięki ludziom, którzy się „rzucili” na tym swiecie jeszcze można jakoś żyć. Jak długo? nie wiem , bo z tego co widzę takich jak ty jest coraz więcej.

      16

      2
      Odpowiedz
      1. Ja to bym chciał, żeby święty Mikołaj był prawdziwy. Albo żebym mógł latać i strzelać laserem jak superman.
        Dorośnij. Pogódź się z prawdziwym światem i prawdziwą naturą ludzką zamiast mieć pretensje, że nie jest taki jak z filmów romantycznych, będzie ci się łatwiej żyło. Po to się ludzie w pary dobierają żeby im było w życiu wygodniej i ciekawiej niż samemu, a nie żeby jakąś sierotą życiową się ktoś opiekował. Ta myszka gdyby miała realną lepszą alternatywę to wyjebała by go z życia w 2 minuty jak pustą butelkę i chuj by ją to obchodziło ile zainwestował, jak się starał i jak szlachetnie się zachował. W 5 minut by sobie wszystko wytłumaczyła i zracjonalizowała. Więc nie widzę najmniejszego powodu żeby się rozwodzić specjalnie nad jej trudną sytuacją. Ona by się nie pierdoliła na jego miejscu, nazywałaby go męską pizdą i nieudacznikiem i patrzyła na niego z pogardą, że w ogóle taki frajer do niej śmiał startować. Na razie jest dla niego miła i dobra bo musi taka być, jest w dupie i inni widocznie też mają ją w dupie, ale wystarczy, że zmieni się jej sytuacja to nie będzie żadnych sentymentów. Jak nabierzesz doświadczenia to zrozumiesz

        5

        13
        Odpowiedz
        1. 99,99 % skąd masz te wyliczenia? , pewnie z dupy wzięte

          11

          1
          Odpowiedz
  13. Witam
    Albo troll, albo totalny debil i pustak (nawiązując do budowy wymienionej wyżej).
    Z tego co opisałeś to Ty jej potrzebujesz bardziej, niż ona Ciebie. Zero wsparcia z Twojej strony. NIC!
    ,,Kiedy mam urlop chciałbym gdzieś dalej wyjechać, fajnie spędzić czas. Jej na to nie stać, więc zamulamy.”
    To mnie rozjebało. Jeśli masz pieniądze, to kurwa postaw dziewczynie wycieczkę raz na jakiś czas. I morał z poprzedniego zdania nie brzmi ,,Masz kasę, więc podziel się z biednymi” lecz ,,Jeśli Ci zależy zrób wszystko co możesz by była szczęśliwa”. Widocznie Ci nie zależy. Lepiej ją zostaw. I znajdź sobie jakąś inną, pustą. (Jak w Dark Souls 😉 )
    Pozdrawiam

    18

    1
    Odpowiedz
  14. Debil i prostak…Tyle

    12

    0
    Odpowiedz
  15. Naczytałeś się za dużo marek Książka Kotońskiego

    5

    0
    Odpowiedz
    1. Kutoński lol

      2

      0
      Odpowiedz
    2. Książki Marka Kotońskiego i Marki Książka Kotońskiego

      2

      0
      Odpowiedz
  16. Jak możesz w ogóle tak myśleć?!

    2

    0
    Odpowiedz
  17. Tu się jebnij !

    2

    0
    Odpowiedz
  18. Zawsze wychodziłem z założenia, że to facet powinien zarabiać hajs. Mam na myśli H A J S, a nie klepanie dniowek kurwa na budowie za 3000zl i uważać, że się dobrze zarabia.
    Autorze, Ty śmieciu, bez szkoły tumanie, gnoju ty kurwa. Twoja panna kończy studia, kariera stoi przed nią otworem a ty płaczesz bo ona nie ma kasy żeby ci dołożyć na wycieczkę? Bo ciebie gnoju nie stać i za to chcesz ją rzucić? Jak ty masz zamiar przejść przez życie z takim nastawieniem? Mam 26 lat, za swoje ciężko zarobione pieniądze postawiłem wakacje mi i dziewczynie, łącznie za 14 tysięcy, w Tajlandii. Wiesz co zrobiłem jak potencjalni teściowie zaproponowali mi, że zapłacą za moją dziewczynę? Wstałem i wyszedłem. Powiedziałem, że jak jeszcze raz mnie tak obrażą to następny raz zobaczą mnie na naszym ślubie.
    To że ciebie nieudaczniku nie stać na wakacje dla was dwojga, To jest tylko i wyłącznie twój kurwa problem, gnoju ty !

    21

    6
    Odpowiedz
    1. Bo jesteś ciężką betą, takim nieudacznikiem który uważa, że kobietom należy się więcej, a ty jesteś tym gorszym, tym kmiotem, lokajem, pajacem od realizacji ich potrzeb w wyższym stopniu niż oczekiwany zwrot. Pewnie gdyby nie kobieta, twój śmieszny sens życia, święty kurwa graal to cierpiałbyś katusze psychiczne i uważał się za życiową ciamajdę. W dzisiejszych czasach tylko jakaś niedowartościowana łajza uważa, że ma większy obowiązek finansowania potrzeb związku niż kobieta. Dobrze cie wytresowali, nie dość że sobie ktoś pożyje na twój koszt to jeszcze się z tego czujesz dumny i zadowolony. Typowy FRAJER. Stawiaj dalej takie prezenty, od tego właśnie są tacy frajerzy jak ty – do wydrenowania. Pewnie masz małego i czujesz się podświadomie że jesteś gówno wart, więc karmisz się tym że utrzymujesz jakąś sierotę która na siebie nie umie nawet zarobić ani na wspólne rozrywki i trzeba jej fundować tak jak psu karmę. Mój brat też był taką ciamajdą psychiczną jak ty i jak go trzy czy cztery po czasie kopnęły w dupę i płakał jak dziecko, to wrócił mu rozum i zmienił podejście na moje, gdzie nie wydaję istotnie więcej niż kobieta na mnie. Teraz jego laska wydaje na niego mniej więcej tyle co on, potrafi wydać na niego nieraz 2000 – 3000 zł tak bez okazji. To jest miara przywiązania kobiety – ile chce zainwestować w ciebie. Ty zaś będziesz zawsze eksploatowanym frajerem i nigdy żadna na ciebie nie wyda większej kwoty, bo wyczuje po twoim zachowaniu że ewidentnie ci czegoś brakuje i jakoś jesteś niedowartościowany skoro bardziej ci zależy i dla czyjejś cipy zrobisz więcej niż ona dla ciebie. Samo to że bierzesz biedniejszą, czyli słabszą od siebie pokazuje jaki z ciebie strachliwy cienias i że nie masz do tych na wyższym poziomie żadnego startu. Babka w twoim przedziale finansowym nie będzie cię podziwiać bo nie ma z co, pod swoją zbroją białego rycerza jesteś po prostu słaby i uzależniony od czyjegoś podziwu, dlatego popatrzy na taką ofiarę emocjonalną jak ty z pogardą.

      11

      12
      Odpowiedz
      1. Są różne rodzaje związków, pajacu. Ty i autor chujni piszecie o związku opartym na interesie. Twój przedmówca i inni o związku opartym na miłości (tylko mi, kurwa nie krzycz, że nie ma takich). Każdy pisze o SWOICH doświadczeniach. Jeśli Ci pasuje spać z kasą fiskalną pod poduszką to twoja sprawa, ale nie ubliżaj tym co chcą żyć w inaczej. I mają to szczęście, że mogą (tak, tak, żebyś nie wiem jak się zapluł z oburzenia to dobre związki istnieją). „… miara przywiązania kobiety – ile chce zainwestować w ciebie”, a nie przyszło ci do główki, namiastko faceta, że związek to nie tylko finansowe inwestycje? Malutkiego fiutka to chyba właśnie ty masz skoro z kasy robisz takie bożyszcze, że nic innego się nie liczy. Tylko patrz, kiedy ta biedna kobieta kopnie cię w dupę i przyjdziesz płakać na chujni jakie to baby podłe są.

        8

        2
        Odpowiedz
        1. A ta miłość opiera sie na pieniądzach 😀 za 40 lat może wreszcie to zrozumiesz.

          1

          4
          Odpowiedz
      2. A poradź mi, kolego (bo tak myślę, że może się ożenię?) jak się rozliczacie jak które sprząta, gotuje, pierze czy coś? Tygodniowo czy wieczorem przed seksem? Może chyba lepiej się jeszcze zastanowie bo jak moja dziewczyna chciała zrobić kolację dla nas i zapytała czy się dołoże do zakupów (głupia, myśli, że frajera złapała) to ja jej powiedziałem, że jak jedziemy moim samochodem to przecież ja za bezynę płacę to kurwa focha strzeliła i nie było kolacji 🙁

        2

        0
        Odpowiedz
        1. wiadomo że nikt listy nie robi ale to widać i to czuć czy ktoś komuś więcej daje, ustala się sposób pokrycia stałych wydatków itd, rozrywek, ustala kto gotuje itd jak jedna osoba coś zrobi więcej to druga sama z siebie to oddaje nikt nie musi nikomu wypominać. A w przypadku tego faceta ewidentnie wydaje jedna osoba zawsze więcej a druga nie widzi w tym nic dziwnego – i to jest pasożytnictwo. a JEŚLI TA PIERWSZA UWAŻA ŻE TO NORMALNE, ŻE JEDNA DAJE WIĘCEJ BO KOBIECIE SIĘ NALEŻY WIĘCEJ TO JEST FRAJEREM I TYLE W TEMACIE

          2

          5
          Odpowiedz
      3. klniesz, masz chorą wizję na świat i nienawidzisz ludzi .. nie wiem jak ta niby twoja dziewczyna z tobą wytrzymuje. Współczuje jej .. Daj mi jej numer to pogadam z nią zanim ona zmarnuje sobie zupełnie życie z taką bestią jak ty..

        6

        1
        Odpowiedz
    2. I proszę kurwa, można? można. Szkoda tylko, że facetów z jajami jest coraz mniej .
      Jeden wie, że to MĘŻCZYZNA powinien zadbać o kobietę i dom. Takie powinno być założenie. To, że kobiety pracują i zarabiają powinno być tylko DODATKIEM do domowego budżetu a nie podstawą.
      A autor to ostatnia pizda i powinien sam sobie w pysk napluć.

      10

      5
      Odpowiedz
      1. Jak ktoś uważa że kobieta jest od niego czymś lepszym i celem życia jest robienie jej dobrze, to rzeczywiście, niech kobieta tylko „dodaje”, a frajer-pachołek taki jak ty niech zapierdala. Od tego są takie patałachy właśnie – do wydymania

        6

        7
        Odpowiedz
        1. I zawsze się znajdzie nieudacznik, któremu nie w smak, że inny facet radzi sobie w życiu.
          Bo jak on za nią zapłaci to ona go wydyma, a jak nie zapłaci to będzie mu wdzięczna i wierna do grobowej deski….co wy za logikę macie?
          Tak się strasznie boicie tego „wydymania”, że wolicie do końca życia walić konia czekając na dziedziczkę fortuny… no to powodzenia

          10

          3
          Odpowiedz
          1. Skoro tak sobie ustawiłeś sytuację, że to ty za nią płacisz a nie ponosicie kosztów po równo, to widać nie radzisz sobie w życiu poza finansami (a tu pewnie i tak słabo, bo pewnie wszystko co zarabiasz rozpierdalasz, wyjebią cię z roboty i będzie płacz bo gówno się dorobisz, zaś kobietka kopnie cie w dupę bo benefity się skończą – no nic bawcie się póki możecie), zwłaszcza z kobietami, bo mieć jakąkolwiek to wyczyn na poziomie wiązania butów. Nikt tu nie mówi, żeby kobiet unikać, tylko żeby wchodzić w związki na partnerskich zasadach gdzie nikt nikogo nie wykorzystuje. Widać żadna taka która nie musi być sponsorowana i widziałaby w tobie coś co wymuszałoby w jej psychice równe traktowanie (obie strony wrzucają do puli tyle samo) nie interesuje się takim nieudacznikiem jak ty. Tylko takie co mogą wziąć więcej niż dają, czyli pasożyty. Podświadomie to ona gardzi takim frajerem, bo pokazujesz, że tylko dlatego że ma cipę jesteś w stanie podejmować niekorzystne dla siebie decyzje które bardziej jej służą niż tobie. A najlepsze jest to że inni mają normalne partnerskie relacje gdzie nikt nikogo nie dotuje i żyją na takiej stopie na jaki oboje w równym stopniu zapracują, a ty który zrobiłeś z siebie dojną krowę za te same benefity – jeszcze tych bardziej ogarniętych atakujesz.

            5

            4
            Odpowiedz
  19. Kurwa bolki, klocicie sie a pomijacie najwazniejsze: jakie studia robi? Pedagogika na uniwersytecie by byc przedszkolanka w przedszkolu ktorego nie bedzie? Bibliotekarskie? Filozofia? Restauracja pomnikow Lenina?
    Jak teraz placze bo bieda i brak perspektyw, to sorry do nory, ale za kilka lat nic a nic sie nie zmieni. Niech ruszy dupa i zmieni kierunek na zyciowy typu: no niestety nie moge wymienic. Chyba juz zaden kierunek nie ma przyszlosci…

    3

    6
    Odpowiedz
    1. Po co ma zmieniać, pewnie znajdzie niejednego frajera który będzie wydawał na nią prawie wszystko co zarabia, tylko za sam przywilej jej towarzystwa, żeby poczuć się jaki to nie jest męski, bo wiadomo, że mężczyzna musi bo musi a kobieta to królewna, jej się należy więcej niż pachołkowi-robakowi białemu rycerzykowi i ona co najwyżej może łaskawie się dorzucić jak będzie w nastroju swego marnego, mniej wartego od niej niewolnika nagrodzić za to, że stanął na wysokości zadania hahahahaha A nie wystarczy mu nawet tylko że da mu czasami dupy, bo dla niejednego tutaj to jak milion dolarów, priorytet w działaniu i osiągnięcie sukcesu życiowego

      3

      4
      Odpowiedz
    2. liczą się znajomości jak je ma to zostanie nawet posłem po pedagogice

      1

      1
      Odpowiedz
  20. Dodam, że chce żeby moja kobieta REALIZOWAŁA się zawodowo. Co oznacza dla mnie, że ma zajmować się tym co lubi, chuj mnie boli czym, byle sprawiało jej to frajdę i dawało szansę rozwoju zawodowego. A czy będzie zarabiać 2 tys czy 10 to już chuj w to wbijam. Nawet tego nie wliczam do domowego budżetu bo dla mnie to są śmieszne pieniądze.

    8

    3
    Odpowiedz
    1. Podobasz mi się !!! Trzymaj tak dalej ! W mojej rodzinie od trzech pokoleń nie ma rozwodów,bo faceci są facetami a kobiety kobietami. Każdy zna swoje miejsce.
      Brzydzę się facetami, którzy opierdalają się a kobiety na nich pracują. Rzygać mi się chce jak widzę ile moich koleżanek musi wyjeżdżać za granicę „za chlebem” bo w domu siedzą tępe chuje, bo w naszym kraju „nie ma pracy dla ludzi z ich wykształceniem”

      8

      2
      Odpowiedz
  21. A ja tam rozumiem autora…
    Sam nie chciałbym być w związku z dziewczyną, która notorycznie narzeka, płacze itd. Rozumiem, że każdy ma od czasu do czasu gorsze okresy, momenty kiedy potrzebuje dużo, dużo wsparcia. Rozumiem też, że dziewczyna może się bać, jasne. Też wielu rzeczy się w życiu boję, ale zawsze robię wszystko, żeby to czego się boję się nie wydarzyło. I to działanie zawsze na tyle pochłania ten strach, że mam straszną frajdę z życia. 😀
    Z tego co pisze autor: jego dziewczyna jest raczej typem „narzekaj, ale nie zmieniaj nic wokół siebie; narzekaj, ale nie rozwijaj się”. W sumie nie ma się czemu dziwić – laseczka prawdopodobnie miała nieciekawe dzieciństwo, pewnie stąd to niepraktyczne (no bo jak inaczej nazwać zamartwianie się na zapas?) nastawienie do życia.
    No i co mam tu napisać: sytuacja chujowa dla autora i dla jego dziewczyny. Chociaż autor chyba jest trochę pieprznięty – przedstawił całą syt. jakby rzeczywistym problemem był fakt bycia z biedną dziewczyną. Chyba, że rzeczywiście to pieniądze są problemem. No ale ludzie – zakładacie plecak, bierzecie karimatę, namiot i w drogę! Naprawdę tak trudno? Jest wypad na weekend? Jest!
    Jak sobie wyobrażam taką dziewczynę (jeszcze takiej nie miałem), to na początku pewnie bym ją wspierał, pocieszał, mówił, że wszystko będzie dobrze że sobie ze wszystkim poradzi. Ale po czasie zaczęłoby mnie to irytować (omijam takie osoby szerokim łukiem, dłuższy kontakt z takimi osobnikami zawsze wysysał ze mnie energię). Starałbym się jej wtedy pokazać alternatywę, jakoś instynktownie napędzić do działania.
    Autor z tego co widzę chyba nie za bardzo potrafi to zrobić, tylko od razu chce ją rzucać (swoją drogą: chyba przedwcześnie założyłem, że w ogóle okazał jej wsparcie i zrozumienie). Powiem krótko – jeżeli w tym związku rzeczywiście problemem dla autora są pieniądze to powiem krótko: chuj Ci w dupę, jesteś chłopcem, a nie facetem – wszystkim wartościowym kobietom życzę tego, żeby nigdy Cię nie spotkały. W wypadku, gdy pieniądze są tylko przykrywką dla chęci oderwania się od takiego „wampira energetycznego”, to rozumiem i w zasadzie nie jest to chyba nic nadzwyczajnego. Też pewnie wtedy grubo zastanawiałbym się czy chcę się pozbawiać chęci do życia i pozytywnej energii w imię miłości. Zawsze przejmujemy cechy osób z którymi spędzamy najwięcej czasu, prawda?
    BTW: a może laseczka jest tak zdołowana, bo widzi (albo wyczuwa – kobiety są w tym bardzo dobre) ile obchodzą jej problemy teoretycznie najbliższą jej osobę?

    4

    0
    Odpowiedz
  22. jesteś chujem

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Pieniądze,rzecz do nabycia,a innej takiej kobiety możesz nie znaleźć….

    1

    0
    Odpowiedz

Niezdecydowani i rozmemłani ludzie

Wkurwia mnie postawa ludzi, którzy nie potrafia podjąć prostej decyzji. Przykład – jest poniedziałek, pytam typiary, czy chce ze mną jechać na targi w sobotę; ona nie wieeeee, to jeszcze tyle czasu… musi pomyśleeeeeć. Dobra, niech myśli. Pytam w środę o to samo. Dalej nie wieeee…to za wczesnieeeee…ona nie wie jak się będzie czuła… W czwartek znowu pytam, co wymysliła, bo w piątek jest zamykana lista gości. No to ona da znać. Oczywiście nia daje znać i dodzwonić się nie można. W sobotę w południe dzwoni, gdzie jestem. Na targach. Jak to? Przecież mieliśmy razem jechać! No i pierdolenie wszystkim dookoła, że ja zawsze naobiecuję, a potem gówno z tego wynika.
I niestety z wieloma ludźmi jest podobnie – nie potrafią się określić, nie potrafią się zdecydować, a potem wielkie pretensje, że okazja przepadła. I nie doceni kurwa jedna z chujem drugim, że ktoś im coś wyszukał, zaproponował, rękę wyciągnął, żeby ich z buraczanej rzeczywistości wyrwać – nie, jeszcze pretensje, że całego świata nie zatrzymał, żeby oni mogli się namyślać w nieskończoność.

54
10
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Niezdecydowani i rozmemłani ludzie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jak ktoś nie chce pomocy to mu jej nie dawaj. Niektórzy lubią tak cierpieć i są atencyjnymi kurwami żerującymi na twojej próbie pomocy. Co do tej typiary to wygląda na to tak jakby była tobą zainteresowana i wystawia cię na próby/testuje. Najpierw pierdoli, że nie wieeee, czyli masz za nią zadecydować, że jedzie, czyli szybka męska decyzja. Potem pieprzy o tym, że nie wie jak się będzie czuć czyli pokrętną drogą daje ci znać, że chce byś ją zabrał i zapewnił jej dobre emocje. Później nie możesz się dodzwonić czyli oczekuje, że przyjedziesz i pokażesz jej, że ci zależy. Jednak na końcu, jako że nie zdałeś tych testów (nie martw się, kobiety są takie pokrętne i np. każą się domyślać co stoi w sprzeczności z męską logiką) to się mści na tobie manipulacją. To co teraz powinieneś zrobić to odkręcić jej manipulacje (nie daj sobie jej wejść na twój łeb ani każdemu kto jej uwierzył na słowo) i raczej dać sobie z nią spokój bo wygląda na niedojrzałą.

    7

    0
    Odpowiedz
  3. Witam
    Może po prostu nie chciała z Tobą jechać na te targi i dodatkowo nie chciała Ci robić przykrości. A że to kobieta to musiała wykręcić wszystko tak, by wyszło że ona ma rację.
    A jeśli o drugą część wiadomości chodzi, to ludzie po prostu nie są ufni w stosunku do innych. Z jednej strony wiedzą, że możesz chcieć ich zrobić w chuja, a z drugiej strony kusi ich przyjęcie propozycji. Na takiej samej zasadzie działa hazard.
    Pozdrawiam

    2

    1
    Odpowiedz
  4. Też Cię chyba teraz wkurwię. Za 5 godzin muszę mieć gotowe wystąpienie. Jestem chora i jedyne co jestem w stanie zrobić to zasnąć. Dlaczego to wszystko jest tak na ostani moment? Bo mam gadać o „czymkolwiek” i nie mam pojęcia na jaki temat to cokolwiek miałoby być żeby było w miarę dobre!!!!

    0

    3
    Odpowiedz
  5. Olej ją, bo ona nie wieeee, pozniej bedziesz mial z taka pod gorka. Ciagle bedzie niezdecydowana. Niech spada. P.S. Nie obwiniasz sie mam nadzieje?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ty sie tak nie napinaj. Jestem na targach minumum raz w roku ( czasem mam w roku 4 targi w roznych krajach) juz mniejsza o szczegoly. Rzygac mi sie chce w ogole na sama mysl o tym, snoby udajace wielce tluste portfele, dziwki i luksusy a bułke wpierdalaja z parowka i o musztarde gratis w kolejce prosza….musze jezdzic na targi z firma w ktorej pracuje i nie sprawia mi to zadnej frajdy. Sztuczne usmiechanie i udawanie ze PANA WLASNIE CHCEMY MIEC JAKO KLIENTA. Wlazenie w dupe bez wazeliny i to w dodatku miedzynarodowe. Przyjdzie Turek i wymaga ze bedziesz po turecku z nim rozmawiac…i tysiace innych spraw. Na halach gorąc, zero klimy, panienki odjebane jak szczury na otwarcie kanału, panowie wymuskani a’la dolce gabbana a ty stoisz i zbierasz zjeby od szefa za to ze malo przy stoisku sie dzieje ( chocby ciągle duzo sie dzialo ) bo produkt akurat nie uderza w potrzeby klienteli. No kurwa bosko rzeczywiscie, jakby mozna bylo ODMOWIC w moim przypadku to by mnie nigdy na zadnych targach wiecej nie bylo. Ludzie co maja pojecie, wiedza o czym mowie.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Człeku, na pewno masz sporo racji, ale tu zupełnie nie o to chodzi. Czy to targi, czy mecz czy recital czy cokolwiek innego to nie tu znaczenia. Tu chodzi brak jasnej deklaracji – albo rybka albo pipka, rozumiesz?

      2

      0
      Odpowiedz

Obleśne kobiety z portali randkowych

Niedawno zarejestrowałem się na portalu. Tam są same obleśne kobiety. Kupiłem specjalny kurs uwodzenia przez internet, który miał niby pomóc. Gówno pomógł. Te głupie pindy w ogóle nie odpisują. Choćby kurwa z grzeczności odpisać. Gdzie to wychowanie? Ja nie wyobrażam sobie jak można komuś nie odpisać.

Podzieliłem występujące tam podgatunki pind:

– Pinda z dziećmi:
„Jestem jaka jestem mam trójkę dzieci i szukam kogoś kto pokocha mnie i moje dzieci”
Czytaj: Brałam wiele razy do dupy i trzy razy mi coś z dupy wyszło. Chcę żeby teraz ktoś to pokochał bo jak nie to będę się czuć głupią pindą. Powiem nawet, że te najchętniej odpisują i same wysyłają oczka.

– Pinda desperatka:
„Dla mnie facet może być nawet łysy i mieć 130kg”
Czytaj: Chciałabym wziąć do buzi ale nikt mi jeszcze nawet w ten mój krzywy ryj nie dał. Te to nawet oczka same wysyłają.

– Pinda z wybujałym ego
„Jestem zajebista i nie będę się reklamować” albo ” … ” ” :)” w opisie siebie
Czytaj: Wysyłajcie mi oczka bo chcę wiedzieć ile frajerów chciałoby się we mnie spuścić a i tak biorę do buzi innemu.

– Ekskluzywna pinda
„Szukam prawdziwego mężczyzny z ustabilizowaną pozycją zawodową”
Czytaj: Ja nie jestem jak tamte tanie pindy. Ja nie biorę do dupy i buzi za 100zł ja chcę 10 tysi na miesiąc.

– Zwykła pinda
„Jestem sympatyczna, miła, czuła, wrażliwa i szukam wrażliwego, kochającego faceta. Wiem, że nie jestem zbyt piękna ale mam serce”
Czytaj: Mam trochę krzywy ryj i brałam kilka razy do dupy ale ktoś mnie kopnął i szukam następnego komu mogłabym possać. W zamian ugotuję i wypiorę. Chcę za to ślubu i 1-2 tysi wypłaty. Oczywiście na boku obciągam pewnym siebie dupkom. Więcej kasy też nie zaszkodzi. Te ostatnie szukają facetów w realnym życiu, pomagając sobie na Sympatii. Też rzadko odpisują, ale czasem odpiszą jak się spodobasz.

JA SIĘ PYTAM! GDZIE SIĘ PODZIAŁY TE KOBIETY Z POKOLENIA MOICH RODZICÓW I MAŁŻEŃSTWA DO GROBOWEJ DESKI?!?!!

75
76
Pokaż komentarze (45)

Komentarze do "Obleśne kobiety z portali randkowych"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Gdzie się podziały? Na roksa poszukaj. (:

    12

    2
    Odpowiedz
  3. Haha a wiesz jacy sa faceci na tych stronach?
    W skrocie: kazdy jest siebie warty.

    17

    1
    Odpowiedz
  4. Trollujesz, czy po prostu jesteś sfrustrowanym onanistą z wybujałym ego?

    24

    3
    Odpowiedz
  5. Jestes debilem,na dodatek rozgoryczonym…

    19

    4
    Odpowiedz
  6. + Za typy Pind
    – Za kupowanie chujowych kursów
    wychodzisz na zero okejek dawidowych.

    20

    10
    Odpowiedz
  7. Skończ Waść pierdolić, wstydu sobie oszczędź

    17

    3
    Odpowiedz
  8. „Niedawno zarejestrowałem się na portalu.”

    Nie dość, że patałach, to jeszcze frajer… /Mesio
    PS. „Kupiłem specjalny kurs uwodzenia przez internet” I to w dodatku podwójny frajer. Skąd wy się, kurwa, bierzecie…

    24

    3
    Odpowiedz
    1. Pierwszy raz mesio napisał coś inteligentnego. Bo jak wielkim przegrywem trzeba być, by słuchać samozwańczych guru uwodzenia, a na dodatek im płacić? Płaczę teraz ze śmiechu nad twą niedolą, autorze chujni. P.S. Jeśli masz takie zdanie o kobietach, to dziwnym nie jest, że pozostaje ci jeno chaniebny samogwałt.

      13

      1
      Odpowiedz
  9. Aha, jeszcze jedno, bo Pan twój ze śmiechu zapomniał… Weź sześć stówek w łapę (tak, to nie jest błąd w druku -dla ciebie stawka „preferencyjna”) i staw się pod bramą naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. Jak się ładnie pokłonisz i przejdziesz testy zdrowotne, to Pan twój przeznaczy cię na kompost pod chryzantemy Byczywąsa. Przynajmniej przydasz się na coś, frajerzyno do kwadratu. /Mesio PS. PS już był.

    8

    12
    Odpowiedz
  10. te małżeństwa były do grobowej deski bo kiedyś kobiety ze wstydu nie mogły brać rozwodu. Tak, jak i rozwodnik mogł liczyć tylko na pindy, bo te kobiety do grobowej deski nie są zainteresowane alimenciarzami po rozwodzie.

    11

    7
    Odpowiedz
  11. Takie kobiety, o których piszesz w ostatnim akapicie, nie potrzebują portali randkowych.

    21

    0
    Odpowiedz
  12. Skąd wiesz, że wszystkie brały do dupy, albo chciały brać? A no tak, tak ci się zdaje.

    17

    4
    Odpowiedz
  13. Odpowiadam:
    zwal se konia i walnij browca
    to takie proste, że aż głupie 😉

    14

    2
    Odpowiedz
  14. Ja! Ja chcę spankadoo!!! Biorę wszystko!!!!!!!
    I serwer też kupię!

    3

    1
    Odpowiedz
    1. Hmm, sorki, zaszło pewne nieporozumienie…
      Jednak nie kupię spankadoo 🙁
      A przyrzekałam sobie nie robić zakupów pod wpływem emocji, ech.
      Ale przeczytaniu tej chujni muszę poszukać pilnie jakiegoś detoksykacza!
      Toż to aż mdli.
      Hej! A może to celowe? Taka parodia? Kwintesencja wypowiedzi w chujni na temat kobiet?…
      No panowie, mam nadzieję, że to nie jest jednak nastoletni chłopaczek, który chciał popłynąć na fali,
      wykazać się przed wami, a teraz zbiera nie całkiem to czego oczekiwał?

      2

      2
      Odpowiedz
  15. Ty mały wredny gnoju. Zwal sobie sam konia jak zwykle i nie zawracaj dupy kobietom bo a nuż jakaś pieprznięta się znajdzie i zmarnuje sobie życie z tobą ty toksyczny odpadzie, a tą grobową deską swoich starych to sobie w łeb pieprznij , może cię oświeci.

    24

    13
    Odpowiedz
    1. O. Znów którąś zabolało.

      12

      16
      Odpowiedz
      1. Pewnie tę pindę, która po raz kolejny nie złapała frajera, żeby sponsorował ją i jej pomioty.

        6

        9
        Odpowiedz
  16. Obrzydliwy jesteś, gamoniu. Zostaniesz sam do końca swoich dni. Dziewczyny, omijajcie go wielkim łukiem.

    18

    12
    Odpowiedz
    1. I kolejna, którą prawda boli. Nie trzeba było nóg rozkładać przed byle kim, żeby dać się zalać, nie trzeba by było dziś ze wstydem frajera szukać, który przygarnie. I analogicznie, nie trzeba było się szmacić, nie byłoby wstyd w lustro patrzeć.

      12

      24
      Odpowiedz
      1. Przed tobą rozkładają? Niemożliwe!!! To ty może ginekolog jesteś?

        12

        2
        Odpowiedz
  17. Jakbym jakiegoś dewianta czytał. Na pewno masz skrzywione postrzeganie kobiet, sprowadzając je wszystkie do pozycji „poniżonych seksualnie”. Pewnie wyczuwają że sfiksowany z ciebie typ i dlatego ci nie odpisują.
    [prawicowiec]

    24

    5
    Odpowiedz
  18. ale jestes wulgarny, nie dziwne ze jestes sam. A ty to jakis adonis kurde jestes ze jezdzisz po innych?

    15

    3
    Odpowiedz
  19. Gdzie te dziewczyny, gdzie tamten czas…

    2

    6
    Odpowiedz
  20. Ja prdl kim ty jesteś twoja ocena i poziom twojej wrażliwości , to jak to opisujesz chłopie zastanów się nad sobą , widać że jedynie wymagasz a ciekawe co ty sb reprezentujesz ze zasługujesz na najlepszą z najlepszych bo tak piszesz chłopie zastanów się

    16

    2
    Odpowiedz
  21. Bezczelny plagiat całkiem udanego i dobrze opisującego randkową rzeczywistość wpisu z przeszłości.

    7

    0
    Odpowiedz
      1. Dzięki za link. Gratulacje, Mesiu. To Twój uczeń.

        1

        0
        Odpowiedz
        1. „Gratulacje, Mesiu. To Twój uczeń.”

          Jeśli tak to przynajmniej jeden się czegoś nauczył… Na dobre mu wyjdzie. /Mesio PS. Brak czasu na PS-a.

          0

          3
          Odpowiedz
  22. Twoja stara też pewnie dobrze ciągnęła i uchylała zwieracza odbytu zanim poznała twojego starego,który też pewnie go uchylał…- pewnie stąd to twoje skrzywienie psychiczne… Mówił : lek.med.hab.wet.nadzwyczajny

    9

    1
    Odpowiedz
  23. Troll jak nic… ale co tam. Jeśli chcesz miłości do grobowej deski to zapoznaj jakąś koleżankę twojej matki albo kogoś w przedziale 50 – 70 lat.

    Nie wiem dlaczego wszyscy myślą, że osoby starsze są mądre, stateczne i normalne. Owszem teraz są, ale kiedyś były tak samo głupie i naiwne jak my – osoby młode – teraz. To że takie się stały to zasługa ilości lat jakie przeżyły, a nie czasu w którym się urodziły. Ludzie są i będą tacy sami. Zmienia się tylko otoczka.

    8

    2
    Odpowiedz
  24. portale są gówno warte, gość ma racje, dlatego na nich nie jestem

    6

    0
    Odpowiedz
  25. Z Twojego wpisu bije brak pewności siebie i złość na siebie samego nieudolnie przerzucana na laseczki, które działają na portalach randkowych.

    Weź się kurwa zastanów nad samym sobą – to nie one mają problem, tylko TY. Większość pewnie ma swoje odchyły, ale z pewnością biorą większą odpowiedzialność za swoje czyny, niż Ty. I potrafią przyznać, że jak coś nie wychodzi, to może być ich wina, a nie całego świata dookoła. Jesteś pieprzonym narcyzem, szkoda mi Cię; sam trochę taki jestem (byłem?) – wiem jak za każdym razem bardzo mnie bolało, kiedy świat weryfikował wykreowaną przeze mnie iluzję i okazywało się, że wcale nie jestem taki zajebisty jak mi się wydawało. Także doskonale rozumiem Twoją frustrację, ale już nie akceptuję sposobu w jaki ją wyrażasz.

    14

    5
    Odpowiedz
  26. ha ha ha dużo kobiet pisze komentarze chyba im się podobasz

    3

    6
    Odpowiedz
  27. Masz zle podejsce, ja mam konto na jednym z portali i rucham regularnie jakies dupeczki, tak 6-7/10, tak raz na 2 tyg sie trafia, gdybym sie bardziej staral to moze byloby czesciej. Zwykle to jakies niedowartosciowane laski ktore nie potrafia sobie ulozyc zycia albo penery, tyle ze wybieram zadbane, niekrore maja nawet dobra prace, na te co robia po infoliniach i sklepach nie trac czasu, nie nadaja sie. Pozniej je zlewam, kto powiedzial ze swiat jest sprawiedliwy ??

    3

    15
    Odpowiedz
    1. a co jest złego w pracy na infolinii i co to znaczy „panery”?

      1

      1
      Odpowiedz
      1. domysl sie, a „pener” to polskie slowo, jest slowniku, wystarczy sprawdzic

        1

        3
        Odpowiedz
  28. Dupę z Neta to możesz sobie znaleźć max na dwa trzy miesiące, tam są same ochłapy już przerabiałem te tematy, daj sobie z ty spokój

    2

    12
    Odpowiedz
  29. „JA SIĘ PYTAM! GDZIE SIĘ PODZIAŁY TE KOBIETY Z POKOLENIA MOICH RODZICÓW I MAŁŻEŃSTWA DO GROBOWEJ DESKI?!?!!”

    Słucham? Pan chciałby być z jedną z tych pind do końca życia? No bo przecież one się nie zmieniły…

    3

    1
    Odpowiedz
  30. Co jak co, ale mnie najbardziej wqrwiają takie internetowe „samce alfa”, którzy gdy widzą osobnika przeciwnej płci od razu uważają ich za gorszy, mniej inteligentny i mniej zdolny do wszystkiego. I to tylko dlatego, że w Internecie dużo ludzi(?) postępuje tak samo.

    PSL: Tak, jestem płci męskiej.

    3

    2
    Odpowiedz
    1. Z powodu głoszonych przez Pana opinii jest Pan płci nijakiej, dla 100% kobiet i 20% mężczyzn. Ale to, o dziwo, można zmienić bez operacji.

      2

      1
      Odpowiedz
  31. Potwierdzam, na portalach jest II-III liga, szkoda na to czasu…

    3

    1
    Odpowiedz
  32. Wy nie rozumiecie jednej zasadniczej rzeczy. Też mnie to kiedyś frustrowało że co za problem odpisać choćby zdawkowe NIE…
    Zróbcie sobie taki experyment: umieśćcie fikcyjny profil ze zdjęciami ładnej dziewczyny i zobaczycie ile dostaniecie zaczepek od różnych facetów dziennie. To są SETKI! I teraz odpisywać każdemu po kolei… to taka laska musiałaby tylko tym się zajmować i niczym innym aby mieć po prostu na to czas. Albo zatrudnić sekretarkę do obsługi swojego profilu; szczególnie że nawet odpisanie „nie jestem zainteresowana” dla wielu gości będzie rozumiane przewrotnie że podtrzymuje kontakt więc trzeba drążyć.
    To tylko z tego wynika, z przepotwornej przytłaczającej ilości zaczepek jakie są do ogarnięcia dziennie, że kobiety filtrują to i odpowiedzą co setnemu bo inaczej się po prostu nie da. Do tego statystycznie odpowiedzi doczekają się ci z ładniejszymi zdjęciami gdyż to jest jedyne co widać w internecie.
    Kto nie wierzy niech sprawdzi.
    I to o to chodzi a nie że jest druga liga, że są chamskie itp bzdety.

    Zanim skrytykujecie i zaczniecie pluć to najpierw postarajcie się zrozumieć.

    1

    0
    Odpowiedz
  33. „Zróbcie sobie taki experyment: umieśćcie fikcyjny profil ze zdjęciami ładnej dziewczyny i zobaczycie ile dostaniecie zaczepek od różnych facetów dziennie. To są SETKI! ”
    Gorzej.Np. na sympatii można pisać tylko 1 raz dziennie a dawniej nawet 1 raz nie można było pisać.Nie wspominam o portalach gołodupnych.
    Ale po części wina kobiet-nie piszą konkretnie kogo szukają.A później hordy samców piszą więc po części tych samic wina.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Opisanie kogo szuka samica nic nie pomoże, gdyż samce nie posiadają wyrafinowanej umiejętności czytania.

      2

      0
      Odpowiedz

Na nikim nie można polegać

Jak mnie to już wkurvia. Na nikim nie można już polegać. Ludzie nałogowo nie dotrzymują słowa. Zero szacunku dla innych osób.
Umawiam się z siostrą, że da mi materiały do nauki dla dziecka (miała na komputerze). Miała przynieść na pendrive, przy okazji rodzinnego spotkania. Przychodzi, a pendrive nie ma – zapomniała. Wyślij mailem proszę. Cisza. Dzwonię rano czemu nie wysłała – bo nie miała czasu, a dzisiaj już z domu wyszła.
Umawiam się do mechanika z tygodniowym wyprzedzeniem. Określamy co jest do zrobienia, ustalamy cenę, koleś zamawia część. Organizuję dojazd do pracy, kolegę co mnie podwiezie do mechanika itp. Przyjeżdżam – części nie ma. „Nie dowieźli”. Nosz kurwa, masz telefon, zadzwoń wcześniej, powiadom. Cały dzień zrypany.
Jeszcze rozumiem, jak ktoś od razu mówi uczciwie, że czegoś nie zrobi bo to i tamto. Ok, szanuję to. Ale obiecywanie, zapewnianie że już zaraz, że na pewno, że nie trzeba potwierdzać, przypominać, a potem chujnia. I tak jest niemal wszędzie. W Urzędach też: „No tak, zaświadczenie miało być, ale pani Grażynka co to robi poszła na zwolnienie”. Człowiek pracuje, próbuje ogarnąć różne tematy, nie ma czasu na wiele rzeczy, a tu jeszcze z każdej strony cię ludzie olewają. I oczywiście żaden z nich nie widzi w niczym swojej winy. A bo dostawca zawiódł, a to Grażynka chora, a to pamięć słaba i wiele spraw na głowie.
Ale to chyba chroniczne, bo jak mi się zdarzy umówić, a potem nie mogę przyjechać (np. ostatnio do lekarza), to mi znachor dziękował bardzo, że go poinformowałem. Podobno większość tego nie robi. Masakra.

109
3
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Na nikim nie można polegać"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mam tak samo. Od czerwca czekam na staż. Uczelnia to organizuje. Wszyscy są tacy kompetentni, że staż odciągnął się 4 miesiące. Umówiłem się z kobietą z corpo, zaprosiła mnie w tym tygodniu na rozmowę (wszystko zajebiście, tak chcemy pana), ale powiedziała, że oddzwoni po 11, bo ma spotkanie. Godzina 15, ni chuja – cisza. Dzwonię – odrzuca połączenie i pisze – jestem na spotkaniu. Żadnej wiadomości typu „proszę dzwonić później” itp. Jest 12 i nie wiem czy mam dziś dzwonić sam i robić z siebie debila czy czekać chuj wie na co. Pozdro 600.

    13

    1
    Odpowiedz
    1. Co to znaczy „Pozdro 600”?

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Jest taki DJ 600v, mowią na niego volt lub DJ volt. Na w utworze „Merctedes s600″ rapujący w nim Tede zwraca się do producenta słowami „pozdro 600”. A te zjeby które używają „pozdro 600” myślą że to pozdrowienie, nara, siema, elo itp, a tak naprawdę za każdym razem, gdy używasz tego zwrotu , to nie żegnasz się z rozmówcą, tylko pozdrawiasz Dja 600v.

        3

        1
        Odpowiedz
  3. Nic dodac, nic ujac – dzieki za te chujnie (przepraszam, ze bez polskich znakow).

    4

    0
    Odpowiedz
  4. No niestety, takie jest cebulactwo, patałachu płci odmiennej. Pan twój, Mesio, też to zna. Choć u roboli i wyrobnic wyplenił ogniem i byczywąsową nahajką… /Mesio PS. A najbardziej wkurwiający są tacy znajomi, którzy mogą np. odpowiedzieć na e-mail, czy oddzwonić, bo mają czas, ale nie poświęcą tych trzech minut. A potem wielkie zdziwienie, że ich też ma się w dupie, bo po co się z buractwem zadawać.

    6

    8
    Odpowiedz
  5. Dobrze mówisz, wkurwiające to jest na maksa. I że coś komus nie wypaliło to jeszcze kumam – gówno chodzi po ludziach. Ale w czasach, gdy każdy ma komórkę, czy to tak trudno zadzwonić i powiedzieć, że trzeba zmienić plan?

    11

    0
    Odpowiedz
  6. Przyzwyczaj się, ze wiekszosc ludzi to tępe bydło. Tępe, zwierzęce, egoistyczne, konsumpcyjne bydło z wąskimi horyzontai na swoj czubek nosa. Kazdy zapierdala jak zwierzę zebym miec najwiecej, byc najlepszych i lache kładzie na innych. Atawizmy i biologia rządzi tym kurewskim ludzkim gatunkiem i tą skurwiałą planetą.

    13

    1
    Odpowiedz
  7. To wszystko blizny komunizmu.
    Na zachodzie jak nie pojdziesz na spotkanie do lekarza to rachunek na sto zlotych. Kazdy chodzi jak w zegarku.

    0

    3
    Odpowiedz
    1. W Japonii nigdy nie bylo komunizmu (jako dominujacej ideologii), a na poziomie prywatnym jest tak samo (oficjalnie, w urzedach, uslugi, itp., bez zastrzezen co prawda).
      Co do „Zachodu”, slyszalem, ze tez szacunek do czlowieka lezy.

      Ale sa jeszcze porzadni ludzie, gdyby nie bylo, swiat by stal w miejscu.

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Mialam na mysli ze jak jestem w polsce i musze cos zalatwic to dziwne sceny powstaja. Typu: receptionistka w szpitalu zamiast mi umowic spotkanie, to jeczy ze juz jest stara i zeby jej glowy nie zawrac. Naprawde. Jej asystentka, lat 22 patrzy sie jak krowa i zamiast mi zalatwic wizyte to patrzy na mnie jakbym byla ciemna i mowi zeby, zapukala do pokoju 6 lub 8 lub 9 i zapytala sie specjalisty czy moze mnie przyjac. Oczywiscie wszyscy ci specjalisci sa zajeci pacjentami. Czyli sprawa pod tytulem: jestem w szpitalu i nie moge niczego zalatwic. Na zachodzie: system, komputer, wizyta na godzine. Jak jest w Japan?

        3

        0
        Odpowiedz
    2. Jakiego komunizmu? Najczęściej tak zachowują się „młodzi”. Mam 40 lat i strasi znajomi jeszcze potrafią się zachować, w moim wieku 50/50 a im młodszi – tym gorzej. Najgorzej ze studentami… masakra, totalne niepoważne towarzystwo….. gówniażeria.

      0

      0
      Odpowiedz
  8. Komu nie pasuje najbardziej społeczeństwo żyjące we wspólnej symbiozi,harmoni,ładzie i porządku który nie dopuszcza do tego aby w nim zaiskrzyło,pojawiło się jakiekolwiek zarzewie konfliktu które mogłoby przerodzić się w wojne?oczywiscie panów waszych bo takie społeczeństwo już dawno wypierdoliłoby ich w kosmos,a tak żyją sobie jak królowie i robię co chcą w obcym państwie jakby mieszkali u siebie i okrutnie piłują anusa każdemu społeczeństwu którego się przyczepią jak wrzód na dupie.

    0

    1
    Odpowiedz

Bachory sąsiadów

Piętro nade mną mieszka rodzina z dwójką dzieci… nie, przepraszam, nie dzieci, z dwójką niedorozwiniętych małych potworów z ADHD, owsikami w dupie i chuj wie czym jeszcze. Chciałam się wreszcie wyspać w sobotę po tygodniu ciężkiej pracy to chuja, gówniaki tupały od bladego świtu. Skaczą tak kurwa cały dzień, wieczorem tak samo intensywnie jak rano. Jak się wypierdolą i rozbiją sobie coś to jest ryk na pół bloku a potem zabawa zaczyna się od początku. I tak do późnej nocy. Parę metrów od bloku jest plac zabaw, czy ich popieprzeni rodzice nie mogą zabrać ich tam na parę godzin, żeby się wybiegały w pizdu i poszły spać o normalnej porze? Czy nie mogą wygnać ich ze skakankami pod blok? A w ogóle czy te cholerne bachory nie mogą pięć minut posiedzieć na dupie, obejrzeć bajki, poczytać, pograć na kompie, pobawić się samochodzikami, lalkami, porobić cokolwiek innego niż napierdalanie piętami w podłogę centralnie nade mną?! Moja współlokatorka uczyła się do sesji, mimo że chodziła do sąsiadów i prosiła o odrobinę ciszy to chuja, rodzice usprawiedliwiali się, że przecież je uspokajają, no ale wie pani to dzieci itd., musiała siedzieć cały dzień w czytelni, bo w mieszkaniu nie dało się skupić. To jest jakaś polska odmiana terroryzmu, terroryzm gówniaków, nie można nic powiedzieć krytycznego na temat bachorów ani ich jeszcze głupszych mamuś, gówniak centrum świata jest i chuj.

128
5
Pokaż komentarze (42)

Komentarze do "Bachory sąsiadów"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wiesz co mam siostrzeńca i powiem Ci tyle że chuja da to że pójdziesz z nim na jakieś 3 godziny na plac zabaw. Dzieci mają tyle energii że dla nich to jak splunąć. Wróci do domu i od nowa będzie napierdalał w te i we wte. Oczywiście rodzice mogliby w twojej sytuacji coś poradzić, żeby aż tak ciągle nie napierdalały, ale nie licz na to że w bloku mając 2 dzieci nad sobą będziesz miał idealną ciszę. Blok to blok, niewykonalne.

    14

    15
    Odpowiedz
    1. Jak mają tyle energii to wysłać je do pracy np. do zbierania owoców/warzyw to się zmęczą i nie będą mieć siły później na wygłupy.

      42

      6
      Odpowiedz
    2. Wszystko wykonalne , brak mądrych rodziców.

      19

      0
      Odpowiedz
    1. I teraz wyobrażam sobie taką sytuację:

      -Stefan? Synku jak ty się wyrażasz! Zaraz ci w dupę dam to zobaczysz, ty gnoju!
      – Autor: O kurwa! Nie! To nie ja mamo.

      😀

      3

      6
      Odpowiedz
      1. CHUJOWE
        Następny!

        0

        3
        Odpowiedz
  3. Moje okna wychodzą na plac zabaw i jest to samo. W dodatku gnoje urzadzaja sobie zawody, kto głośniej mordę wydrze. Trudno coś z tym zrobić, bo do gnoja nic nie dociera, a rodzice gotowi Cię zajebać, że się ich Brajanka czepiasz. A potem ciężkie zdziwienie, że ktoś do gówniarzy z wiatrówki napierdala. Jedyna pociecha, że lokalne koty srają do piaskownicy.

    77

    5
    Odpowiedz
    1. a w kocich odchodach są pasożyty które przedostają się ludzkiego mózgu i mogą człowiekowi nieźle namieszać 🙂 poważnie, poczytajcie

      13

      0
      Odpowiedz
    2. Koty są boskie

      13

      1
      Odpowiedz
    3. A miałeś odwagę zwrócić uwagę czy tylko użalasz się na forum,a jak nie to dzwięki pornosa do okna i jazda

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Ziomek mam to samo tyle gorzej bo bachorów jest 3. Kurwa czasem do północy nakurwiają a starzy nic nie robią a policja tym bardziej
    Dzielnicowy debil powiedział ze nie widzi problemu bo dzieci to dzieci a ja? Nie mam prawa do spokoju w mieszkaniu? Te pokurwie małe słychac nawet 2 pietra nizej i sasiadka z dołu myślała że to u mnie tak napierdala

    47

    2
    Odpowiedz
  5. Narzekającym na dzieci singlom chcącym spokoju niezbędnego do medytacji polecam dom na wsi.

    10

    76
    Odpowiedz
    1. A rodzicom z takimi bachorami Zoo

      68

      1
      Odpowiedz
      1. Za określenie jakiegokolwiek dziecka bachorem,powinieneś stanąć przed sądem.

        0

        7
        Odpowiedz
        1. A ty do psychiatryka ,razem z bachorami i ich patologia

          0

          0
          Odpowiedz
    2. Wypowiadamy się my rodzice , gdzie też dzieci zostały wychowane. A teraz to jest stajnia , bezstresowe wychowanie. Jedno z drugim by wpier..l dostało i by był spokój. Też mieszkam z bydłem za ścianą to wiem coś o tym . Czasy dzieci się skończyły, teraz są czasy patoli co drą tylko gęby i ganiają jak w stajni.

      31

      0
      Odpowiedz
    3. A te trzode zamknąć do zoo z małpami. A jeszcze rodziców do tego Bo oni głupsi od swych dzieci.

      26

      0
      Odpowiedz
    4. Dlaczego ci co są spokojni mają się wyprowadać, żeby hołota mogła szaleć. Pewnie nawiedzona madka lub tatus kolejnych głupów

      12

      0
      Odpowiedz
    5. A ja rodzicom i ich niemiłych dzieciom polecam pastwisko

      10

      0
      Odpowiedz
  6. MIAŁEM PODOBNY PROBLEM Małe skurwysyny chyba bliżniaki bo przyszly na swiat chyba w tym samym terminie. Wprowadziła sie para nade mna i jak sie urodzily to skurwysyny piszczaly ryjami najpierw w lozeczkach przez rok jak jeszcze nie chodziły, przekrzykiwaly sie a lubilem pospac wiec kiedys sie wkurwilem na tych malych skurwieli i wzialem glosniki kurwa podstawilem na sam sufit i wpierdolilem na maxa ultradzwieki z kompa i te kurwy bachory zaczely plakac hahahahaha 😀 i za kazdym razem jak morde pruly kiedy spalem wstawalem i puszczalem im ultradziweki zeby sie nawpierdalaly. 😀

    70

    2
    Odpowiedz
    1. Czy żeby puścić ultradźwięki z komputera potrzebne są specjalne głośniki i nagranie ? Nie miałeś na myśli infradźwięków?

      4

      0
      Odpowiedz
    2. I tak trzymać.

      5

      0
      Odpowiedz
  7. Brajanek i Dżesika się ładnie bawią (tzn napierdalają tymi kopytami i drą ryja), a matka polka siedzi i ma to w dupie, bo ona ma święty spokój że nie musi się z nimi bawić. Ja nad sufitem mam to samo. Pozdrawiam

    51

    2
    Odpowiedz
    1. mam to samo oszaleć można a mamusia nic nie widzi nic nie słyszy grunt że ręce i nogi spokój mają kurwa

      32

      0
      Odpowiedz
    2. LecZ się z nienawiści

      1

      25
      Odpowiedz
    3. Najgorsza rasa to madki polki i te trampy latające za tymi rowerkami, jak debile.mieszkanie płać zabaw, sklep plac zabaw,a ostatnio krzyk mody kościół.Wrzask,latanie i przeszkadzanie reszcie, bo 2 latek wie po co tam jest.PiS rozpuszcza tą swołocz coraz bardziej.

      9

      0
      Odpowiedz
  8. Za dużo cukru w smieciowym żarciu, a poza tym… wolnoć Tomku;)

    3

    26
    Odpowiedz
    1. Kolejny głupek.mieszkasz na pustyni.Z tym wolnoc Tomku. Pewnie masz takich smarków to smarzysz te głupoty.

      8

      0
      Odpowiedz
      1. Myślisz,że w prywatnym domu lepiej.Jestem u siebie 3 metry dalej, więc darcie mordy od świtu do nocy.A jeszcze wszystkie bachory z okolicy. Bo biorą kasę, ale nie odłożą na wyjazd,więc całe lato masz zoo po sąsiedzku. Grille do północy ,picie itp.

        5

        0
        Odpowiedz
  9. witaj w klubie autorze, u mnie bachory w bloku są podemną i mam to samo bo tak niesie to wszystko po ścianah i wiesz co zrobiłem ? zakupiłem zajebiste głośniki i jak tylko mnie wkurwiają to kłade głośniki na podłogę i tak im napierdalam techno z grubymi basami że im cały sufit chodzi pewnie 🙂 kilka razy już przyjeżdżała DO MNIE policja, pukają do drzwi, oczywiście nie otwieram, gaszę muzykę i czekam aż se pójdą. Ja woogle nie zwracałem uwagi sąsiadom o te dzieci, ale jak by Oni próbowali by się do mnie „przypruć” to pewnie skończyło by się tragedią, bo jestem bardzo wybuchowym człowiekiem, który ma w sobie mnóstwo skumulowanej agresji, ale nie o tym chciałem… ogólnie to mam tutaj opinię świra i podobno się mnie trochę boją wszyscy bo się kurwa z nimi nie pierdole i ich jebie po całości…. to co chciałem tylko napisać to pocieszyć Cię autorze nic więcej, zrozumią tylko Ci co mają podobne problemy… z dziećmi, psami, patologią etc. i ogólnie sąsiadami, halasami w swoich czterech ścianach które de facto powinny być azylem a nie są, mógłbym jeszcze bardzo dużo pisać ale narazie to tyle, POZDRAWIAM, HEJ

    56

    1
    Odpowiedz
  10. Mam w temacie tylko jedno pytanie do „Panów” którzy nazywają owe dzieci „Skurwielami, Skurwysynami itp, itd” czy korzystali z „usług seksualnych” ich matek i wiedzą że to zwykłe „Kurwy”. Ciekawe jak wy się za kilka lat poczujecie jak urodzą wam się dzieci i jakiś studencina z piętra niżej nazwie wasze dziecko „skurwielem, skurwysynem itp. itd” a waszą żonę/partnerkę „Kurwą”.

    3

    68
    Odpowiedz
    1. Brawo, chociaż jeden komentarz na poziomie. Reszta krzyczy o kulturze, a ich komentarze rodem z rynsztoka

      1

      23
      Odpowiedz
    2. To pewnie będzie miał podstawę, a na razie, to mają rację.polaczki zachłysnęli się,,wolnością ,,kosztem,,innych

      6

      0
      Odpowiedz
    3. Dziwisz się,nie wiesz dlaczego się kogoś nie lubi bo już się nie da z tymi elementami wytrzymac. Nie ma innych ludzi tylko madki,bachory ogłupiałe faceci i każdy ma kark giąć i jeszcze, dawac podatki na place zabaw 800 plus wyprawki itp.i co w zamian
      GOWNO

      0

      0
      Odpowiedz
  11. Zauważyliście, że większość takich ludzi pochodzi ze wsi ? A działa to tak: żyje sobie taki tłuk w czworakach i chodzi na boso, bo z lenistwa nie używa kapci, a uwagi nie ma mu kto zwrócić, bo tylko parter w budynku. Potem taki przeprowadza się do miasta i wielce zdziwiony, że ludzie mają z nim problem > potem robi dzieci które oczywiście wychowuje bezstresowo i oczywiście kultywuje tradycję bezkapciową i z pięty. Ludzie mieszkający od pokoleń w mieście mają to już wrodzone zwykle i wpajają to swoim dzieciom. A niestety na chamów niereformowalnych tylko dwa sposoby: albo wiać gdzie pieprz rośnie, albo zatłuc. ŻADNE TŁUMACZENIA ANIE PROŚBY NIE POMAGAJĄ ! Wręcz działają odwrotnie – buraki zwykle obrażone, że jaśnie oswieconemu śmiał ktoś zwrócić uwagę i oczywiście umila życie nasilonym tupaniem śmiałkowi naruszającemu ego mości wsioka.

    42

    1
    Odpowiedz
    1. Dokładnie, jak sie zwróci uwagę to tępi rodzice Cię mało nie zeżrą. Tylko jak taki mały gnój ma być normalny jak patola co na to pozwala to wychowuje. Przyszły czasy oj przyszły.

      22

      0
      Odpowiedz
  12. Coz mam powiedziec … w 100% wszystko juz zostalo napisane – na bydło mieszkające w blokach, rozwydrzone bachory z tępymi mamusiami i tatusiami jest jedna rada … kara**n … albo druga rada – wyprowadzic sie, znalezc mieszkanie gdzie mieszkaja ludzie starsi i najlepiej na ostatnim pietrze.

    18

    1
    Odpowiedz
    1. Znowu,to samo3.

      0

      0
      Odpowiedz
  13. Teraz większość nie wychowuje dzieci . One same się pasą i dziczeją. A zwróć tylko uwagę , to stara trzoda Cię zaje..e.

    24

    0
    Odpowiedz
  14. Zgadzam sie mam takiego skurwysyna nad soba. Bez niego bylaby sielanka, normalne odglosy, ale nie ledwie 6 latek idzie jak slon, a jak zacznie biegac to jakby przebiegalo stado. Matka ze wsi wiec nie nauczyla synalka kultury. Pojeb ma adhd. Murowany przyszly przestepca.

    11

    0
    Odpowiedz
  15. Zatłuc skurwychsynów. Mam to samo.

    10

    0
    Odpowiedz

Zawiła sytuacja nieco

Straciłem przyjaciela, bo powiedziałem jego dziewczynie, że ją zdradził.

Tak serio to mnie wkurwił, bo wmawiał jej, że to wszystko jej wina, że przez nią ich związek się rozpada. Ona Bogu ducha winna dziewczyna, a on jak zwykle kota ogonem odwracał, manipulant jebany. No to postanowiłem ją pocieszyć i powiedziałem jej prawdę, że miał ją w dupie i kręcił z innymi. Zresztą, od dawna to podejrzewała, ja jej tylko udowodniłem, że nie ma paranoi za co z resztą mi podziękowała. (Dodam, że rozmowę rozpoczęła ona, żaląc mi sie ze wszystko zepsuła)

Najśmieszniejsze nastąpi. Pare dni później ta dziewczyna pisze do mnie: „wiem że kłamałeś, Łukasz mi wszystko opowiedział i mu wierze, czemu kłamałeś?”

Na to ja jej odpisuję „okej, kłamałem szczęścia Wam życzę”. Jeżeli on ją tak przekabacił to nie chciałem w to dalej brnąć i odpuściłem. Szkoda mi jej troche, bo jest nim totalnie zaślepiona i nie myśli racjonalnie i będzie cały czas żyła w kłamstwie.

Minęło pół roku. Ich związek przetrwał i nadal są razem. On się domyślił, że to ja jej wszystko sprzedałem o jego zdradach, a ona myśli że jestem oszustem. Oboje są na mnie obrażeni.

Czasem mi go brakuje, bo to był dobry kumpel, ale nie tak dobry jak ja dla niego, nie doceniał mnie. Cały czas zastanawiam się czy dobrze zrobiłem – dla siebie na pewno nie. Czy słusznie odpuściłem w połowie, czy słusznie w ogóle to zacząłem.

Na koniec dodam, że nie zrobiłem tego tylko i wyłącznie z troski o tą dziewczynę. Też dlatego, bo mój były „przyjaciel” mnie wkurwiał i pod wpływem chwili i w niekorzystym czasie chciałem go pogrążyć, aby zrozumiał jakim chujem jest. Oczywiście w taki sposób, by mojej złośliwości nie było tu w ogóle widać – to akurat się udało.

Jedni mówią, że jestem nielojalny a inni że postąpiłem słusznie.
Ogólnie mogłem trochę pogmatwać, trudno. Po prostu chciałem to opowiedzieć gdzieś.

73
14
Pokaż komentarze (32)

Komentarze do "Zawiła sytuacja nieco"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Miłość jest ślepa. A dziewczyna zakochana. Sytuacja nie jest czarno-biała. Powiedziałeś, straciłeś przyjaciela. Z drugiej strony, gdybyś nie powiedział, on by ją nadal krzywdził (teraz też pewnie krzywdzi, ale może trochę się ogarnie). Chciałeś pomóc niewinnej dziewczynie, wyszedłeś na tego złego. Życie nie jest sprawiedliwe.

    12

    3
    Odpowiedz
  3. Dobrze zrobiłeś facet, nie wnikam już w Twoje intencje. Ważniejsza ponad lojalność przyjaźni jest czystość sumienia, a więc lojalność wobec siebie.
    Pozdrawiam, T

    12

    6
    Odpowiedz
  4. „Jedni mówią, że jestem nielojalny” pewnie mówi to typowa patusiarnia, która sama zdradza swoje kobiety. Zgadłem? Postąpiłeś bardzo dobrze, tylko że do końca chyba nie wiesz jak ten świat funkcjonuje. Nie pomaga się głupim pindom, bo one i tak wiedzą swoje, i wierzą tylko w to co im „miś” powie. Nie wiem z czego to wynika, ale 50% kobiet w związkach, je swoim chłopakom z rąk. 45% to desperaci jedzący kobietom z rąk. Kolejne 5% to normalne związki. Dlaczego tak jest?

    21

    5
    Odpowiedz
    1. Bo prawdziwa normalna miłość to skrajna żadkość i tyle…

      0

      1
      Odpowiedz
      1. co to jest „żadkość” ?

        3

        0
        Odpowiedz
  5. Tak byłeś mega NIELOJALNY. Jak już Ci się to nie podobało jak on z nią postepuje to powinieneś z nim o tym pogadać, zjebać go z góry na dół. Zdradziłeś go. Przyjaźń to przyjaźń, przyjaciel ma być przede wszystkim lojalny wobec Ciebie nie Twojej żony, dziewczyny czy kogoś tam jeszcze. Tak samo ty. Nie masz być lojlany wobec jego dziewczyny, tylko wobec przyjaciela.

    Jakby mój kumpel nawet porabiał żonę i chodził na dziwki to bym go krył i tyle. Może bym tego nie pochwalał ale to nie jest kurwa moja sprawa czy on swoją żonę porabia czy nie.

    Swoją drogą jestem na 99,9% pewny że byłeś zazdrosny o tą laskę, i że chciałeś im zjebać zwiążek, może nawet ją odbić. A teraz pierdolisz o szlachetnych zamiarach prostowania moralności kumpla. Chuj nie przyjaciel jesteś. Tyle ode mnie.

    27

    21
    Odpowiedz
    1. Tak samo postrzegam przyjaźń. Piąteczka.

      4

      5
      Odpowiedz
    2. Ich związek był już zjebany, sam ją wtedy rzucił zwalając na nią wine. Oboje mówili ze juz do siebie nie wrócą, to se palnołem. Po paru tygodniach do siebie wrócili. Nie byłem o nią zadrosny, już bardziej o niego.

      1

      5
      Odpowiedz
    3. Zgadzam się w 100 %. A rada dla Autora chujni powyżej – to nie wpierdalaj się w czyjeś związki bo staniesz się wrogiem obojga. Nie wiesz widzę jak funkcjonują związki międzyludzkie gdzie w grę w chodzą emocje często mocne. Oczywiście byłeś nielojalny – a jeśli myślisz inaczej to nie wiesz co to lojalność. Donieść dziewczynie na przyjaciela. Kurwa ! Dupy przychodzą i odchodzą. Przyjaciel zostaje. I nie staraj się zbawić świata na siłę.

      12

      4
      Odpowiedz
      1. Gdyby twoim przyjacielem był Hitler też byś go krył?

        Jak śpiewał kiedyś Dżem 'ale jedno wiem po latach, prawdę musisz znać i ty, zawsze warto być człowiekiem, choć tak łatwo zejść na psy’ 😉

        2

        4
        Odpowiedz
  6. Najpierw powinieneś z nim pogadać i wybadać sytuację, czy warto było jej mówić.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Zapomniałeś tylko dodać,że chciałeś ją przelecieć.A poza tym wszystko się zgadza,jesteś głupim kutasem i świnią jakich mało.Masz wielką przyszłość przed sobą.Tacy są dziś potrzebni.Zostań politykiem.

    14

    6
    Odpowiedz
  8. W tej sytuacji jesteś pierdoloną kanalią i tyle. Żaden z ciebie przyjaciel, przykro mi.

    13

    5
    Odpowiedz
  9. Postąpiłeś źle. Związek kumpla to nie Twoja sprawa. I tej lasce też powinieneś tak powiedzieć – że to nie Twoja sprawa. Nic nie wskórałeś i wyszedłeś na chuja.

    7

    4
    Odpowiedz
  10. jaki kosmita ! ty autorze jesteś jebnięty

    0

    5
    Odpowiedz
  11. Pojęcia przygłupie jeden nie masz o prawdziwej przyjaźni. Szkoda na ciebie czasu.

    9

    6
    Odpowiedz
  12. Pytanie co miałeś na myśli pod określeniami zdradził, „kręcił z innymi”? Uprawiał seks z innymi, całował się, flirtował, gadał? Bo to w sumie robi różnicę.

    3

    2
    Odpowiedz
  13. To nie była twoja sprawa. Zrobiłeś źle.

    10

    4
    Odpowiedz
  14. Ja nie mógłbym zrobić czegoś takiego przyjaciołom. Znamy się tyle lat że każdy zna swoje brudy. Jak by ktoś otworzył mordę to wszyscy jesteśmy skończeni. Takich rzeczy się niee robi. Teraz twoja koleżanka obrabia pęto twojemu byłemu przyjacielowi a Ty jesteś tym złym.

    9

    3
    Odpowiedz
  15. Oczywiście, że postąpiłeś słusznie i nawet w to nie wątp!!! PS: Każdy Łukasz jakiego znam to kawał chuja! 🙂

    2

    8
    Odpowiedz
  16. Źle zrobiłeś. Jak panna ładna, to trzeba ją było uwieść, wyruchać i tak zmanipulować by uznała dotychczasowego misia za nieudacznika. 😀

    3

    5
    Odpowiedz
  17. No tak a jak przyjaciel ukradnie batonika w sklepie, to zadzwoń na policję, bo przecież postępuje źle! Dla jego dobra zadzwoń!

    7

    1
    Odpowiedz
    1. Z drugiej strony jebać takiego przyjaciela. Bo to gówno nie przyjaciel. A skoro nie jest przyjacielem, to nic nie stoi na przeszkodzie.

      7

      0
      Odpowiedz
  18. Ciekawe czy wy byście chcieli być zdradzani i oszukiwani przez wszystkich dookoła mądrale. Taki Łukasz nie zasługuje na przyjaciela.

    7

    1
    Odpowiedz
  19. Dobrze zrobiłeś według swojej moralności. Tylko że wiesz że ona może tak napisała bo chciała sprawdzić kto kłamie? A ty się przyznałeś? Trzeba było napisać 'wierz komu chcesz, twoja sprawa’. Kobiety stosują różne metody, a tak ani nie zaruchałeś ani co.

    3

    2
    Odpowiedz
  20. Mam takiego kolege jak ty, jest od 7 lat z jedną laską i ją robi na prawo i lewo. Tacy mają tendencje do robienia w chuja wszystkich ludzi, więc i ciebie przy byle okazji prawdopodobnie by sprzedał, ja oceniajac kogoś patrzę jak traktuje innych ludzi, jeśli koleś robi w chuja panne to mysle sobie ze mnie też może robić w chuja więc ja nie wczuwam się w taką przyjaźń. Ten o ktorym pisze jest jedynakiem i mysli ze wszystko mu się należy, samolubny i wykorzystuje innych ludzi, ja już poznałem jego gierki wiec jestem odporny. Poznaje laski czasami nowe bajeruje je i je wali jak leci ale nic nie mowie jego lasce, chuj mnie ona obchodzi 😀 Jak jest głupia to jej wina. Ja raczej bym wiedział kiedy mnie laska w chuja robi, mam na to sposoby…

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Nieprawda. Znasz powiedzenie że dupy się zmieniają, a przyjaciele zostają Ci sami? I to prawda jest. Ja też byłem w wielu związkach, nieraz leciałem po bandzie że miałem 2 panny na raz i o sobie nie wiedziały. Nie powiem kawał świni dla bab byłem bo ruchałem co się napatoczy, młodym się jest raz. Ale nigdy nie podłożyłem świni kumplowi.

      Teraz mam więcej lat, wyszumiałem się, jestem od 4 lat z jedną kobietą i jej nie zdradzam. Ten co pisał chujnię to kawał frajera i tyle. Kapuś, konfident i zwykły czop. Tak uważam i kropka.

      3

      1
      Odpowiedz
      1. też tak uważam

        0

        0
        Odpowiedz
  21. Witam.

    Pochwalam poczynania autora tekstu. Ja na twoim miejscu zrobił bym to samo. Chapeau bas.
    Ci wyżej pierdolą, że to kolega i że zdradziłeś… Nawet jeśli to co z tego? Czy czuł byś się lepiej z wiedzą, że nie zrobiłeś wszystkiego co mogłeś? Inni też piszą że mogłeś z nim pogadać. Z KIM? Ty byś do niego mówił, a on by albo powiedział, że jest mu z tym bardzo źle (zwłaszcza między jednym orgazmem a drugim), ale biedny nie ma serca zranić kochanki, albo by powiedział „Odpierdol się!” i i tak kontakt by się zerwał.
    Chuj z takim kolegą. Być może wobec „kolegi” nie byłeś fair, ale ważniejsze byś był wobec siebie.

    Pozdrawiam

    PS To nie twoja wina że kobitka jest głupią pindą.

    0

    1
    Odpowiedz
  22. Konfitura…

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Jeśli był byś przyjacielem obojga to jeszcze mógłbym to zrozumieć, ale jeśli jesteś jego kumpel to powinieneś mu uświadomić że popełnia błąd, dać do zrozumienia że nie chcesz wiedzieć o tym iż inne laski obraca i tyle. To co zrobiłeś oczywiście dyskwalifikuje cię jako zaufaną osobę i przyjaciela.

    0

    0
    Odpowiedz

C.d. po 5 latach od pierwszego wpisu

http://www.chujnia.pl/zdradzilam/ link do pierwszego wpisu.
Siedząc dzisiaj, po pracy, przypomniało mi się, że kiedyś tutaj napisałam. Może są tutaj nadal komentujący stary wpis 🙂 można by powiedzieć, że karma wraca, ale dzisiaj, po latach, bo jak się okazało sama byłam zdradzana na prawo i lewo. Tak, rozstaliśmy się, bo to ja się dowiedziałam, że on mnie zdradza. Po 8 latach razem wyszło to, co podejrzewałam od dawna, a do czego się sam przyznał, że zdradzał mnie od początku. Oczywiście, nie przyznał się, tylko stracił czujność 🙂 Chujnia polega na tym, że ja swojego błędu nie popełniłam po raz drugi, a on robił to od zawsze, przy okazji traktując mnie jak śmiecia. Przekaz mam jeden, zdrada jest zła, bo nawet jeśli człowiek nie odważy się o niej powiedzieć, to męczy się z nią. Przynajmniej jednemu pozostałam wierna, zdrady się nie wybacza, a ludzie rzadko się zmieniają. Odeszłam. I gdybym wiedziała, jak będzie wyglądało moje życie z nim, to przyznałabym się od razu po zdradzie. Ale widocznie taka była moja kara. Pozdrawiam

38
18
Pokaż komentarze (30)

Komentarze do "C.d. po 5 latach od pierwszego wpisu"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Przeczytałam Twoją poprzednią historię i podziwiam, że po tych wszystkich wypowiedziach miałaś chęć napisać o sobie znowu. Obawiam się, że tym razem również nie spotkasz się ze zrozumieniem. Chujnia jest zdominowana przez świętojebliwe męskie robaczki strasznie ukrzywdzone przez kobiety. Jak by nie było, zawsze jesteśmy dla nich kurwami – zdradzisz, to żeby nie wiem jak było Ci z tym źle i chciałabyś to cofnąć – jesteś kurwą. Nie zdradzasz, a jesteś zdradzana – też kurwa bo to kwestia czasu, kiedy zdradzisz. Ale jak jeden z drugim latają z fujarką, szukają wrażeń to jest w porządku. Dobrze, że są w mniejszości i jest tak wielu normalnych facetów po za Chujnią bo „Seksmisja” stałaby się faktem. Ja doskonale Cię rozumiem. Wprawdzie nie zdradziłam, ale (szczególnie w pierwszym związku) miałam okazje i powody, żeby szukać pocieszenia i poczuć się kobietą przy innym mężczyźnie. Nie wchodziłam w te sytuacje bo wiedziałam, że będę się potem czuć koszmarnie mimo, że tamten zdradzał mnie, kiedy tylko miał okazje. Wiem jednak, jak niewiele czasem trzeba, żeby dać się ponieść na fali. Stało się i nie ma sensu już się tym zadręczać. Tak jak nie cofniesz już spędzonych z nim lat. Może warto by spojrzeć na te lata jako na naukę na przyszłość. Ja chyba potrzebowałam tych trzech lat upokorzeń, żeby zejść na ziemię i zacząć bardziej realnie patrzeć na związek, nabrać poczucia własnej wartości i w ogóle dorosnąć. Może właśnie dzięki temu jestem teraz w dłuuuuugim i całkiem udanym związku. Pozdrawiam Cię i z całego serca życzę Ci dobrego życia i jeśli będziesz chciała – udanego związku.

    13

    14
    Odpowiedz
    1. Następna co to wrzuca do wora całą płeć, zamiast danych przypadków.
      Każdy kto zdradza to kurwa, niezależnie od płci.
      Jak sobie to chcecie w jakikolwiek śmieszny sposób usprawiedliwiać, to jebnijcie się w łeb, żyjcie sami do śmierci i ruchajcie się codziennie z kimś innym.

      15

      7
      Odpowiedz
      1. Oj, coś kulawo z czytaniem ze zrozumieniem – w którym momencie wrzucam do jednego wora całą płeć? Wręcz przeciwnie, przecież. Ech, to masakra jakaś …

        3

        5
        Odpowiedz
        1. ,,Chujnia jest zdominowana przez świętojebliwe męskie robaczki strasznie ukrzywdzone przez kobiety. Jak by nie było, zawsze jesteśmy dla nich kurwami – zdradzisz, to żeby nie wiem jak było Ci z tym źle i chciałabyś to cofnąć – jesteś kurwą. Nie zdradzasz, a jesteś zdradzana – też kurwa bo to kwestia czasu, kiedy zdradzisz. Ale jak jeden z drugim latają z fujarką, szukają wrażeń to jest w porządku.”
          Tu wrzuciłaś większą część płci męskiej tego portalu.

          1

          0
          Odpowiedz
    2. Same sobie wybieracie takich facetów co zdradzają, a potem pierdolicie, że faceci to świnie

      14

      16
      Odpowiedz
    3. Ooo… jaka piękna solidarność jajników… Jedna szmata wspiera drugą…
      Bo choć facet okazał się skurwielem, to chyba nie należy zapominać, że autorka to szmata, skoro sama zdradzała. I to nie wiedząc jeszcze wtedy o jego zdradach, więc usprawiedliwienie: „bo on się taki okazał” jest debilne. No ale czego się spodziewać, jak nie „babskiej logiki” i usprawiedliwianego tym kurestwa.

      A swoją drogą to jak się dwie szmaty wspierają, jest urocze… A „na ulicy” mawiają, że solidarność taka też jest na pokaz, bo tak naprawdę to jedna baba drugiej chętnie by oczy wydrapała z -urojonej bądź nie- zazdrości. I to pewnie też prawda, bo zapytaj samej siebie patałachu płci odmiennej, która komentarz napisałaś, czy jak by się okazało, że szmata-autorka zdradziła swojego chłopa pierdoląc się z twoim, byłabyś dla niej tak czule wyrozumiała… I Pan twój nie oczekuje odpowiedzi, bo wie, że otrzymałby kolejny bełkot babskiej logiki w odpowiedzi. /Mesio

      PS. A osobiście Pan twój, Mesio, uważa, że swój do swego ciągnie, stąd nie dziwi Pana twojego, że oboje się zdradzali.

      PS2. W kwestii formalnej… Wypierdolcie tego patałacha, który tu komentarze zatwierdza, bo kasuje nie wg. merytoryczności a wg. widzimisię. Np. Pan wasz napisać raczył komentarz pod chujnią: „Skąd ludzie mają tyle kasy?”, który był odpowiedzią pajacowi pierdolącemu coś o tym, jak to na Białorusi się cudnie żyje. Nie przeszedł przez cenzurę. Dwa razy (i Pan wasz nie przegiął nim pały, by na to zasłużyć; podejrzewa, że ten komentarz o Białorusi napisał pierdolony w dupę przez barany cenzor i dlatego nie przepuścił odpowiedzi, bo po prostu była mu nie w smak). Ponadto pod tą samą chujnią był inny komentarz Pana waszego, który został przepuszczony, a potem śmiano go skasować, pomimo jego niewątpliwej wartości (w tym merytorycznej). Taka chujnia, jako portal, jest chujowa -nie pozwala na swobodną dyskusję. Wypierdolić cenzurę. Nie róbcie z chujni łOnetu czy innego gówna.

      13

      14
      Odpowiedz
      1. lol wolność słowa dla egocentrycznego pojeba!

        8

        0
        Odpowiedz
      2. Ps. Pewnie nie zmieści ci się to w głowie zajętej nadmuchanym ego, ale jednej wybaczyłam, innej nie. Wybaczyłam tej co mnie przepraszała i było jej z tym źle. Nie wybaczyłam tej co była zdziwiona, że to przecież „tylko sex” i nie ma z czego robić problemu. Ale to taka babska, pokrętna logika i takie mądre Mesie jak ty tego nie zrozumieją. Szkoda czasu.

        2

        1
        Odpowiedz
        1. „Wybaczyłam tej co mnie przepraszała i było jej z tym źle.”

          W takim razie rzeczywiście jesteś głupia. Albo dlatego, że to zrobiłaś, albo dlatego, że sama siebie oszukujesz. /Mesio PS. „Ale to taka babska, pokrętna logika”. No właśnie… 😛 Dzięki za udowodnienie tego. Po raz kolejny…

          8

          6
          Odpowiedz
        2. Aha, i jeszcze jedno. Wybaczyłaś facetowi? No przecież tak wyrozumiała dla koleżanki-szmaty jesteś… Ona taka biedna nieszczęśliwa, nogi rozłożyła, bo kurestwo ciągnęło „wilka do lasu” i należy przecież ją zrozumieć i jej potrzeby… Ale co innego facet, co? W końcu to „świętojebliwe męskie robaczki”, które „jeden z drugim latają z fujarką, szukają wrażeń”, nie? Nie ma to jak podwójny standard… /Mesio PS. PS-a… nie będzie.

          7

          6
          Odpowiedz
  3. Dlatego wybrałem rękę. Polecam.

    15

    1
    Odpowiedz
    1. A powinieneś iść z duchem czasu i wybrać spankadoo. 😉 Kupujcie, bo inaczej nie będzie kasy na serwer. 😉

      10

      1
      Odpowiedz
  4. Czyli tak: intuicja, uczucia i co robimy to cala prawda. Bajki nie istnieja.
    Wenery nie masz?

    0

    2
    Odpowiedz
    1. Nie mam na szczęście, dobrze że się zabezpieczał jak mnie zdradzał 🙂

      1

      1
      Odpowiedz
  5. ale wy nudne jesteście

    0

    2
    Odpowiedz
  6. Chodzi o to, że ja swojej zdrady żałowałam. Stało się, trudno. Emocje wtedy wzięły górę. Ale nie powtórzyłam już tego nigdy, chociaż okazję miałam niejedną. Cały ten związek biorę jako karę, za to co zrobiłam. Odświeżając ten temat chciałam zobaczyć, czy zmieniło się podejście mężczyzn do tego typu spraw. Nie zmieniło. I kiedy kobieta kobietę zrozumie, jest w stanie to logicznie wytłumaczy, to mężczyźni dalej żyją w zaścianku umysłowym. Bo Wy tacy dobrzy jesteście. Dobrych facetów już prawie nie ma.

    6

    3
    Odpowiedz
    1. „Dobrych facetów już prawie nie ma.”

      I na pewno nie macie z tym nic wspólnego, nie? 😛 /Mesio PS. Nie ma PS-a. Pan nie ma czasu, drugie śniadanko idzie jeść. 😉

      3

      6
      Odpowiedz
      1. Na to drugie śniadanie masz może chleb z kiełbasą zawinięty w gazetę i reklamówkę marki Biedronka? Chyba widziałem cię dzisiaj na ulicy, jak wysiadałeś z pracowniczego osinobusa przed ŁWF.

        8

        0
        Odpowiedz
        1. „Na to drugie śniadanie masz może chleb z kiełbasą zawinięty w gazetę”

          Taaa… 🙂 I w zależności od tego kogo Pan twój chce wkurwić, tą gazetą jest albo jeden z „prawicowych” szmatławców albo Wyborcza (podobnie gówno warta). 😛

          Oj, patałachu, patałachu… Jakżeż żałosne jest to, że masz tak smutne życie, że próbujesz dosrać komuś lepszemu (o niebo lepszemu, tak BTW… i to pod każdym względem) od ciebie… Na pocieszenie Pan twój miłościwie powie ci, że dobrze że ćwiczysz poczucie humoru. Wprawdzie niewielkie masz szanse na to, że wskoczy ono choć na średni poziom, ale zawsze to jakiś rozwój. A poczucie humoru się przydaje w życiu. Zwłaszcza w takim smętnym jak u takich cebulaków jak ty. Tak więc nie zrażaj się i próbuj dalej… Może kiedyś zaszpanujesz na dzielni, to (o ile w ryj od „królów” betonowego szczurowiska nie dostaniesz), jakaś „oczarowana” „yntelektem” osiedlowa locha, zechce odmiany od rutynowego obciągania po katach osiedlowym tłukom w ortalionowych dresach i łaskawie popuści ci szpary. /Mesio

          PS. A może cię zabolała celność wypowiedzi Pana twojego i dlatego z braku możliwości udzielenia merytorycznej riposty zostały ci tylko nędzne próby wbijania szpili, co? Też w sumie smutne… Ale cóż… Takie życie patałacha. I ciesz się nim, póki możesz, bo może być tylko gorzej.

          2

          2
          Odpowiedz
    2. To, co nazywasz logicznym wytłumaczeniem, w rzeczywistosci jest szukaniem wymówki. Każdą sytuacje da się jakąś wymówka poprzeć, bez wyjątku. Jednak patrząc z większej perspektywy fakty pozostają faktami. Zachowałaś się źle i to jest fakt. Teraz możesz szukać miliona wymówek, żeby się wybielić. Z pewnościa poprą Cię tacy, którzy postępują jak Ty. A reszta to zaścianek, ciemnota itp. Tak sobie to tłumacz.

      6

      1
      Odpowiedz
    3. „Dobrych facetów już prawie nie ma.”

      Są i to sporo, tylko trzymają się z dala od takich jak ty.

      9

      7
      Odpowiedz
    4. Przykro mi, że sprawdziły się moje przewidywania. To nie jest dobre miejsce na pisanie o swoich błędach, szczególnie jeśli jesteś kobietą. Taka publiczna spowiedź (wymagająca zresztą dużej odwagi i moim zdaniem godna szacunku) to pożywka dla tych co w obawie, że usłyszą własne sumienie rzucają się na kogoś, kto się wychyli. A nie daj Bóg, kobieta.
      Chrześcijanie… Niech pierwszy rzuci kamieniem… itd …
      Nie daj się zdołować. Ci „sędziowie” w większości też mają się czego wstydzić. Zdrada fizyczna to nie jedyne kurestwo jakie ludzie ludziom wyrządzają. Ja nikogo nie zdradziłam, ale jestem kurwą, szmatą, zdzirą (oczywiście to nie obelgi, nie ma w tym krzty nienawiści i nic osobistego – sama szczera, obiektywna prawda). I wiesz co? Jest mi żal tych ludzi. Musieli nieźle w życiu oberwać. Nigdy nie doświadczyli (i pewnie już nie doświadczą) miłości, a może nawet bliskości drugiego człowieka. Wiesz dlaczego? bo nie potrafią wybaczać. Nienawidzą własnych błędów i słabości – tym bardziej nie wybaczą innym. Nie daj sobie wmówić, że nie ma normalnych mężczyzn. To tylko tutaj tak wygląda. Szczególnie jak się trafi temat „Kobiety”. Po takim temacie odchodzę od komputera jak z magazynu odpadów toksycznych. Patrzę na męża, na syna, na sąsiada jednego, drugiego, na facetów, z którymi mam okazję rozmawiać w pracy… i wiesz co – to NORMALNI, a nawet całkiem fajni mężczyźni. Lubię ich. A Ci tutaj… no cóż…
      Niejeden jak by miał coś fajniejszego do roboty to nie poświęcałby tyle czasu na pisanie bredni na temat kobiet.
      Smutne jest też to, że przychodzi tu wielu młodziutkich facetów i nasiąkają szybko toksycznymi „mądrościami” starych tetryków. Ech… Szkoda. Ale trudno. Czas najwyższy wziąć przykład z mądrzejszych kobiet i pomijać milczeniem te żałosne wypowiedzi. Wciąż mam nadzieję, że coś mi się uda wyprostować. I tu się zgodzę – głupia baba.
      A Ty, dzielna „spowiedniczko”, daj sobie już spokój z tym samobiczowaniem. Czasu nie cofniesz. Odpokutowałaś złym samopoczuciem, byciem w upokarzającym związku i wystawieniem się w Chujni. Może starczy? Tego błędu już nie popełnisz. Może będą inne…, ale tylko ten co nie ma odwagi żyć i podejmować życiowych decyzji nigdy nie popełnia błędów. Trzymaj się.

      1

      4
      Odpowiedz
      1. „Taka publiczna spowiedź (wymagająca zresztą dużej odwagi i moim zdaniem godna szacunku) to pożywka dla tych co w obawie, że usłyszą własne sumienie rzucają się na kogoś, kto się wychyli.”

        Sądzisz wg. siebie. A zarzucałaś facetom uprzedzenia, skończona hipokrytko… Poza tym to żadna odwaga napisać anonimowo w sieci (co najwyżej robol od zatwierdzania komentarzy 😉 zna IP).

        „Chrześcijanie… Niech pierwszy rzuci kamieniem… itd …”

        A kto ci powiedział, że Pan twój, Mesio, jest chrześcijaninem?

        „Ci „sędziowie” w większości też mają się czego wstydzić. Zdrada fizyczna to nie jedyne kurestwo jakie ludzie ludziom wyrządzają.”

        A skąd to wiesz, patałachu płci odmiennej?
        Znów sądzisz wg. siebie, nie?

        „Ja nikogo nie zdradziłam, ale jestem kurwą, szmatą, zdzirą”

        Ale mentalność taka sama. Inaczej, po pierwsze, nie byłoby wcześniejszego tekstu (zakładam, ze to twoje): „Wprawdzie nie zdradziłam, ale (szczególnie w pierwszym związku) miałam okazje i powody, żeby szukać pocieszenia i poczuć się kobietą przy innym mężczyźnie.” (bo „MYŚLĄ OWĄ, uczynkiem i zaniedbaniem”, tak to leci? :P), a po drugie, nie byłoby takiego wyrozumiałego poklepywania puszczalskiej po plecach. Swój swego po prostu rozumie. Nawet jeśli z wyrachowania nie posunął się do tego samego. Tu cytacik: „Nie wchodziłam w te sytuacje bo wiedziałam, że będę się potem czuć koszmarnie”. Widzisz? Jedyny powód, przez który tego nie zrobiłaś, to własne samopoczucie, a nie dlatego, że to złe. Bo ty kogoś innego i jego odczucia masz przy tym w dupie. Liczy się tylko tyle, że miałabyś kaca (i w sferze domysłów pozostają inne dodatkowe powody, jak np. nie opłaca mi się, bo jak się wyda, to ląduję na lodzie/może bez kasy i dachu nad głową/z fatalną opinią/itp.). Ale przecież taka porządna jesteś, w końcu nie zdradziłaś, choć mogłaś…

        Każdy może, bo to żadna filozofia. Ale wiesz, ludzie, którzy choćby myślą o zdradzie, już zdradzili. Samym tym myśleniem. A o istnieniu jakichkolwiek uczuć wobec drugiej, rzekomo bliskiej osoby, można w takim wypadku zapomnieć. Dlatego cóż… Nie dziwne, że sądzisz wg. siebie i stąd „jeden z drugim latają z fujarką, szukają wrażeń”. Ano tak… W końcu to przecież: „świętojebliwe męskie robaczki (…) zawsze jesteśmy dla nich kurwami”. Bo nie daj co, żeby dotarło do zakłamanego babskiego łba, że są nimi te, które NA TO ZASŁUGUJĄ.

        „Nigdy nie doświadczyli (i pewnie już nie doświadczą) miłości, a może nawet bliskości drugiego człowieka. Wiesz dlaczego? bo nie potrafią wybaczać.”

        Ojej, jakie to urocze… Tylko się popłakać…

        Oczywiście poza tym, że ponownie masz projekcję na temat komentujących (którzy w odróżnieniu od ciebie praktycznie nic o sobie nie powiedzieli), nie przyszło do głowy, że niektórych rzeczy się NIGDY NIE WYBACZA, nie? Nie przyszło też do głowy, że jeśli wspomnianych niektórych rzeczy nie wybacza się osobie X, to wcale nie oznacza, że z góry założy się, że osoba Y jest taka sama (vide: ludzie rozstają się z innymi na skutek np. zdrad dokonanych przez tych partnerów i po jakimś czasie zdarza się, że układają sobie normalne życie z kimś innym). Choć owszem jest się ostrożniejszym.
        Tak zakładają ludzie z takimi samymi projekcjami jak twoje, bo ponownie sądzisz wg. siebie.

        „Nienawidzą własnych błędów i słabości – tym bardziej nie wybaczą innym.”

        And wrong again. 🙂

        Choć oczywiście istnieją i takie osoby, to co, jeśli komentujący -przynajmniej niektórzy- nie mają takich słabości i nie mają takich błędów na koncie? Znów sądzimy według siebie, co?

        No cóż, ciężko przyjąć do wiadomości, że nie każdy tak postępuje (Czyżbyśmy czuli się przez to gorsi i leczyli kompleksy? Cóż, to by tłumaczyło założenie z góry, że „świętojebliwe męskie robaczki” „jeden z drugim latają z fujarką, szukają wrażeń”.) i -tym bardziej- nie ma obowiązku komuś takiego postępowania wybaczać. Bo z jakiej racji? Mam -zakładając, że byłbym w takiej sytuacji- się umartwiać, bo jakaś głupia cipa okazała się kurwą (żeby nie było zaraz ponownych urojeń z twojej strony: w przypadku płci przeciwnej obowiązuje to samo)? Mam jej wybaczyć, że jest kurwą, stojącą w „hierarchii społecznej” (z braku lepszego określenia ;)) głęboko poniżej poziomu mułu rynsztoka, który dzieli ją od zawodowych dziwek w tym rynsztoku siedzących ponad tym mułem? Chyba cię pogięło. Karm głodnymi kawałkami jakiegoś frajera, słonko.

        BTW. Ta twoja tak pocieszana puszczalska sama napisała: „zdrady się nie wybacza, a ludzie rzadko się zmieniają”. Pominąwszy na chwilę, że w tym ma rację, w świetle tego, co powypisywałaś, chyba można ją podciągnąć pod sumujący wszystko cytat: „A Ci tutaj… no cóż…”. Ale tego nie zrobisz, nie? W końcu robiąc to, sama sobie byś musiała zaprzeczyć, solidarność jajników by także ucierpiała… Więc wolałaś zignorować. I zresztą to chyba jedyna sensowna opcja, jaka ci pozostała, bo przy babskiej logice pogodzenie tego wszystkiego to murowany -jak to niedawno ktoś tu gdzieś określił- error i wywalenie bluescreena. Ale widzisz, patałachu, lekko nie będzie, bowiem świat jest brutalny i okrutny i dlatego Pan twój nie omieszkał ci tego wyciągnąć. 😛 Niech się system nawet wypierdoli aż dym pójdzie uszami.

        „Po takim temacie odchodzę od komputera jak z magazynu odpadów toksycznych.”

        Się nie dziwię. Prawda boli.

        „Patrzę na męża, na syna, na sąsiada jednego, drugiego, na facetów, z którymi mam okazję rozmawiać w pracy… i wiesz co – to NORMALNI, a nawet całkiem fajni mężczyźni.”

        To pogadaj z nimi szczerze na taki temat (i nie wciskaj mi kitu, że rozmawiałaś). Np. powiedz chłopu, że rozumiesz doskonale jakąś szmatę, bo sama masz takie ciągoty i o tym myślisz, tylko odwagi zabrakło. Na pewno się ucieszy i cię zrozumie (a jeśli nawet nie od razu będzie niepożądana przez ciebie reakcja, to nie świętuj jeszcze, niech on to przetrawi :)), bo w końcu on jest „prawdziwy facet” a tutaj to same sfrustrowane chłoptasie… 😛 I nie zapomnij zapytać „fajnego, normalnego” sąsiada, co by zrobił i pomyślał, gdyby mu się babsko puszczało. Tylko uważaj, żeby ci sąsiadka -„z wdzięczności”- oczu nie wydrapała za to, że jej potem w domu awanturę zrobił.

        „Niejeden jak by miał coś fajniejszego do roboty”

        A co, jak mam takie skrzywione hobby (nie jedno zresztą ;)), jak pisanie komentarzy?

        „to nie poświęcałby tyle czasu na pisanie bredni na temat kobiet.”

        Przyganiał kocioł garnkowi. 😀
        A ty co tu robisz? Co, chłop nie zaspokaja i żale na „ród męski” 😉 w tasiemcowych postach wylewasz, jakie to „świętojebliwe robaczki”, przesiadując na chujni (założenie równie dobre jak twoje)? Zrób mu porządnego loda, zamiast czas marnować na „toksyczne odpady”, to może się odwdzięczy i nie będziesz warczeć. 😉 Sumienie zagłuszasz? Gary umyte, gacie wyprane i się nudzimy, bo zainteresowań nie mamy? Może warto się czegoś nauczyć? Pan twój nie wie… haftu, jodłowania albo chociaż butaprenu powąchać (jeden wąchał i wicemarszałkiem sejmu został)…

        „Smutne jest też to, że przychodzi tu wielu młodziutkich facetów i nasiąkają szybko toksycznymi „mądrościami” starych tetryków.”

        Niech się uczą. Przyda im się.
        I zgadnij, dlaczego im się przyda…

        „A Ty, dzielna „spowiedniczko”, daj sobie już spokój z tym samobiczowaniem. Czasu nie cofniesz. Odpokutowałaś złym samopoczuciem, byciem w upokarzającym związku i wystawieniem się w Chujni. Może starczy?”

        „Dzielna „spowiedniczko””, bo Pan twój skiśnie… 😀 Prawdziwy melodramat… 😛

        Starczy to jest uwiąd, moja droga. Marszałek mawiał: „raz się skurwisz, kurwą zostaniesz”. I mądrze mawiał.

        Niestety. Za błędy się płaci nieraz całe życie. A w tym wypadku, jakim jest tego rodzaju skurwienie się, pokuta nie ma końca. Wiesz, dlaczego? Bo żeby coś takiego kiedykolwiek zrobić, to trzeba mieć kurewski charakter, a ten -sama twoja poklepywana po pleckach zdzira tak twierdzi- się już nie zmieni. Po prostu.

        Zresztą, zobacz. Możesz ją tu poklepywać po plecach, pocieszać, mówić głodne kawałki, twierdzić, że odpokutowała i co tam jeszcze chcesz. I nic to nie da. I to nawet nie dlatego, że w cudzych oczach to szmata. Ona sama się nigdy nie pozbędzie tej świadomości. Tak już jest. Zawsze będzie pamiętać i zawsze się wstydzić przed samą sobą, nawet jeśli już nigdy tego jakimś cudem nie zrobi. Nigdy od tego nie ucieknie. [I tego, szczeniaki płci obojga, też się nauczyć!]

        „ale tylko ten co nie ma odwagi żyć i podejmować życiowych decyzji nigdy nie popełnia błędów.”

        To jest kolejny głodny kawałek dla tych, którzy karmią się takimi bzdetami, żeby się usprawiedliwić. Bo owszem błędy się popełnia. Ale o ile prawdą jest to w powiedzeniu, że „tylko ten co nic nie robi, nie popełnia błędów”, to nie jest prawdą w przypadku takich spraw. Dlaczego? Dlatego, że tego rodzaju „błędy” wynikają ze wspomnianego kurewskiego charakteru. A to już nie ma nic wspólnego z tym mądrym powiedzeniem. Nie oszukuj siebie i innych, jaką to rzekomo życiową decyzją jest to, czy się jakaś cipa puściła z obcym facetem czy nie. Życiową decyzją to jest decyzja typu: zakładam firmę, żenię się, wybieram taki zawód itd. A nie to, że jakaś szmata rozłożyła nogi, zdradzając, bo miała chcicę -to po prostu kurewstwo, które nie wymaga odwagi, bo wynika z charakteru. Mylisz więc pojęcia. /Mesio

        PS. Tak, „żałosny” Pan twój, Mesio, nie ma nic „fajniejszego do roboty”po nocach, dlatego „poświęca tyle czasu na pisanie bredni na temat kobiet”. 😛 I chuj. To Jego czas, Jego hobby i gówno ci do tego. 😉

        6

        6
        Odpowiedz
        1. Po wg nie piszemy kropki.

          2

          0
          Odpowiedz
        2. „To słodkie, kiedy tak śledzisz moje wypowiedzi i wkładasz tyle energii, zaangażowania i wspinasz się na takie szczyty elokwencji …”

          Nie schlebiaj sobie, patałachu płci odmiennej. 😛 Pan twój, Mesio, nie odczuwa potrzeby „śledzenia wypowiedzi” (BTW. Znów sądzimy wg siebie?). A co do „wkładania tyle energii”, to zapomniałaś, co Pan twój raczył był wcześniej napisać? Nic ci do jego hobby. Pan twój po prostu napisał komentarz, bo uznał to za stosowne, żadne inne powody czy rozkminy, poza wyrażeniem opinii, bo po to są miejsca takie jak to, czy inne fora internetowe, za tym nie stały.

          „A ja tylko pisałam od siebie do drugiej kobiety …”

          A Pan twój tylko napisał sobie do tego komentarz… 🙂

          „Wybacz, Słonko, ale nie interesuje mnie już twoje zdanie. Teraz (to wredne, wiem), przeczytałam tylko pierwsze i ostatnie. ”

          Pan twój wie, że kłamiesz. A fe… tak kłamać. Wstydź się… 😛

          „Nie bierz tego do siebie, ty jesteś samcem po byku, ale nie w moim guście.”

          Dobra, dobra, kadzeniem niczego nie ugrasz. 😛
          Litości też nie będzie, Pan twój przyśni ci się w nocy… Zobaczysz (tylko za mocno przez sen nie czochraj bobra, bo się jeszcze zapali… 😉 ). 😛

          „Wolę poczytać dobrą książkę (czeka kilka), pograbić liście (bardzo to lubię).”

          No widzisz, ile mamy wspólnego… 😛 I pewnie nie to jest jedyne. Dobry spacerek też pewnie lubisz, nie?

          „Dzięki chujni i TOBIE zakochałam się na nowo w moim facecie.”

          Mam mu współczuć? Co sobie przytargał do chałupy z dyskoteki, to ma. 😉 Niech cierpi.

          Ale ma kto choć liście wygrabić… BTW liści i związanej z tym jesieni, tak się -luźnym skojarzeniem- Panu twojemu żart przypomniał… Wiesz, czym się różni kobieta od dzika? Niczym. Jedno i drugie wodzi ryjem za żołędziami.
          (Tak, Pan twój wie, że chamskie, ale -poza koniecznością posiadania odrobiny dystansu- powiedz, czy to nie prawdziwe? 🙂 )

          „Szkoda już czasu na ciebie. Ale nie ciesz się, ani nie tęsknij.”

          Tęsknota? U Pana twojego, Mesia??? Masz poczucie humoru, żabciu… To za Mesiem, Panem twoim tęsknią.
          I ty też zatęsknisz. 😉 /Mesio

          PS. „Szkoda by było nie odpowiedzieć po TAAAKIM tekście.” No Pan twój myśli. 😛 Tylko merytoryki za grosz. Ale też Pan twój się jej nie spodziewał…

          2

          2
          Odpowiedz
    5. A, jeszcze jedno do autorki: Byłemu (dobrze, że poszedł w cholerę), spróbuj wybaczyć. Wiem, że to nie łatwe, ale po co masz dalej iść z takim balastem.

      3

      0
      Odpowiedz
  7. Swój do swego ciągnie.

    3

    2
    Odpowiedz
  8. Kiedyś myślałem że się zakochałem. Zwaliłem konia i mi przeszło 😉

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Wszystko w tym temacie. Miłość to tylko kilka liter alfabetu.

      0

      2
      Odpowiedz
  9. Gacie w dół, pała w dłoń.

    0

    0
    Odpowiedz